Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Prezes PKP Intercity: Uczciwiej jest pasażera przesadzić do innego pociągu, niż udawać, że się jedzie

inforail
30.01.2026 09:30
0 Komentarzy

Silne mrozy, intensywne opady śniegu i oblodzenie sieci trakcyjnej to główne powody problemów, z jakimi w ostatnich dniach mierzy się kolej dalekobieżna.

Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski wprost przyznaje, że z punktu widzenia pasażera sytuacja wygląda bardzo źle, ale jednocześnie tłumaczy, dlaczego w warunkach ekstremalnej zimy utrzymanie punktualności staje się ogromnym wyzwaniem.

Rozkład jazdy:

  1. Jakie czynniki zimowe najbardziej wpływają na opóźnienia pociągów dalekobieżnych?
  2. Dlaczego oblodzenie sieci trakcyjnej jest najtrudniejszym problemem dla kolei zimą?
  3. Jakie działania podejmuje PKP Intercity, aby poprawić punktualność pociągów w czasie mrozów?

Problemy zaczynają się na infrastrukturze

Zima ma swoje prawa, mamy z tym problem, nie będę ukrywał, oczywiście pasażerów za te opóźnienia przepraszamy – podkreśla prezes PKP Intercity.

Jak wyjaśnia Malinowski, zimowe utrudnienia mają wiele przyczyn i w dużej mierze wynikają ze stanu infrastruktury kolejowej. Przy intensywnych opadach śniegu pojawiają się problemy z rozjazdami, które muszą być ręcznie przygotowywane do przejazdu.

Jeżeli mamy do czynienia z dużymi opadami śniegu, to mamy problem z infrastrukturą torową, z rozjazdami. I tu często pociągi po prostu stoją w kolejce, póki rozjazd nie zostanie przygotowany – tłumaczy.

Dodatkowym zagrożeniem są powalone drzewa, które przy silnych wiatrach i obciążeniu śniegiem spadają na sieć trakcyjną, blokując ruch.

Oblodzenie sieci – najtrudniejszy scenariusz

Najpoważniejszym problemem ostatnich dni okazało się jednak oblodzenie trakcji, szczególnie w województwie zachodniopomorskim.

Na sieci w zachodniopomorskim było po 4–5 centymetrów lodu. Żadne urządzenie mechaniczne tego lodu nie jest w stanie usunąć i to trzeba zbijać ręcznie młotkami, metr po metrze – mówi prezes PKP Intercity.

Tego typu prace są czasochłonne i wymagają ogromnego wysiłku fizycznego ze strony ekip technicznych, co bezpośrednio wpływa na możliwość przywrócenia regularnego ruchu.

Awarie taboru przy dużych prędkościach

Z punktu widzenia przewoźnika dochodzą także problemy związane z samymi pociągami. Przy prędkościach rzędu 160 km/h drobny śnieg i lód dostają się do instalacji elektrycznych.

Jeżeli pociąg jedzie z prędkością 160 kilometrów, pyłek śniegu wbije się wszędzie. Często powstają zwarcia – wyjaśnia Malinowski.

Zwarcia w układzie wysokiego napięcia, problemy z ogrzewaniem wagonów oraz uszkodzenia układu hamulcowego to kolejne konsekwencje ekstremalnych warunków pogodowych.

Tona lodu pod pociągiem i dłuższe przygotowanie składów

Przed wyprawieniem pociągu w trasę konieczna jest dokładna kontrola techniczna. Przy silnych mrozach oznacza to często usuwanie ogromnych ilości lodu z podwozi.

Jeżeli są przypadki, że trzeba usunąć kilka ton lodu z pociągu, to okres przygotowania takiego składu jest zdecydowanie dłuższy – podkreśla prezes.

Każdy pociąg musi być odlodzony, a rewident zobowiązany jest sprawdzić działanie wszystkich elementów mechanicznych, zwłaszcza układu hamulcowego. Bez tego skład nie może zostać dopuszczony do ruchu.

Całe zaplecze skierowane do walki z mrozem

PKP Intercity przekierowało znaczną część zasobów na walkę ze skutkami zimy.

Zatrzymaliśmy proces napraw wagonów w Remtraku w Warszawie i całe moce produkcyjne skierowaliśmy do odmrażania wagonów – mówi Malinowski.

Stosowane jest także glikolowanie taboru, choć – jak przyznaje prezes – nie jest to rozwiązanie w pełni skuteczne przy długich, kilkudniowych obiegach pociągów.

Pociąg PKP Intercity
Pociąg PKP Intercity

Punktualność powoli się poprawia

Mimo trudności, sytuacja zaczyna się stabilizować.

Punktualność w ostatnich dniach się poprawia. Największe problemy były w województwie zachodniopomorskim i zachodniej części Wielkopolski, co rzutowało na cały kraj – ocenia prezes PKP Intercity.

W przypadkach bardzo dużych opóźnień spółka decyduje się na odwołanie pociągu i przesadzenie pasażerów do innych składów.

Uczciwiej jest pasażera przesadzić do innego pociągu, niż udawać, że się jedzie – podkreśla Malinowski.

Przeprosiny i prawo do reklamacji

Prezes PKP Intercity zaznacza, że pasażerowie mają pełne prawo do składania reklamacji za opóźnienia, a pracownicy utrzymania taboru pracują obecnie pod ogromną presją.

W tej chwili na pracownikach utrzymania spoczywa ogromny wysiłek przygotowania tych pociągów. Tych pociągów jest też znacząco więcej niż kiedyś – podsumowuje.

Kolej liczy, że wraz ze stabilizacją warunków pogodowych sytuacja będzie się stopniowo poprawiać, a zimowe perturbacje nie będą już tak dotkliwe dla pasażerów.

Komentarze