Nowy terminal we Wrocławiu do końca kwietnia 2027 r. Obsłuży pasażerów spoza Schengen
14 lipca Port Lotniczy Wrocław podpisał umowę ze Strabag na budowę nowego terminalu przeznaczonego do obsługi pasażerów podróżujących poza strefę Schengen.
Inwestycja będzie kosztować 15,4 mln zł i ma zostać ukończona do końca kwietnia 2027 r.
Rozkład lotu
- Ile będzie kosztować nowy terminal non-Schengen na lotnisku we Wrocławiu?
- Do kiedy ma powstać terminal wspomagający dla pasażerów spoza strefy Schengen?
- Ile bramek odlotowych przewidziano w nowej części terminalowej?
Nowy obiekt będzie miał blisko 2,8 tys. m kw. powierzchni i zostanie połączony z istniejącym terminalem pasażerskim od strony wschodniej. To rozwiązanie przejściowe, ale bardzo ważne operacyjnie, bo ma odciążyć obecną infrastrukturę przed docelową rozbudową głównego terminalu.
Port Lotniczy Wrocław rozpoczyna budowę terminalu wspomagającego dla pasażerów podróżujących poza strefę Schengen. Umowę z wykonawcą, firmą Strabag, podpisano 14 lipca 2026 r. podczas konferencji prasowej. Wartość inwestycji wynosi 15,4 mln zł, a zakończenie prac zaplanowano do końca kwietnia 2027 r.
Nowy terminal będzie miał blisko 2,8 tys. m kw. powierzchni. Zostanie dobudowany do istniejącego terminala pasażerskiego od strony wschodniej i będzie przeznaczony do obsługi ruchu non-Schengen. To oznacza, że skorzystają z niego pasażerowie podróżujący poza wspólną strefę kontroli granicznej, czyli m.in. na kierunkach wymagających odprawy paszportowej.
W części odlotowej nowego obiektu znajdą się cztery niezależne bramki odlotowe, czyli gate’y. Mają one umożliwiać jednoczesne prowadzenie boardingu, co jest szczególnie istotne w godzinach szczytu oraz przy nakładaniu się kilku rejsów poza strefę Schengen. W terminalu przewidziano również miejsce dla sklepu duty free oraz lokali gastronomicznych.
Zmiany obejmą także strefę przylotów. Nowy terminal pozwoli zwiększyć przepustowość infrastruktury wykorzystywanej przy obsłudze pasażerów wracających spoza strefy Schengen. Zostanie ona wyposażona w sześć automatycznych bramek ABC oraz cztery podwójne stanowiska kontroli granicznej. To ważne w kontekście rosnącego ruchu i nowych wymagań dotyczących kontroli granicznych.
Terminal będzie mógł pomieścić jednocześnie około 800 osób oczekujących na kontrolę graniczną. Władze lotniska wskazują, że inwestycja jest potrzebna także ze względu na wdrażany w Unii Europejskiej system Entry/Exit System, czyli EES. System ten wymaga od obywateli państw trzecich rejestracji biometrycznej przy przekraczaniu granicy zewnętrznej Unii Europejskiej, co może wydłużyć czas prowadzenia kontroli.
W praktyce oznacza to, że lotniska obsługujące ruch non-Schengen muszą przygotować większą przestrzeń, dodatkowe stanowiska i bardziej uporządkowany przepływ pasażerów. Wrocławski port już teraz reaguje na te wymagania, zanim presja operacyjna stanie się jeszcze większa. Nowy terminal ma ograniczyć ryzyko kolejek i poprawić komfort pasażerów podczas odprawy granicznej.
Władze Portu Lotniczego Wrocław podkreślają, że przeniesienie obsługi lotów non-Schengen do osobnej przestrzeni uwolni znaczną część obecnego terminala. Dzięki temu poprawi się również obsługa pasażerów podróżujących w strefie Schengen. To ważne, bo inwestycja nie dotyczy wyłącznie jednej grupy podróżnych, ale ma poprawić działanie całego terminala.
Wiceprezes Portu Lotniczego Wrocław Dariusz Kowalczyk zaznaczył, że port zdecydował się na rozwiązanie odpowiadające na aktualne potrzeby. „Zdecydowaliśmy się na rozwiązanie, które odpowiada na nasze potrzeby tu i teraz. Dzięki nowej przestrzeni zyskają zarówno pasażerowie podróżujący poza strefę Schengen, jak i osoby korzystające z połączeń w obrębie strefy Schengen, ponieważ poprawi się funkcjonowanie całego terminalu” – zapewnił.
To podejście pokazuje, że wrocławskie lotnisko musi działać dwutorowo. Z jednej strony prowadzone są przygotowania do dużej, docelowej rozbudowy głównego terminala. Z drugiej – port potrzebuje szybszych rozwiązań, które pozwolą utrzymać jakość obsługi w czasie dynamicznego wzrostu ruchu pasażerskiego.
Cezary Pacamaj, wiceprezes Portu Lotniczego Wrocław, przypomniał, że na lotnisku prowadzonych jest kilka inwestycji. Poza dobiegającą końca przebudową części operacyjnej trwają prace projektowe związane z rozbudową głównego terminalu. Jak zaznaczył, na zakończenie tych prac i rozpoczęcie robót budowlanych trzeba będzie jeszcze poczekać, dlatego terminal wspomagający ma zapewnić pasażerom odpowiedni standard obsługi już teraz.
„Nie chcemy, aby nasi pasażerowie odczuli skutki dynamicznego wzrostu ruchu, dlatego już dziś realizujemy rozwiązanie, które pozwoli nam utrzymać wysoki standard obsługi” – powiedział Cezary Pacamaj. W praktyce oznacza to, że terminal non-Schengen ma być buforem operacyjnym na okres przed zakończeniem większej inwestycji terminalowej.
Umowę na zaprojektowanie głównego terminala Port Lotniczy Wrocław podpisał w kwietniu 2026 r. Terminal wspomagający dla ruchu non-Schengen będzie wykorzystywany do czasu zakończenia tej docelowej inwestycji. Jego zadaniem będzie zapewnienie sprawnej obsługi rosnącej liczby pasażerów, zwłaszcza na trasach wymagających kontroli granicznej.
Władze lotniska przyznają, że zainteresowanie podróżami do krajów spoza strefy Schengen rośnie. To ważny sygnał dla portu, bo kierunki non-Schengen wymagają bardziej rozbudowanej infrastruktury niż typowe rejsy wewnątrz strefy. Konieczna jest kontrola dokumentów, odprawa graniczna, osobne przepływy pasażerów oraz odpowiednia organizacja stref odlotów i przylotów.
Dla pasażerów nowy terminal oznacza przede wszystkim większą przewidywalność podróży. Przy rosnącym ruchu lotniczym kluczowe stają się czas oczekiwania, liczba dostępnych stanowisk, przestrzeń w terminalu i płynność boardingu. Cztery niezależne gate’y oraz dodatkowe stanowiska kontroli granicznej mają pomóc w obsłudze większej liczby rejsów bez nadmiernego obciążania obecnej infrastruktury.
Dla przewoźników lotniczych inwestycja oznacza poprawę warunków operacyjnych na lotnisku. Sprawniejsza obsługa pasażerów non-Schengen może ułatwiać planowanie rejsów, ograniczać ryzyko opóźnień przy boardingu i zwiększać atrakcyjność wrocławskiego portu jako miejsca uruchamiania nowych tras. W transporcie lotniczym infrastruktura terminalowa jest jednym z czynników decydujących o jakości całej operacji.
Znaczenie inwestycji jest tym większe, że Port Lotniczy Wrocław notuje bardzo dynamiczny wzrost ruchu. Według prognoz w 2026 r. lotnisko po raz pierwszy w historii obsłuży ponad 6 mln pasażerów. Szacunki wskazują także na dalszy wzrost w kolejnych latach. To oznacza, że obecna infrastruktura musi być szybko dostosowywana do rosnącego popytu.
Rozbudowa dla ruchu non-Schengen wpisuje się również w szerszą zmianę profilu wrocławskiego portu. Lotnisko coraz mocniej obsługuje nie tylko klasyczne połączenia europejskie w strefie Schengen, ale także kierunki dalsze, wakacyjne i pozaunijne. Tego typu trasy są atrakcyjne dla pasażerów, ale wymagają większej przepustowości kontroli granicznej oraz odpowiednich stref oczekiwania.
Nowy terminal ma też znaczenie organizacyjne w czasie, gdy port przygotowuje się do docelowej rozbudowy głównego terminalu. Zamiast czekać na zakończenie dużego projektu, Port Lotniczy Wrocław wprowadza etap pośredni, który ma realnie poprawić obsługę już od 2027 r. To rozwiązanie praktyczne, bo pozwala reagować na wzrost liczby pasażerów wcześniej niż zakończy się cała inwestycja główna.
W przypadku dużych portów regionalnych takie inwestycje wspomagające stają się coraz ważniejsze. Ruch lotniczy rośnie szybciej niż czas potrzebny na przygotowanie i realizację dużych projektów budowlanych. Dlatego lotniska coraz częściej wprowadzają rozwiązania tymczasowe lub etapowe, które zwiększają przepustowość i poprawiają organizację pracy terminala bez czekania na pełną rozbudowę.
Port Lotniczy Wrocław jest jednym z najważniejszych lotnisk regionalnych w Polsce. Obsługuje ruch regularny, niskokosztowy, czarterowy i biznesowy, a jego rozwój ma znaczenie dla całego regionu Dolnego Śląska. Dla miasta i województwa port jest elementem transportu publicznego, infrastruktury gospodarczej i systemu międzynarodowej dostępności.
Struktura właścicielska spółki pokazuje regionalny charakter inwestycji. W Porcie Lotniczym Wrocław 49,24 proc. udziałów posiada Miasto - Gmina Wrocław, właścicielem 31,02 proc. jest samorząd województwa, a niespełna 19,74 proc. należy do Polskich Portów Lotniczych S.A. Kapitał zakładowy spółki wynosi 206 mln 830 tys. zł.
Dla regionu nowy terminal non-Schengen oznacza zwiększenie gotowości do obsługi bardziej zróżnicowanego ruchu międzynarodowego. Każde dodatkowe połączenie lotnicze poza strefę Schengen może wspierać turystykę, biznes, kontakty rodzinne i mobilność mieszkańców. Warunkiem jest jednak sprawna infrastruktura, która zapewni pasażerom odpowiednią jakość obsługi.
Inwestycja za 15,4 mln zł nie jest największym projektem w historii portu, ale jest ważna operacyjnie. Ma rozwiązać konkretny problem: ograniczoną przestrzeń i przepustowość dla ruchu non-Schengen w okresie, gdy lotnisko notuje szybki wzrost liczby pasażerów. Dzięki temu główny terminal będzie mógł lepiej obsługiwać pasażerów Schengen, a ruch poza strefę otrzyma dedykowaną przestrzeń.
Z punktu widzenia branży lotniczej to kolejny przykład, że polskie lotniska regionalne muszą inwestować nie tylko w drogi startowe i płyty postojowe, ale także w terminale, kontrolę graniczną, systemy obsługi pasażerów i infrastrukturę związaną z nowymi regulacjami. EES będzie wyzwaniem dla wielu portów, bo biometryczna rejestracja pasażerów z państw trzecich może zmienić rytm pracy kontroli granicznej.
Wrocławska inwestycja odpowiada więc jednocześnie na trzy potrzeby: wzrost ruchu pasażerskiego, rozwój kierunków non-Schengen oraz nowe wymogi graniczne w Unii Europejskiej. Jeżeli terminal powstanie do końca kwietnia 2027 r., będzie gotowy przed kolejnym letnim szczytem przewozowym. To może mieć kluczowe znaczenie dla płynności obsługi w sezonie, gdy lotnisko notuje największe obciążenie.
Komentarze