Rzeczy znalezione w autobusie i tramwaju. Nowe obowiązki dla komunikacji miejskiej
Nowelizacja przepisów o rzeczach znalezionych zmienia zasady postępowania z przedmiotami pozostawionymi w autobusach, trolejbusach, tramwajach i na dworcach
Nowela także skraca terminy ich odbioru przez właścicieli, co bezpośrednio dotknie organizatorów i operatorów transportu publicznego. Ustawa porządkuje właściwość organów, wprowadza nowe obowiązki wobec dokumentów z danymi osobowymi oraz modyfikuje zasady przekazywania rzeczy staroście. To oznacza konieczność aktualizacji procedur w spółkach komunikacji miejskiej i zarządach transportu. O dotychczasowych zasadach – na przykładzie biura ZTM w Poznaniu – pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.
Rozkład jazdy:
- Ile dni będzie miał zarządca środka transportu publicznego na przekazanie rzeczy staroście?
- Jaki nowy próg kwotowy obowiązuje przy znalezionych pieniądzach?
- Co stanie się z dokumentami zawierającymi dane osobowe, jeśli nie uda się ustalić właściciela?
30 dni dla zarządcy i krótsze terminy dla pasażerów
Prezydent podpisał ustawę z 23 stycznia 2026 r. o zmianie ustawy o rzeczach znalezionych oraz ustawy – Kodeks cywilny. Nowe przepisy doprecyzowują procedury postępowania z rzeczami znalezionymi oraz skracają terminy ich odbioru przez osoby uprawnione.
Dla sektora transportu publicznego kluczowa jest zmiana zasad postępowania z rzeczami znalezionymi w budynkach publicznych i środkach transportu publicznego. Zgodnie z nowelizacją zarządca obiektu – a więc także operator autobusowy, tramwajowy czy trolejbusowy – będzie miał 30 dni na przekazanie rzeczy staroście, jeśli nie uda się ustalić właściciela. To istotna zmiana organizacyjna dla spółek komunikacji miejskiej, które dziś często prowadzą własne biura rzeczy znalezionych.
Uproszczono również dokumentowanie przyjęcia rzeczy – zamiast odrębnego poświadczenia sporządzany będzie protokół. Dla przewoźników oznacza to konieczność dostosowania wewnętrznych instrukcji dla kierowców autobusów, motorniczych i pracowników zaplecza technicznego, którzy przyjmują zgłoszenia od pasażerów.
Nowelizacja wprowadza także szczególny tryb postępowania ze znalezionymi dokumentami zawierającymi dane osobowe. W przypadku braku możliwości ustalenia właściciela dokumenty będą przekazywane staroście w celu podjęcia czynności poszukiwawczych, a po ich bezskutecznym zakończeniu – niszczone. Dla operatorów transportu publicznego to wyraźny sygnał, że dokumenty tożsamości, karty miejskie imienne czy legitymacje pasażerskie nie mogą być przechowywane w nieskończoność.
Do 6 miesięcy
Zmiany w Kodeksie cywilnym skracają termin odbioru rzeczy do 6 miesięcy w przypadku imiennego wezwania oraz do roku, gdy dane uprawnionego są nieznane. Po upływie tych terminów rzecz stanie się własnością znalazcy albo Skarbu Państwa – w przypadku zabytków i materiałów archiwalnych. W praktyce oznacza to szybsze „zamykanie” spraw rzeczy pozostawionych w autobusie czy tramwaju, co może ograniczyć koszty magazynowania po stronie spółek transportowych.
Istotna jest również zmiana progu kwotowego dla znalezionych pieniędzy. Podniesiono go ze 100 zł do 5 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę, wprowadzając mechanizm waloryzacji. Dla kierowców i kontrolerów biletów oznacza to inne zasady przekazywania gotówki znalezionej w pojeździe – obowiązek przekazania staroście będzie powiązany z dynamicznie zmieniającą się wysokością płacy minimalnej.
Nowelizacja umożliwia przechowywanie znalezionych środków pieniężnych w walucie obcej w kasie pancernej, skrytce sejfowej lub w banku. W przypadku większych operatorów komunikacji miejskiej, posiadających zaplecze kasowe, może to oznaczać konieczność dostosowania procedur bezpieczeństwa.
Rozszerzono także katalog podmiotów uprawnionych do przyjmowania sprzętu i ekwipunku wojskowego – oprócz starosty będzie to również najbliższa jednostka Żandarmerii Wojskowej. Jednocześnie wyłączono z obowiązku przekazania staroście rzeczy wymagających pozwolenia, w tym broni i amunicji, oraz rzeczy niebezpiecznych; w takich przypadkach znalazca ma obowiązek zawiadomić Policję. W realiach transportu publicznego oznacza to jasne rozdzielenie kompetencji w sytuacjach potencjalnie zagrażających bezpieczeństwu pasażerów.
Ustawa wskazuje również, że postępowanie poszukiwawcze w celu odnalezienia osoby uprawnionej prowadzi starosta właściwy ze względu na miejsce znalezienia rzeczy. To doprecyzowanie może uprościć współpracę pomiędzy przewoźnikami a administracją samorządową, zwłaszcza w aglomeracjach, gdzie linie autobusowe i tramwajowe przebiegają przez kilka powiatów.
Ustawa wejdzie w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia i będzie miała zastosowanie do rzeczy znalezionych po dniu jej wejścia w życie. To daje organizatorom transportu publicznego czas na dostosowanie regulaminów przewozu, instrukcji dla kierowców oraz systemów obsługi zgłoszeń pasażerów.




Komentarze