Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Londyński wniosek dla polskich Stref Czystego Transportu: Mniejsze zanieczyszczenie

infotrans
31.07.2024 16:03
0 Komentarzy

Od sierpnia 2023 do lipca 2024 do stolicy Anglii wjechało 200 tys. mniej samochodów. To efekt wprowadzenia opłat dla starych pojazdów spalinowych.

W efekcie Londyn odnotował znaczny spadek zanieczyszczenia powietrza – wynika z raportu ratusza. Tymczasem Polska dopiero rusza z wprowadzeniem Stref Czystego Transportu (pierwsza od 1 lipca jest w Warszawie). Generalnie ten proces idzie bardzo opornie i napotyka na polityczny sprzeciw.

Spis treści:

  1. Ile mniej samochodów wjechało do Londynu od sierpnia 2023 roku po wprowadzeniu opłat dla starych samochodów spalinowych?
  2. Jakie zmiany w jakości powietrza odnotowano w Londynie po wprowadzeniu strefy Ultra Low Emission Zone (ULEZ)?
  3. Kto i dlaczego krytykował rozszerzenie strefy ULEZ w Londynie?
Po wprowadzeniu specjalnej strefy - zanieczyszczenie powietrza w Londynie zmalało
Po wprowadzeniu specjalnej strefy – zanieczyszczenie powietrza w Londynie zmalało

Rozszerzenie ULEZ

Jakość powietrza w Londynie poprawia się szybciej niż na terenie całej Anglii. W sierpniu 2023 roku burmistrz Londynu Sadiq Khan rozszerzył strefę wolną od emisji zanieczyszczeń powietrza, tzw. Ultra low emission zone (Ulez), ze ścisłego centrum – na cały Londyn. Za wjazd do stolicy właściciele starych samochodów spalinowych muszą płacić 13 funtów dziennie. Z opłaty zwolnieni są posiadacze aut z silnikiem spalinowym, które nie są starsze niż 19 lat, i z silnikiem diesla nie starszym niż 9 lat.

W przedstawionym przez ratusz raporcie stwierdzono, że po pierwszych sześciu miesiącach od poszerzenia strefy Ulez poprawa jakości powietrza w Londynie przekroczyła cele ustalone w konsultacjach przed wdrożeniem nowych zasad w ubiegłym roku. Poziomy zanieczyszczenia pyłami w postaci emisji PM2.5 pochodzącymi z samochodów są o 22 proc. niższe niż przed rozszerzeniem strefy. Całkowite emisje tlenków azotu wyniosły 424 tony i były o 13 proc. niższe, niż przewidywano.

„Raport pokazuje, że Ulez działa nawet lepiej, niż oczekiwano. Rozszerzenie strefy na cały Londyn już ma znaczący wpływ – obniża poziomy zanieczyszczenia i daje czystsze powietrze milionom londyńczyków. Jesteśmy na dobrej drodze, aby do 2025 r. – 184 lata wcześniej, niż przewidywano – jakość powietrza nie przekraczała ustalonych norm” – powiedział Sadiq Khan, cytowany przez „The Guardian”.

Na terenie objętym strefą Ulez mieszka 9 mln ludzi.

„Wiemy, że toksyczne powietrze wiąże się ze zwiększonym ryzykiem astmy, raka i demencji, oraz że nieproporcjonalnie dotyka uboższych mieszkańców Londynu oraz osoby z mniejszości etnicznych. Dlatego tak dobrze patrzy się na wyniki tego raportu” – powiedziała Christina Calderato, dyrektor ds. strategii transportu miejskiego (Tfl).

Władze Londynu wydały 184 mln funtów na program złomowania samochodów, w ramach którego wpłynęło 53 tys. wniosków.

Silviya Barrett, dyrektor ds. polityki w Campaign for Better Transport, powiedziała Guardianowi, że kolejnym krokiem w walce o czyste powietrze będzie podjęcie wysiłków inwestycyjnych na rzecz zmniejszenia tłoku w środkach transportu publicznego.

Po wprowadzeniu specjalnej strefy - zanieczyszczenie powietrza w Londynie zmalało
Po wprowadzeniu specjalnej strefy – zanieczyszczenie powietrza w Londynie zmalało

trudna decyzja

„The New York Times” przypomniał, że poszerzenie strefy Ulez przez burmistrza Londynu było politycznie trudną decyzją. „Przeciwnicy Khana z Partii Konserwatywnej krytykowali jego decyzję, mówiąc, że przyniesie trudności finansowe w czasie rosnących kosztów życia. Nawet niektórzy politycy z jego własnej Partii Pracy nawoływali do ostrożności. Następnie odbyły się wybory. Khan wygrał, zdobywając trzecią kadencję jako burmistrz Londynu” – czytamy na łamach gazety.

BBC podało, że rozszerzenie strefy Ulez przyniosło miastu ponad 130 milionów funtów. Jednak zarządzający programem dyrektorzy transportu miejskiego przewidują, że do 2026 r. miasto nie będzie już pobierać opłat z tytułu Ulez, ponieważ wszystkie samochody będą spełniać normy.

Przykładem innego miasta, które od 2007 r. utrzymuje opłatę za wjazd do centrum, jest Sztokholm. Badanie z 2018 r. wykazało, że zanieczyszczenie powietrza zmniejszyło się nawet o 15 proc. To z kolei miało wpływ na mniejszą liczbę ostrych ataków astmy wśród małych dzieci.

Dziennikarze „The New York Times” zwracają uwagę, że Nowy Jork jest miastem, w którym od dziesięcioleci mówi się o wprowadzeniu opłaty za wjazd do miasta, ale nikt nie odważył się zrealizować tego pomysłu.

„Oczekiwano, że opłata zmniejszy zatłoczenie w Manhattanie i przyniesie miliard dolarów rocznie na poprawę transportu publicznego. Plan ten został nagle zawieszony w czerwcu przez gubernator Kathy Hochul (Partia Demokratktyczna). Powiedziała, że stworzy to trudności finansowe dla niektórych kierowców. Jednak niektórzy jej krytycy twierdzili, że ugięła się, ponieważ było to politycznie ryzykowne w kluczowym roku wyborczym” – napisali dziennikarze gazety „The New York Times”. (PAP)

Louise Haigh szefowa TfL z paniami kierowcami na dworcu autobusowym Waterloo
Louise Haigh szefowa TfL z paniami kierowcami na dworcu autobusowym Waterloo

Komentarze