Autokary czeka radykalna podwyżka e-TOLL. Rząd proponuje stawki wyższe o 40%!
Branża autokarowa stoi przed jedną z największych podwyżek kosztów ostatnich lat – tak wynika z projektu rozporządzenia opublikowanego właśnie na stronie Rządowego Centrum Legislacji.
Drastyczny skok stawek za przejazd drogami płatnymi na pewno będzie jednym z kluczowych tematów zgromadzenia Polskiego Stowarzyszenia Przewoźników Autokarowych, które dzisiaj rozpoczyna się pod Olsztynem. Jesteśmy na miejscu i na pewno przekażemy stanowisko PSPA na łamach TransInfo.
Rozkład jazdy:
- Od kiedy nowe stawki e-TOLL mają zacząć obowiązywać?
- O ile procent mają wzrosnąć opłaty dla autobusów i pojazdów powyżej 3,5 t?
- O ile kilometrów ma zostać rozszerzona sieć dróg płatnych?
Wzrost o 40–42 procent
Jak wynika z projektu rozporządzenia opublikowanego na stronie Rządowego Centrum Legislacji, stawki za przejazd siecią dróg płatnych dla pojazdów powyżej 3,5 t oraz autobusów mają wzrosnąć o 40–42 procent. Nowe regulacje obejmują zarówno pojazdy ciężarowe, jak i autobusy turystyczne, a skala wzrostu zależeć będzie od masy pojazdu i klasy emisji spalin.
Cytując projekt: „Stawki mają wzrosnąć o 40–42 proc., w zależności od klasy emisji spalin i masy pojazdu.”
To projekt rozporządzenia zmieniającego przepisy dotyczące sieci dróg krajowych objętych opłatą elektroniczną oraz wysokości tych stawek. W uzasadnieniu potwierdzono wcześniejsze informacje Ministerstwa Finansów, które miesiąc temu zapowiedziało również rozszerzenie sieci płatnych tras o około 645 km. Co istotne, pierwotnie planowano wejście zmian 1 grudnia, jednak w opublikowanym dokumencie zapisano nową datę – 1 lutego przyszłego roku.
Z Ocen Skutków Regulacji wynika, że wpływy z e-TOLL w 2024 roku mają wynieść 3,9 mld PLN. W roku następnym, po rozszerzeniu sieci i podwyżce stawek, mają wzrosnąć do 6,6 mld PLN. Jak podkreślono w projekcie, głównym celem zmian jest „zwiększenie przychodów Krajowego Funduszu Drogowego”, aby zapewnić środki na rozwój i utrzymanie infrastruktury. W dokumencie wskazano też, że urealnienie stawek do średniej europejskiej ma wspierać konkurencyjność transportu kolejowego oraz wpisywać się w cele ekologiczne rządu.
System e-TOLL obejmuje dziś 5225 km dróg krajowych, a po rozszerzeniu będzie to 5869 km autostrad, dróg ekspresowych i fragmentów tras krajowych klasy GP i G. Wśród nowych odcinków znalazły się m.in. fragmenty autostrady A2 (Kałuszyn–Siedlce), S1 (Podwarpie–Dąbrowa Górnicza Pogoria i Żywiec–Węgierska Górka), a także kolejne fragmenty S3, S5, S7, S11, S12, S14, S16, S17, S52 i S61 oraz odcinki DK8, DK12, DK50 i DK91.
Jak przypomniano, ostatnie rozszerzenie sieci płatnych dróg miało miejsce w listopadzie ubiegłego roku i objęło około 1600 km.
Co to oznacza dla branży autokarowej?
Podwyżki o 40 procent to sygnał szczególnie dotkliwy dla przewoźników autokarowych, którzy po okresie pandemii i rosnących cen paliw funkcjonują na bardzo niskich marżach. W przypadku operatorów turystycznych oraz przewozów pracowniczych koszty drogowe stanowią istotny składnik całkowitego budżetu wyjazdów.
Możliwe skutki dla rynku:
- Wyższy koszt kilometra przejazdu. Autokary z silnikami Euro V i Euro VI, najczęściej eksploatowane w ruchu turystycznym, znajdą się w górnych stawkach opłat. Wzrost o ponad 40 procent przełoży się bezpośrednio na koszt organizacji wyjazdów krajowych i międzynarodowych.
- Presja na podnoszenie cen biletów i usług. Organizatorzy turystyki będą szukać sposobów na przeniesienie kosztów na klientów końcowych, co może podnieść ceny wycieczek szkolnych, wyjazdów firmowych czy obsługi imprez. Dla linii regularnych – wyższe koszty mogą wpłynąć na taryfy biletowe.
- Wzrost znaczenia ekologicznych napędów. Skoro stawki różnicowane są według klasy emisji, a rząd wskazuje na „korzyść dla konkurencyjności transportu kolejowego”, branża będzie odczuwać rosnącą presję na modernizację floty. To może przyspieszyć wymianę starszych autokarów Euro III–V, choć równocześnie obciąża przewoźników finansowo.
- Malejąca konkurencyjność małych firm. Mniejsze przedsiębiorstwa mogą nie udźwignąć podwyżek. W skrajnych przypadkach pojawi się groźba rezygnacji z nierentownych kursów lub ograniczenia działalności sezonowej.
- Zmiana tras i strategii operacyjnych. Firmy mogą szukać alternatyw, wybierając trasy poza siecią e-TOLL, jeśli będzie to opłacalne. W praktyce może to jednak oznaczać dłuższy czas przejazdu i niższy komfort.
Podsumowując: Podwyżki stawek, rozszerzenie sieci i zaostrzenie polityki ekologicznej tworzą nowe warunki gry. Być ,może wielu przewoźników w najbliższych miesiącach zdecyduje się wejść w eko tabor, natomiast oferta jest tutaj jest tutaj cały czas dość wąska i dopiero na początku rozwoju.






Komentarze