Hamburg kupi do 240 kolejnych elektrobusów. Plus autobusy ewakuacyjne na HVO
Hamburska HOCHBAHN chce do 2031 roku kupić do 240 kolejnych autobusów bateryjnych, a jednocześnie uzupełnić flotę o maksymalnie 150 pojazdów mogących pracować niezależnie od własnej infrastruktury ładowania.
To korekta strategii, ale nie odejście od elektryfikacji transportu publicznego w Hamburgu. Operator tłumaczy decyzję potrzebą większej odporności komunikacji miejskiej na kryzysy energetyczne, ewakuacje i sytuacje nadzwyczajne.
Rozkład jazdy:
- Ile kolejnych autobusów elektrycznych chce kupić HOCHBAHN do 2031 roku?
- Dlaczego hamburgski operator chce także pojazdów niezależnych od infrastruktury ładowania?
- Jaki udział we flocie HOCHBAHN mają dziś autobusy zeroemisyjne?
Elektryfikacja zostaje podstawą strategii
Hamburger Hochbahn AG, czyli HOCHBAHN, kontynuuje przechodzenie swojej floty autobusowej na napędy bateryjno-elektryczne. Do 2031 roku spółka chce pozyskać do 240 kolejnych autobusów elektrycznych. Jednocześnie planuje uzupełnić flotę o do 150 dodatkowych pojazdów, które będą mogły być wykorzystywane elastycznie i niezależnie od własnej infrastruktury ładowania autobusów.
Operator podkreśla, że decyzja wynika z dwóch równoległych potrzeb: dalszego rozwoju e-busów oraz zwiększenia odporności transportu publicznego w Hamburgu na sytuacje kryzysowe. Chodzi więc nie tylko o codzienną obsługę pasażerów, ale także o możliwość utrzymania komunikacji miejskiej wtedy, gdy wystąpią zakłócenia w energetyce, nagły wzrost zapotrzebowania przewozowego albo problemy z dostępnością paliw.
„Nasz kurs pozostaje jasny: konsekwentnie rozwijamy elektryfikację naszej floty autobusowej. Jednocześnie ponosimy odpowiedzialność za to, aby transport publiczny także w sytuacjach wyjątkowych funkcjonował stabilnie, elastycznie i niezawodnie” – powiedział Robert Henrich, prezes zarządu HOCHBAHN.
Od 2020 roku HOCHBAHN kupuje wyłącznie autobusy z napędem bezemisyjnym. Obecnie w ruchu jest już 432 takich pojazdów, co stanowi około 39 proc. całej floty. Po planowanym zakupie do 240 kolejnych autobusów bateryjnych udział pojazdów elektrycznych ma wzrosnąć do maksymalnie 60 proc. floty. Operator zakłada, że warunki dla eksploatacji elektrycznych autobusów będą się w kolejnych latach poprawiać, zarówno pod względem technologii, jak i infrastruktury ładowania.
Elektryfikacja floty autobusowej, rozbudowa infrastruktury ładowania i modernizacja zajezdni pozostają centralnymi elementami strategii HOCHBAHN. Mają one wspierać cele klimatyczne Hamburga i ograniczać emisje w transporcie publicznym. Jednocześnie spółka od stycznia 2026 roku stopniowo przestawia dotychczasowe pojazdy z konwencjonalnym napędem na paliwa HVO, aby obniżyć bilansowe emisje CO₂ tej części floty, która nie została jeszcze przestawiona na napęd bateryjny.
HVO jako zabezpieczenie, a nie zmiana kierunku
Nowym elementem strategii jest uzupełnienie floty o pojazdy, które będą niezależne od firmowej infrastruktury ładowania. W praktyce chodzi o autobusy z konwencjonalnym układem napędowym, zasilane alternatywnymi paliwami, przede wszystkim HVO. HOCHBAHN wskazuje, że takie pojazdy są potrzebne w sytuacjach, w których transport publiczny musi działać mimo ograniczeń w dostawach energii albo w warunkach nagłego wzrostu zapotrzebowania na przewozy.
Spółka odwołuje się do sytuacji geopolitycznej, wojny w Ukrainie oraz globalnych wyzwań w sektorze energii. W ramach ponownej oceny zadań z zakresu ochrony ludności i przygotowania kryzysowego uznano, że komunikacja miejska powinna być przygotowana na różne scenariusze wyjątkowe.
Wśród nich HOCHBAHN wymienia wielkoobszarowe zakłócenia w dostawach energii, takie jak przykładowo w Kijowie, krótkotrwały, silny wzrost zapotrzebowania transportowego przy ewakuacjach, kiedy autobusy muszą wykonywać długie przebiegi, a także międzynarodowe wydarzenia wpływające na dostępność energii albo paliw.
Dlatego operator chce mieć do dyspozycji dwa typy napędu. Elektryczne autobusy pozostają głównym narzędziem realizacji celów klimatycznych w komunikacji miejskiej. Są szczególnie przydatne wtedy, gdy dostępność paliw jest ograniczona albo ich ceny mocno się wahają. Z kolei ograniczona liczba autobusów tankowanych HVO daje przewagę wtedy, gdy czasowo nie ma wystarczającej ilości energii elektrycznej w skali potrzebnej do ładowania floty albo kiedy w krótkim czasie trzeba uruchomić dużą liczbę pojazdów, np. podczas sztormowej powodzi.
„Sprawny transport publiczny musi dziś osiągać jedno i drugie: stawać się bardziej zrównoważony, a zarazem odporny na kryzysy i awarie. Te dwa cele nie są sprzeczne, lecz muszą być myślane wspólnie” – podkreśliła Saskia Heidenberger, członkini zarządu ds. eksploatacji autobusowej HOCHBAHN.
To ważny sygnał dla całej branży autobusowej. Hamburg nie rezygnuje z elektryfikacji, ale dopisuje do niej warstwę bezpieczeństwa operacyjnego. W dużej aglomeracji autobus nie jest wyłącznie elementem codziennego rozkładu jazdy. W sytuacjach nadzwyczajnych staje się narzędziem ewakuacji, przewozów interwencyjnych i utrzymania podstawowej mobilności mieszkańców.
Do 60 proc. floty na bateriach
Planowany zakup do 240 elektrobusów do 2031 roku ma istotnie zwiększyć udział autobusów bateryjnych w hamburskiej flocie. Obecnie HOCHBAHN ma 432 autobusy bezemisyjne, czyli około 39 proc. całej floty. Po nowych zakupach udział ten może wzrosnąć do 60 proc.
W komunikacie spółka podkreśla, że konsekwentna rozbudowa e-floty pozostaje podstawą strategii. To oznacza dalsze inwestycje nie tylko w same pojazdy, ale także w ładowarki, zajezdnie i systemy zarządzania energią. Dla pasażerów ma to oznaczać cichszy, lokalnie bezemisyjny transport publiczny, a dla operatora coraz większą skalę eksploatacji autobusów bateryjnych.
Jednocześnie obecna decyzja pokazuje, że pełna transformacja floty autobusowej nie jest wyłącznie kwestią zakupu pojazdów. Wymaga stabilnej infrastruktury, dostępności energii, zaplecza technicznego, przygotowanych zajezdni i systemu reagowania na zakłócenia. W tym sensie strategia HOCHBAHN staje się bardziej elastyczna: e-bus jako kierunek podstawowy, HVO jako ograniczone wsparcie operacyjne.
Dwa napędy dla większej odporności systemu
HOCHBAHN wskazuje, że połączenie autobusów elektrycznych oraz pojazdów konwencjonalnych zasilanych paliwami alternatywnymi zwiększa odporność całego systemu. W zależności od sytuacji oba rodzaje napędu mogą dawać inne korzyści.
Elektrobusy są kluczowe dla klimatu i redukcji emisji w miejskim transporcie publicznym. Dają też większą niezależność wtedy, gdy rynek paliw jest niestabilny. Autobusy HVO mają natomiast pełnić rolę zabezpieczenia w sytuacjach, gdy dostępność energii elektrycznej dla ładowania dużej floty byłaby czasowo ograniczona albo gdy pojazdy trzeba będzie szybko i masowo skierować do zadań specjalnych.
W tle są także wyzwania związane z globalnym handlem ropą. HOCHBAHN podkreśla, że właśnie one potwierdzają sens dalszej elektryfikacji. Rozwój e-busów nie wynika więc wyłącznie z polityki klimatycznej, ale także z potrzeby uniezależniania transportu publicznego od wahań paliw kopalnych.
„Zakup nowych pojazdów jest częścią szerokiej strategii ostrożnościowej, aby przygotować się na potencjalne wyzwania” – zaznacza HOCHBAHN.
Spółka dodaje, że jest to konieczne uzupełnienie przyjętego kursu elektryfikacji, a nie jego odwrócenie. Jako operator współtworzący zmianę mobilności, HOCHBAHN deklaruje utrzymanie celów klimatycznych i dalszy rozwój floty bezemisyjnej.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze