Eurocontrol wstrzymał środki dla PAŻP. Agencja ma pieniądze na najbliższe miesiące
10 lipca minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapewnił, że Polska Agencja Żeglugi Powietrznej będzie działać bez zakłóceń mimo zajęcia jej wierzytelności z tytułu opłat trasowych.
Sprawa jest związana z wyrokiem belgijskiego sądu w postępowaniu Pfizer przeciwko Polsce, choć samo postępowanie nie dotyczyło PAŻP i pozostaje niezwiązane z wykonywaniem przez nią zadań.
Rozkład lotu
- Jaka organizacja poinformowała PAŻP o zajęciu wierzytelności z opłat trasowych?
- Jaką kwotę minister infrastruktury wskazał jako szacunkowo potrzebną do zabezpieczenia działania PAŻP do końca roku?
- Jaki udział w przychodach PAŻP mają opłaty trasowe?
Według ministra agencja ma zabezpieczone środki finansowe na najbliższe miesiące, ale do końca roku potrzebuje szacunkowo dodatkowego 1 mld zł. PAŻP podkreśla, że priorytetem pozostaje utrzymanie bezpieczeństwa i ciągłości służb żeglugi powietrznej dla samolotów korzystających z polskiej przestrzeni powietrznej.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej znalazła się w nietypowej sytuacji finansowo-prawnej po zajęciu wierzytelności z tytułu opłat trasowych. Chodzi o środki pobierane przez Eurocontrol w imieniu PAŻP od użytkowników przestrzeni powietrznej. Agencja poinformowała, że 1 lipca 2026 r. otrzymała od Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej informację o zajęciu należnych jej opłat trasowych.
Zajęcie wierzytelności ma związek z wyrokiem belgijskiego sądu z kwietnia 2026 r. w sprawie Pfizer przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. PAŻP podkreśla, że postępowanie przed sądem w Belgii nie dotyczyło agencji i pozostaje całkowicie niezwiązane z jej działalnością. Mimo to otrzymanie przez Eurocontrol tytułu wykonawczego oznacza obowiązek wstrzymania przekazywania PAŻP środków pochodzących z opłat trasowych.
Dla lotnictwa cywilnego jest to sprawa bardzo istotna, ponieważ opłaty trasowe stanowią ponad 80 proc. przychodów PAŻP i są podstawowym źródłem finansowania jej działalności. To z tych środków finansowane jest funkcjonowanie służb żeglugi powietrznej, które odpowiadają za bezpieczne prowadzenie samolotów w polskiej przestrzeni powietrznej, obsługę lotów przylatujących i odlatujących z polskich lotnisk oraz ruch tranzytowy nad Polską.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapewnił, że płynność żeglugi powietrznej pozostaje priorytetem państwa. „Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy martwią się płynnością żeglugi powietrznej. Ona jest absolutnie dla nas priorytetem. W pierwszym dniu, kiedy ukazała się informacja o tym zabezpieczeniu, rozmawiałem z ministrem finansów, aby zabezpieczyć odpowiednie środki na funkcjonowanie Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej” – powiedział szef Ministerstwa Infrastruktury w Polsat News.
Według ministra sytuacja spotkała się ze zrozumieniem Ministerstwa Finansów. Dariusz Klimczak wskazał, że do zabezpieczenia funkcjonowania PAŻP do końca roku potrzebny jest dodatkowy 1 mld zł, według obecnych szacunków. Jednocześnie zaznaczył, że agencja nie została z dnia na dzień odcięta od wszystkich środków i ma zabezpieczone finansowanie na najbliższe miesiące.
„Można być spokojnym o to, że PAŻP w Polsce będzie normalnie funkcjonowała i żegluga powietrzna także będzie funkcjonowała na dotychczasowym, najwyższym poziomie” – podkreślił minister. To najważniejszy komunikat dla pasażerów, przewoźników lotniczych, lotnisk i całego rynku transportu publicznego w segmencie lotniczym.
W piątek po południu Dariusz Klimczak ocenił także, że kwota około 6 mld zł jest poważnym obciążeniem dla budżetu państwa. Zaznaczył, że jego priorytetem jako ministra infrastruktury i zwierzchnika polskiej przestrzeni powietrznej jest zapewnienie płynności finansowej PAŻP oraz odblokowanie zajętych przychodów agencji. Według ministra jest to kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania PAŻP i bezpieczeństwa żeglugi w polskiej przestrzeni powietrznej.
W sprawę zaangażowane są zespoły Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ich zadaniem jest szybka reakcja na sytuację oraz wypracowanie rozwiązań pozwalających utrzymać finansowanie agencji. PAŻP prowadzi działania w ścisłej koordynacji z Prokuratorią Generalną Rzeczypospolitej Polskiej oraz właściwymi organami państwa.
Agencja przygotowuje formalny sprzeciw, który ma zostać wniesiony w wymaganym terminie. Celem jest uchylenie zabezpieczenia i zwolnienie środków finansowych należnych PAŻP. Równocześnie prowadzone są działania krajowe, które mają zabezpieczyć środki na nieprzerwaną realizację zadań agencji.
Z punktu widzenia rynku lotniczego sprawa ma wyjątkowy charakter. Zajęcie wierzytelności dotyczy opłat trasowych, czyli mechanizmu finansowania służb żeglugi powietrznej. Te środki są pobierane przez Eurocontrol na podstawie Konwencji Eurocontrol oraz wielostronnej umowy w sprawie opłat trasowych, ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską. W praktyce są to pieniądze należne agencji za zapewnianie służb dla samolotów korzystających z polskiej przestrzeni powietrznej.
PAŻP jako jedyna instytucja w Polsce szkoli i zatrudnia cywilnych kontrolerów ruchu lotniczego oraz zarządza ruchem lotniczym nad krajem. Agencja odpowiada za bezpieczeństwo samolotów lądujących na polskich lotniskach, startujących z tych lotnisk oraz przelatujących nad Polską. Oznacza to, że jej stabilność finansowa jest bezpośrednio powiązana z bezpieczeństwem i ciągłością komunikacji lotniczej.
Dla pasażerów najważniejsze jest to, że według zapewnień rządu i agencji nie ma ryzyka zakłócenia bieżącej pracy służb żeglugi powietrznej. Loty z polskich lotnisk, obsługa startów i lądowań oraz ruch tranzytowy mają być prowadzone normalnie. PAŻP podkreśla również, że nie ma ryzyka zwolnień pracowników.
Sytuacja jest jednak poważna finansowo, ponieważ opłaty trasowe stanowią zasadnicze źródło przychodów agencji. Jeżeli ich przekazywanie zostaje wstrzymane, państwo musi zapewnić finansowanie pomostowe albo doprowadzić do odblokowania środków. W przeciwnym razie długotrwałe ograniczenie przychodów mogłoby wpływać na stabilność instytucji odpowiadającej za jeden z najważniejszych obszarów infrastruktury krytycznej transportu lotniczego.
Spór Pfizer przeciw Polsce dotyczy kontraktu na szczepionki przeciwko COVID-19. 1 kwietnia 2026 r. sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska musi odebrać od amerykańskiego koncernu szczepionki i zapłacić 5 mld 644 mln zł. Według Ministerstwa Zdrowia do odbioru jest około 64 mln dawek szczepionki przeciwko COVID-19. Do tej kwoty należy doliczyć około 170 mln zł kosztów procesowych.
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało odwołanie od nieprawomocnego wyroku. Na początku czerwca resort informował, że Polsce doręczono kopię wykonawczą wyroku wraz z nakazem zapłaty zasądzonych kwot i kosztów komorniczych. Termin na wniesienie apelacji biegnie od daty doręczenia, a Ministerstwo Zdrowia ma 60 dni na złożenie apelacji.
Spór toczy się przed sądem w Brukseli, ponieważ tam została zawarta umowa między Komisją Europejską a Pfizerem. Komisja Europejska zawarła kontrakt w imieniu państw członkowskich w 2021 r. Polska w ramach tej umowy zobowiązała się do zakupu określonej liczby szczepionek zgodnie z wynegocjowanym harmonogramem, ale w 2022 r. odmówiła dalszego odbioru dawek. We wrześniu 2023 r. Pfizer pozwał Polskę do sądu o wykonanie umowy.
Belgijski sąd uznał, że warunki rozwiązania umowy kupna przez Polskę nie zostały spełnione. Według przywoływanych informacji sąd stwierdził również, że Polska nie wykazała, aby klauzule dotyczące ceny, liczby dawek lub zrzeczenia się odpowiedzialności wskazywały na nadużycie pozycji dominującej przez Pfizer. Sąd nie uznał też, aby wojna w Ukrainie lub spadek liczby zakażeń stanowiły okoliczności uzasadniające zniesienie albo zmianę zobowiązań Polski.
Dla PAŻP najważniejsze jest jednak to, że sprawa nie dotyczy działalności agencji. Zajęcie wierzytelności jest skutkiem mechanizmu egzekucyjnego wobec środków należnych polskiej instytucji, a nie oceną pracy służb żeglugi powietrznej. Dlatego agencja podkreśla, że przedmiot postępowania sądowego pozostaje bez związku z jej zadaniami.
W praktyce sprawa może jednak oddziaływać na rynek lotniczy przez kanał finansowy. Kontrola ruchu lotniczego jest niezbędna dla funkcjonowania lotnisk, przewoźników, ruchu pasażerskiego, cargo i przelotów tranzytowych. Bez sprawnie działającej PAŻP nie da się utrzymać płynnej i bezpiecznej komunikacji lotniczej w polskiej przestrzeni powietrznej.
Dlatego w komunikatach rządu i agencji tak mocno akcentowana jest ciągłość działania. Dla pasażera oznacza to, że samoloty mają nadal startować, lądować i przelatywać nad Polską bez zakłóceń wynikających z tej sprawy. Dla lotnisk oznacza to utrzymanie pracy operacyjnej, a dla linii lotniczych – brak bezpośredniego wpływu na bieżące rozkłady lotów.
Z punktu widzenia branży lotniczej sprawa pokazuje znaczenie stabilnego finansowania instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu lotniczego. PAŻP nie jest przewoźnikiem ani portem lotniczym, ale bez jej pracy nie działa cały system. Kontrolerzy ruchu lotniczego, systemy nawigacyjne, procedury przelotowe i koordynacja przestrzeni powietrznej są podstawą funkcjonowania transportu lotniczego.
Sprawa może też otworzyć dyskusję o zabezpieczeniu finansowania instytucji infrastruktury krytycznej przed skutkami sporów niezwiązanych z ich działalnością. Skoro opłaty trasowe stanowią ponad 80 proc. przychodów PAŻP, ich czasowe zablokowanie wymaga szybkiej reakcji państwa. W przeciwnym razie ryzyko finansowe mogłoby dotknąć obszaru, którego zakłócenie miałoby konsekwencje dla pasażerów, lotnisk, przewoźników i gospodarki.
W aktualnej sytuacji najważniejsze są dwa równoległe działania: prawne odblokowanie zajętych środków oraz zapewnienie finansowania pomostowego. PAŻP zapowiada wniesienie formalnego sprzeciwu, a rząd deklaruje prace nad zabezpieczeniem finansów agencji. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy kluczowe będzie utrzymanie płynności, aby służby żeglugi powietrznej mogły pracować bez ograniczeń.
Komentarze