Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Urzędnicy policzyli, że dojazd do pracy autem nadal szybszy niż zbiorkomem. W tle 60 mld euro

infotrans
08.02.2026 19:05
0 Komentarzy

Samochód nadal jest znacznie szybszym środkiem dojazdu do pracy z przedmieść do centrów europejskich miast, niż transport publiczny i rower, nawet w godzinach szczytu.

Tak wynika z raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO). Dotyczy to także Katowic, którym przyjrzeli się kontrolerzy UE.

Rozkład jazdy:

  1. Jaki środek transportu okazał się najszybszy w dojazdach do pracy z przedmieść do centrów miast według raportu ETO?
  2. Z jakiego miasta pod Katowicami analizowano dojazd do centrum w badaniu unijnych kontrolerów?
  3. W których dwóch miastach transport publiczny był szybszy od samochodu według raportu?
UE/ Unijni kontrolerzy: dojazd do pracy samochodem nadal szybszy niż transportem publicznym
UE/ Unijni kontrolerzy: dojazd do pracy samochodem nadal szybszy niż transportem publicznym

Zdaniem ETO

ETO, odpowiednik polskiej NIK, skontrolował, jaki efekt przynoszą unijne pieniądze przeznaczane na promowanie alternatywnych wobec samochodu środków dojazdu do pracy. W latach od 2014 do 2027 Unia Europejska przeznaczy na ten cel łącznie 60 mld euro. Pieniądze te pójdą m.in. na pociągi regionalne, rozbudowę sieci tramwajowych, wytyczenie dróg dla rowerów łączących przedmieścia z centrami miast oraz na budowę węzłów przesiadkowych, zapewniających płynne połączenia między różnymi rodzajami transportu.

Wśród sześciu zbadanych przez ETO miast europejskich znalazły się Katowice. Pozostałe miasta to: Budapeszt, Lizbona, Praga, Sewilla i Lille.

Kontrolerzy sprawdzili możliwości dotarcia do pracy w ciągu 45 minut z obszarów podmiejskich. W przypadku Katowic obliczyli czas dojazdu z punktu początkowego w Pyskowicach do Uniwersytetu Śląskiego, znajdującego się w centrum miasta. Porównali przy tym czas potrzebny na podróż samochodem, transportem publicznym i dojazd przy użyciu obu tych rodzajów transportu z uwzględnieniem współfinansowanego przez UE projektu, dotyczącego multimodalnego węzła przesiadkowego w Gliwicach. Okazało się, że dojazd transportem publicznym nie mógł konkurować z samochodem, nawet w godzinach szczytu.

Spośród wszystkich zbadanych miast jedynie w Budapeszcie i Pradze bardziej opłaca się skorzystać z transportu publicznego, niż wsiąść w samochód. Z kolei w hiszpańskiej Sewilli wygrał rower, aczkolwiek ETO odnotował, że droga dla rowerów kończy się na granicy miasta, w związku z tym dużą część podróży cykliści muszą odbyć po ulicy, co czyni ją wolniejszą i bardziej niebezpieczną.

Według ETO rozwijaniu zrównoważonej mobilności w sześciu zbadanych miastach nie służyło to, że ich plany mobilności zostały wytyczone w granicach administracyjnych z pominięciem rzeczywistych przepływów ludzi dojeżdżających do pracy.

Katowice były jedynym spośród zbadanych miast, które nie wprowadziło przepisów, zakazujących wjazdu pojazdów na niektóre obszary.

Więcej na https://www.eca.europa.eu/pl/publications/SR-2026-05

UE/ Unijni kontrolerzy: dojazd do pracy samochodem nadal szybszy niż transportem publicznym

Komentarze