Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Wisła w Warszawie z nowym rekordem. 100 cm na wodowskazie, energetyka bez alarmu

infoship
02.09.2026 20:00
0 Komentarzy

29 sierpnia 2026 roku IMGW odnotował na stacji Warszawa-Bulwary rekordowo niski stan Wisły na poziomie 100 cm według obecnie obowiązującej skali wodowskazu.

To o 2 cm mniej od rekordu z początku sierpnia i znacznie poniżej dolnej granicy stanów średnich wynoszącej 180 cm. Minister energii Miłosz Motyka zapewnia jednak, że niski stan Wisły nie powoduje obecnie prognoz przerw ani ograniczeń w dostawach energii elektrycznej. O rekordowo niskich stanach Wisły i ich wpływie na warszawską żeglugę pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego tegoroczne 100 cm jest niższym stanem Wisły niż rekordowe 5 cm z 2025 roku?
  2. Czy rekordowo niski poziom rzeki grozi ograniczeniami w dostawach energii?
  3. Co tak niski stan Wisły oznacza dla żeglugi śródlądowej?
Wisła w Warszawie
Wisła w Warszawie/foto: UM Warszawa

100 cm na Wiśle i nowy rekord w Warszawie

Na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary 29 sierpnia zanotowano 100 cm. Według IMGW jest to najniższy poziom od rozpoczęcia pomiarów w tej lokalizacji w 2017 roku.

Jeszcze na początku sierpnia minimum wynosiło 102 cm. Wcześniejszy rekord z 2025 roku, po przeliczeniu na obecną skalę, odpowiadał poziomowi około 105 cm.

Dolna granica stanów średnich dla Warszawy-Bulwary wynosi obecnie 180 cm, więc Wisła znajduje się głęboko w strefie stanów niskich.

Bardzo niskie wartości pojawiają się także na innych pobliskich posterunkach. PAP, powołując się na IMGW, wskazywała m.in. rekordowe odczyty dla Warszawy-Nadwilanówki i Modlina. Dane IMGW z końca sierpnia nadal wskazywały 100 cm na stacji Warszawa-Bulwary.

Dlaczego rok temu było 5 cm, a teraz rekordem jest 100 cm?

Tu potrzebne jest ważne wyjaśnienie. Odczyt 100 cm nie oznacza, że Wisła ma w tym miejscu metr głębokości. Od 1 listopada 2025 roku zmieniła się rzędna zera wodowskazu Warszawa-Bulwary. Została obniżona dokładnie o 100 cm, z 76,17 do 75,168 m n.p.m. w układzie EVRF2007.

W efekcie wszystkie późniejsze wskazania wodowskazu są o około 100 cm wyższe niż według starej skali, choć ilość wody w rzece oczywiście się od tej operacji nie zmieniła. Wody Polskie wprost ostrzegały, że nowe wskazania mogą początkowo być mylące. (Gov.pl)

Dlatego rekordowe 5 cm z 2 września 2025 roku odpowiada w obecnym układzie mniej więcej 105 cm. Dzisiejsze 100 cm oznacza więc fizycznie jeszcze niższe położenie lustra wody, mniej więcej odpowiadające zeru według starej skali. To tłumaczy pozorną sprzeczność między rekordem z 2025 roku a tegorocznymi komunikatami IMGW.

Energetyka: bez prognozy ograniczeń dostaw

Rekordowo niski stan Wisły automatycznie uruchamia pytania o bezpieczeństwo energetyczne, ponieważ dostępność wody jest jednym z czynników istotnych dla funkcjonowania części infrastruktury energetycznej.

Minister energii Miłosz Motyka poinformował jednak, że resort nie prognozuje obecnie ani przerw w dostawach energii elektrycznej, ani ograniczenia dostaw z powodu niskiego stanu Wisły.

Nie ma też według niego prognozy uruchamiania stopni zasilania prowadzących do ograniczeń poboru energii.

Resort podkreśla, że ryzyka wynikające z warunków środowiskowych są monitorowane, ale obecna sytuacja nie przekłada się na zapowiedź problemów z dostawami energii dla odbiorców.

To istotne szczególnie w kontekście sytuacji w innych częściach Europy, gdzie długotrwała susza i niskie stany dużych rzek wpływają zarówno na transport, jak i funkcjonowanie energetyki

Susza hydrologiczna obejmuje dużą część kraju

Warszawski rekord jest częścią znacznie szerszego zjawiska.

Pod koniec sierpnia IMGW informował o dziesiątkach obowiązujących ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną. Niskie przepływy występują na wielu rzekach i obejmują również zlewnie środkowej Wisły.

Wody Polskie już na początku sierpnia wskazywały, że w dorzeczu Wisły utrzymuje się susza hydrologiczna, m.in. w zlewniach Wisły, Sanu, Bugu, Narwi i Pilicy, a poziomy rzek znajdują się przeważnie w strefie wody niskiej.

Dalszy brak istotnych opadów oznacza, że problemem nie jest pojedynczy rekord na warszawskim wodowskazie, ale długotrwale małe przepływy w całym systemie rzecznym.

Żeglugowe tło

Niskie stany Wisły regularnie wpływają już na transport pasażerski w Warszawie. W poprzednich sezonach z powodu zbyt małej ilości wody zawieszano kursowanie miejskich promów Wilga, Słonka i Pliszka. W 2025 roku przy historycznie niskim poziomie rzeki promy przez dłuższy czas pozostawały poza eksploatacją. W sezonie 2026 były potwierdzony przypadek zatrzymania promów to sam początek sezonu: 1–3 maja 2026 roku wszystkie trzy promy nie kursowały. Razem z nimi odwołano też rejsy statku „Kopernik”. To znacznie lepiej niż w 2025.

Wiosną 2026 roku odcinek Wisły od Mostu Siekierkowskiego do ujścia Narwi został otwarty dla żeglugi po wystawieniu oznakowania pływającego. Już wtedy część odcinków miała głębokość tranzytową poniżej jednego metra, mimo że poziom Warszawa-Bulwary wynosił 182 cm.

Rekordowe 100 cm pod koniec sierpnia pokazuje więc skalę obecnego niżu hydrologicznego. Dla energetyki nie oznacza on obecnie zapowiedzi ograniczeń dostaw, ale dla żeglugi to bezpośredni sygnał coraz trudniejszych warunków eksploatacyjnych.

Komentarze