Bałtyk w centrum uwagi. Radosław Sikorski: „To w 93 proc. morze natowskie, ale wyzwań nie brakuje”
Bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego, zagrożenia dla infrastruktury krytycznej, działalność tzw. floty cieni oraz zakłócenia systemów nawigacji satelitarnej były głównymi tematami 23. spotkania ministrów spraw zagranicznych państw Rady Państw Morza Bałtyckiego, które odbyło się w Gdyni i Sopocie. Wydarzenie zakończyło polskie przewodnictwo w organizacji, a jego zwieńczeniem był widowiskowy pokaz ćwiczeń wojsk specjalnych ORKAN 26.
W spotkaniu uczestniczył minister spraw zagranicznych i wicepremier Radosław Sikorski, który podkreślał strategiczne znaczenie Bałtyku dla bezpieczeństwa całego regionu.
Rozkład jazdy:
- Jakie zagrożenia dla bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego wskazali ministrowie spraw zagranicznych podczas spotkania Rady Państw Morza Bałtyckiego w Gdyni i Sopocie?
- Na czym polegał scenariusz ćwiczeń ORKAN 26 przeprowadzonych przez polskie wojska specjalne z udziałem jednostek Formozy, GROM-u i samolotów F-16?
- Dlaczego Radosław Sikorski uważa działalność tzw. floty cieni za istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa i środowiska Morza Bałtyckiego?
Bałtyk niemal w całości pod kontrolą państw NATO
Podczas briefingu prasowego poprzedzającego pokaz ćwiczeń ORKAN 26 szef polskiej dyplomacji zwrócił uwagę na zmianę sytuacji geopolitycznej po przystąpieniu Szwecji i Finlandii do Sojuszu Północnoatlantyckiego.
– Priorytetem w tych niespokojnych czasach jest oczywiście bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo na Bałtyku. Po przystąpieniu Szwecji i Finlandii do Sojuszu jest to – jeśli chodzi o linię brzegową – w 93 proc. morze natowskie, ale to nie znaczy, że nie ma tam poważnych wyzwań dla bezpieczeństwa – podkreślił Radosław Sikorski.
Jak zaznaczył minister, mimo dominującej obecności państw NATO w regionie, Morze Bałtyckie pozostaje obszarem szczególnie narażonym na działania hybrydowe, zagrożenia infrastrukturalne i aktywność podmiotów powiązanych z Rosją.
„Flota cieni” nadal zagrożeniem dla regionu
Jednym z najważniejszych tematów rozmów ministrów była działalność tzw. floty cieni, określanej również mianem „floty złomu”. Chodzi o statki wykorzystywane do transportu rosyjskiej ropy z pominięciem międzynarodowych ograniczeń i sankcji.
Sikorski przypomniał, że dzięki działaniom podejmowanym podczas polskiej prezydencji w Unii Europejskiej udało się objąć sankcjami setki jednostek.
– Także dzięki wysiłkom polskiej prezydencji w Unii Europejskiej już grubo ponad 600 statków „floty złomu” zostało objętych sankcjami – powiedział minister.
Dodał, że statki te często funkcjonują pod egzotycznymi banderami lub w ogóle bez oficjalnej rejestracji.
– Wiemy, że jest to flota pływająca pod często egzotycznymi banderami albo w ogóle bez bandery, która dostarcza rosyjską ropę na światowe rynki, co napędza machinę wojenną Putina – zaznaczył.
W opinii polskiego rządu ograniczanie działalności tej floty ma nie tylko wymiar polityczny, ale również gospodarczy i ekologiczny.
– W naszym interesie jest, aby tej ropy trafiało na rynki mniej, a także by chronić Bałtyk przed zagrożeniami ekologicznymi – podkreślił szef MSZ.
Zakłócenia GPS coraz większym problemem
Ministrowie rozmawiali również o rosnącym problemie zakłócania sygnałów systemów nawigacji satelitarnej. Zjawisko to od wielu miesięcy obserwowane jest w regionie Morza Bałtyckiego i wpływa zarówno na ruch lotniczy, jak i morski.
Radosław Sikorski poinformował, że według analiz przygotowanych przez Uniwersytet Morski oraz firmę GPS Patron źródła zakłóceń mają różny charakter.
– Lądowe źródło zakłóceń w Królewcu bierze na cel samoloty na dużych wysokościach, natomiast żeglugę zakłócają źródła ulokowane na statkach, także tych znajdujących się na wodach międzynarodowych – wyjaśnił minister.
Eksperci od miesięcy zwracają uwagę, że zakłócenia GPS mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi i lotnictwa, szczególnie w sytuacjach kryzysowych.
ORKAN 26. Specjalsi odbili prom pasażerski
Kulminacyjnym punktem spotkania ministrów był pokaz ćwiczeń ORKAN 26 przeprowadzony w gdyńskim porcie. W wydarzeniu uczestniczyli ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich Rady Państw Morza Bałtyckiego.
Scenariusz ćwiczenia zakładał przejęcie promu pasażerskiego opanowanego przez uzbrojonych napastników.
W działaniach uczestniczyła zadaniowa grupa specjalna Jednostki Wojskowej Formoza wspierana przez śmigłowce Black Hawk należące do Zespołu Lotniczego Jednostki Wojskowej GROM. Operację zabezpieczały również samoloty F-16 oraz jednostka Marynarki Wojennej.
Generał dywizji Michał Strzelecki, dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych, wyjaśnił szczegóły scenariusza.
– To ćwiczenia eksperymentalne. Operacja ma na celu przejęcie promu pasażerskiego, który zgodnie ze scenariuszem został opanowany przez członków załogi jednego ze statków floty cieni. Ten wcześniej zwrócił się o pomoc ze względu na zły stan zdrowia części załogi. Prom pasażerski udzielił tej pomocy, przyjął na pokład sześciu członków załogi, którzy działali pod fałszywą flagą i przejęli statek. Dlatego zapadła decyzja o przeprowadzeniu operacji przejęcia tego promu przez Wojska Specjalne – tłumaczył generał.
Ćwiczenia prowadzono jednocześnie w domenie morskiej, lądowej, powietrznej, cybernetycznej oraz kosmicznej, co miało odzwierciedlać współczesny charakter zagrożeń bezpieczeństwa.
Polska przekazuje przewodnictwo Islandii
Spotkanie w Gdyni i Sopocie było ostatnim wydarzeniem organizowanym podczas polskiego przewodnictwa w Radzie Państw Morza Bałtyckiego. Podczas 23. sesji ministerialnej Polska oficjalnie przekazała kierowanie organizacją Islandii.
– Wytyczamy kierunki przyszłej współpracy – mówił Radosław Sikorski, podkreślając znaczenie wspólnych działań państw regionu wobec rosnących zagrożeń bezpieczeństwa.
Sikorski o Gdyni: „Cud nad Bałtykiem”
Podczas wizyty w Gdyni szef polskiej dyplomacji odniósł się również do przypadającego w tym roku jubileuszu 100-lecia nadania miastu praw miejskich.
Minister przypomniał zasługi twórców gdyńskiego portu – Eugeniusza Kwiatkowskiego i inżyniera Tadeusza Wendy – oraz wyraził nadzieję na wpisanie modernistycznego centrum miasta na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
– Dynamiczny rozwój Gdyni, która obchodzi setną rocznicę nadania praw miejskich, jest nazywany cudem nad Bałtykiem. Mam nadzieję, że wartość Gdyni, jej modernistyczna architektura zostanie doceniona przez UNESCO i trafi do rejestru wyjątkowych miejsc dziedzictwa ludzkości – powiedział Radosław Sikorski.
Tegoroczne spotkanie ministrów państw regionu Morza Bałtyckiego pokazało, że mimo zmieniającej się sytuacji geopolitycznej bezpieczeństwo akwenu pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań dla państw północnej Europy. W centrum uwagi znajdują się zarówno zagrożenia militarne, jak i działania hybrydowe, cyberataki czy ochrona infrastruktury krytycznej, od której zależy funkcjonowanie całego regionu.

Komentarze