Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Lubuski Transport Publiczny przygotowuje się do startu. Chce mieć swoje własne pociągi

inforail
21.04.2026 16:30
0 Komentarzy

Spółka Lubuski Transport Publiczny (LTP) intensyfikuje działania przygotowujące ją do rozpoczęcia działalności operacyjnej.

Podczas XX sesji Sejmiku Województwa Lubuskiego prezes spółki Krzysztof Pawlak przedstawił aktualny stan prac, plany rozwoju oraz odniósł się do jednej z kluczowych kwestii – budowy Punktu Utrzymania Taboru w Gorzowie Wielkopolskim.

Rozkład jazdy:

  1. Na jakim etapie są przygotowania Lubuskiego Transportu Publicznego do rozpoczęcia działalności przewozowej?
  2. Dlaczego na obecnym etapie nie planuje się budowy Punktu Utrzymania Taboru w Gorzowie Wielkopolskim?
  3. Jakie są dalsze plany rozwoju spółki LTP w zakresie taboru i przewozów autobusowych?
Sesja Sejmiku Województwa Lubuskiego
Sesja Sejmiku Województwa Lubuskiego/foto: UMWL

Certyfikaty bezpieczeństwa i licencja przewoźnika

Jednym z najważniejszych etapów przygotowań jest uzyskanie wymaganych certyfikatów od Urzędu Transportu Kolejowego. Jak wyjaśnił prezes LTP:

– W tej chwili są prowadzone prace związane z przygotowaniem dokumentacji systemu zarządzania bezpieczeństwem, tzw. SMS, systemu zarządzania utrzymaniem taboru – MMS i to pozwoli nam na wystąpienie o wydanie certyfikatu bezpieczeństwa i certyfikatu ECM. W międzyczasie będziemy również podejmować działania związane z uzyskaniem licencji. Wniosek o wydanie certyfikatu bezpieczeństwa i certyfikatu ECM planujemy złożyć na przełomie czerwca i lipca 2026 r. UTK ma 5 miesięcy na rozpatrzenie tych wniosków – tłumaczył Krzysztof Pawlak.

Uzyskanie tych dokumentów jest warunkiem koniecznym do rozpoczęcia przewozów kolejowych przez spółkę.

Analizy współpracy i plany zaplecza technicznego

LTP analizowało możliwości współpracy z różnymi podmiotami rynku kolejowego, w tym z PKP Cargotabor. Ostatecznie jednak nie udało się osiągnąć porozumienia w oczekiwanym zakresie.

– Ostatecznie Cargotabor nie jest zainteresowane tak szeroką współpracą w zakresie utrzymania taboru, w związku z tym prowadzimy też rozmowy z PKP SA o możliwości wykorzystania torów w Czerwieńsku. Stacja, wraz z całym obszarem utrzymania, który tam funkcjonuje, ma dużą liczbę torów wyłączonych z użytkowania, które można wykorzystać na przykład pod budowę nowego zaplecza czy torów postojowych. Przeprowadzono kilka wizji lokalnych tego obszaru i na dziś jest przeprowadzone postępowanie na wybór wykonawcy programu funkcjonalno-użytkowego koncepcji takiego zaplecza. Są opracowane dwa warianty, mówimy również o wariancie trzecim – mówił prezes LTP.

Czerwieńsk jawi się więc jako kluczowa lokalizacja dla przyszłego zaplecza technicznego spółki.

Ambitne plany: własny tabor i przewozy autobusowe

Spółka nie ogranicza się wyłącznie do przygotowań formalnych. Trwa także budowa struktur organizacyjnych oraz kompletowanie zespołu specjalistów.

– Nie ukrywam, że chcielibyśmy być właścicielem pojazdów kolejowych, które w tej chwili są własnością samorządu. Chciałbym, abyśmy działali też w zakresie przewozów autobusowych i w jesiennym naborze na fundusz autobusowy już wykorzystali pewne możliwości i uzyskali środki na realizację przewozów autobusowych – powiedział Krzysztof Pawlak.

W planach jest uruchomienie przewozów autobusowych już w 2027 roku, a kolejowych w 2028 roku. Wymaga to jednak przygotowania kompleksowego zaplecza operacyjnego.

– Jeżeli chcemy podejść do tematu w ten sposób, że przykładowo w 2028 roku uruchamiamy pierwszą linię kolejową czy przewozy autobusowe w 2027 roku, potrzebny jest system sprzedaży – dostępny dla wszystkich mieszkańców. Spółka musi posiadać w tym momencie również gotowy system rozliczeń finansowych, cały system działania pod względem rachunkowym, ekonomicznym, jak również wsparcie w zakresie działań realizacyjnych, czyli odpowiednie wymagane systemy w zakresie wsparcia dyspozytora, wsparcia procesu utrzymania taboru czy wsparcia pracy na punkcie utrzymania, ale również pozyskania odpowiedniej kadry w postaci maszynistów, kierowników pociągu, czy pracowników zaplecza – podsumował Krzysztof Pawlak.

Czy powstanie Punkt Utrzymania Taboru w Gorzowie?

Jednym z najczęściej poruszanych tematów podczas sesji była kwestia budowy Punktu Utrzymania Taboru w Gorzowie Wielkopolskim. Prezes LTP wskazał jednak, że na obecnym etapie nie jest to priorytet.

– Wychodzę z założenia, że w pierwszej kolejności, na początku funkcjonowania spółki potrzebne jest jedno duże zaplecze, przynajmniej do realizacji poziomów utrzymania pociągów P1-P3 – wzorem najlepszych przewoźników lokalnych w Polsce, takich jak np. Koleje Dolnośląskie, gdzie funkcjonuje jedno duże zaplecze w Legnicy, ale okresy międzyprzeglądowe taboru są tak dostosowane, że ten tabor funkcjonuje i jeździ po całym województwie – wyjaśniał Krzysztof Pawlak.

Jak dodał, dopiero planowana na czerwiec 2026 roku koncepcja wskaże, czy potrzebne będą dodatkowe lokalizacje.

– Jeśli chodzi o sam Gorzów Wielkopolski i bazę w Gorzowie, na dziś wydaje mi się to niepotrzebne ze względu na to, że mając dużą bazę w Czerwieńsku i odciążając obecnie wykorzystywany punkt w Rzepinie, znacznie łatwiej będzie prowadzić utrzymanie taboru w Rzepinie. Obecny przewoźnik posiada również bazę w Krzyżu, z której może korzystać – dodał K. Pawlak.

Argumenty za i przeciw lokalizacji w Gorzowie

Temat budowy zaplecza w Gorzowie wzbudził także dyskusję wśród radnych. Tomasz Gierczak zwrócił uwagę na potencjalne korzyści:

– Podzielam argumenty, że ze względu na strukturę naszego województwa należałoby się zastanowić nad serwisowaniem pociągów chociażby w mniejszym zakresie w punkcie Cargotabor w Gorzowie – stwierdził radny Tomasz Gierczak.

Prezes LTP wskazał jednak na istotne ograniczenia:

– Trzeba mieć na uwadze, że Cargotabor w Gorzowie jest spółką specjalizującą się w naprawach wagonów towarowych. Nie posiada kompetencji do napraw pojazdów silnikowych. Po drugie, obsługa Gorzowa Wielkopolskiego jest nastawiona na dowozy do pracy i szkoły w Gorzowie Wielkopolskim oraz Kostrzynie. Jeżeli byśmy posiadali punkt utrzymania taboru w Gorzowie Wielkopolskim, będzie się to wiązało z tym, że wszystkie wieczorne pociągi (przykładowo po godzinie 22:00, które odwozić będą pasażerów z Gorzowa w różne lokalizacje w kierunku Kostrzyna przez Witnicę czy w kierunku Krzyża) muszą wrócić w nocy na pusto. Tak samo będzie w godzinach wczesnoporannych – odpowiedział prezes LTP.

Alternatywne lokalizacje i dalsze kroki

W ocenie zarządu spółki bardziej optymalne lokalizacje dla północnej części regionu to Kostrzyn nad Odrą lub Krzyż.

– Pociągi rano wyjeżdżają z bazy gotowe, dowożą ludzi, jeżdżą po całym województwie, a na wieczór wracają do bazy, nie powodując dodatkowych pustych kilometrów – mówił prezes.

Więcej szczegółów dotyczących dalszego rozwoju Lubuskiego Transportu Publicznego ma zostać przedstawionych podczas XXI sesji Sejmiku Województwa Lubuskiego, zaplanowanej na 21 czerwca 2026 roku.

Komentarze