Polska Żegluga Bałtycka ma zaległości wobec portów w Szwecji. Armator zapowiada spłatę zobowiązań
Polska Żegluga Bałtycka ma zaległości w płatnościach wobec szwedzkich portów w Ystad oraz Nynäshamn. Problemy z regulowaniem należności zaczęły się już w 2025 roku. W kwietniu 2026 roku zadłużenie wobec spółki portowej w Ystad wynosiło 18 mln koron szwedzkich, z czego 12 mln zostało już spłaconych.
Nieuregulowane faktury pozostały również w Nynäshamn. Polska Żegluga Bałtycka zapewnia, że wszystkie zaległości zostaną uregulowane w niedługim czasie. Mimo problemów finansowych połączenia promowe ze Szwecją są nadal realizowane, a linia z Gdańska ma w przyszłości korzystać z portu Stockholm Norvik. O nowym połączeniu pisaliśmy w InfoShip.pl.
Rozkład jazdy:
- Jaka jest obecnie dokładna wysokość zadłużenia Polskiej Żeglugi Bałtyckiej wobec portów w Ystad i Nynäshamn oraz kiedy wszystkie zaległości zostaną spłacone?
- Czy problemy z płynnością finansową PŻB mogą wpłynąć na regularność połączeń promowych ze Szwecją lub planowane przeniesienie obsługi z Nynäshamn do Stockholm Norvik Hamn?
- Jakie działania naprawcze podejmuje obecnie PŻB i czy integracja pod marką POLSCA przewiduje wsparcie finansowe lub organizacyjne dla armatora?
18 mln koron zadłużenia w Ystad
Problemy Polskiej Żeglugi Bałtyckiej z terminowym regulowaniem opłat portowych dotyczą dwóch istotnych dla armatora lokalizacji w Szwecji. Pierwszą jest Ystad, do którego docierają promy ze Świnoujścia. Drugą – Nynäshamn w rejonie Sztokholmu, obsługujące połączenie z Gdańskiem.
Zaległości zaczęły powstawać jeszcze w 2025 roku. Najwięcej szczegółów wiadomo o sytuacji w Ystad.
W kwietniu 2026 roku zadłużenie Polferries wobec spółki Ystad Hamn Logistik wynosiło 18 mln koron szwedzkich.
Od tego czasu polski armator spłacił 12 mln koron. Nie oznacza to jednak, że aktualną wysokość zadłużenia można określić po prostu na 6 mln koron. Do nieuregulowanych należności naliczane są bowiem odsetki za opóźnienia, a pełne bieżące saldo rozliczeń pomiędzy stronami nie zostało podane.
Wiadomo natomiast, że problem nie został jeszcze całkowicie rozwiązany i część zobowiązań pozostaje do uregulowania.
Zaległości również w Nynäshamn
Podobna sytuacja wystąpiła w Nynäshamn. Zarządzający portem Stockholms Hamnar potwierdził problemy Polferries z płatnościami w 2025 roku.
W tym przypadku nie ujawniono dokładnej kwoty zaległości. Zarządca portu poinformował jednak, że znaczna część faktur została już zapłacona, ale nadal pozostają należności wymagające uregulowania.
Jednocześnie wskazano, że przewoźnik przechodził proces restrukturyzacyjny, który został zakończony.
Nie ma więc podstaw do przyjmowania, że wysokość zadłużenia wobec Nynäshamn jest podobna do zobowiązań w Ystad. Konkretna aktualna wartość pozostałych do zapłaty faktur nie została ujawniona.
PŻB: wszystkie zaległości zostaną uregulowane
Do sprawy odniosła się Polska Żegluga Bałtycka.
Rzeczniczka spółki Jolanta Kowalska poinformowała, że PŻB pozostaje w kontakcie zarówno z portem Ystad, jak i z załogami.
– Wszystkie zaległości zostaną uregulowane w niedługim czasie. Sytuacja jest w obecnej chwili bardzo dynamiczna i o kolejnych zmianach będziemy informować w osobnych komunikatach – przekazała Jolanta Kowalska.
Spółka nie wskazała jednak konkretnego terminu całkowitego uregulowania zobowiązań ani aktualnej łącznej wartości zaległości wobec szwedzkich portów.
Problemy dotyczą również wynagrodzeń
Informacje o zaległościach portowych pojawiły się w momencie, gdy sytuacja finansowa PŻB stała się przedmiotem zainteresowania również z innych powodów.
W ostatnim czasie pojawiły się informacje o problemach z wypłatą pełnych wynagrodzeń pracownikom. Doniesienia mówiły o niewypłaceniu części załogom połowy należnych pensji.
Temat został szeroko podjęty również w Szwecji, gdzie kondycja finansowa polskiego armatora jest szczególnie istotna ze względu na obsługiwane przez niego regularne połączenia promowe.
Szwedzkie media przedstawiają sytuację PŻB jako poważną. Pojawiły się nawet opisy mówiące o „setkach milionów długów”, zamrożonych przychodach, braku środków na koncie przedsiębiorstwa oraz walce o uniknięcie bankructwa.
Są to jednak oceny przedstawiane w publikacjach medialnych. Nie została publicznie przedstawiona pełna dokumentacja pozwalająca potwierdzić wszystkie wskazywane w tych doniesieniach kwoty i szczegóły dotyczące aktualnej płynności finansowej przedsiębiorstwa.
Promy nadal kursują
Pomimo problemów finansowych działalność operacyjna Polferries jest kontynuowana.
Nie ma obecnie informacji o wstrzymaniu połączeń z powodu zaległości wobec szwedzkich portów. Promy nadal kursują na trasach pomiędzy Polską i Szwecją, w tym Świnoujście – Ystad oraz Gdańsk – Nynäshamn.
To istotne również z punktu widzenia pasażerów. Same problemy z płatnościami nie przełożyły się dotychczas na zawieszenie regularnej komunikacji promowej.
Połączenie Gdańsk – Szwecja ma pozostać
Szczególnie interesująca jest przyszłość połączenia z Gdańska do rejonu Sztokholmu.
W Szwecji przyszłość tej linii oceniana jest bardziej optymistycznie niż mogłaby sugerować sama sytuacja finansowa PŻB. Połączenie ma być kontynuowane, ale planowana jest zmiana portu obsługującego promy.
Polferries przygotowuje się do przeniesienia działalności z obecnego terminalu w Nynäshamn do Stockholm Norvik Hamn.
Nowy port znajduje się w pobliżu Nynäshamn i został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o nowoczesnej obsłudze ruchu promowego, ro-ro i kontenerowego.
Polferries testowało już Norvik
Przeniesienie nie jest nowym pomysłem. Już wiosną 2026 roku Polferries wykonywało próbne zawinięcia do Stockholm Norvik Hamn.
W kolejnych miesiącach przygotowania były kontynuowane. Przeniesienie polskich połączeń z Nynäshamn do Norvik zostało również uwzględnione w planach zarządcy portów w rejonie Sztokholmu.
Proces przeprowadzki ma zostać sfinalizowany pod koniec października 2026 roku.
Dla zarządcy portu skoncentrowanie większej części ruchu ro-ro w Norvik ma przynieść korzyści operacyjne i logistyczne. Dla Polferries będzie natomiast oznaczało zmianę infrastruktury wykorzystywanej do obsługi połączenia z Gdańskiem.
Popularność połączenia przemawia za jego utrzymaniem
Istotnym argumentem za dalszym funkcjonowaniem linii jest jej popularność.
W szwedzkich publikacjach dotyczących przyszłości połączenia podkreślano, że promy pomiędzy rejonem Sztokholmu i Gdańskiem pozostają ważnym elementem komunikacji ze względu na ruch pasażerski i transport towarowy.
Dlatego problemy finansowe PŻB należy obecnie oddzielić od kwestii samego funkcjonowania linii. Dostępne informacje wskazują na kontynuowanie połączenia przy jednoczesnej zmianie portu po stronie szwedzkiej, a nie na przygotowania do jego likwidacji.
Polferries i Unity Line pod wspólnym szyldem
Problemy PŻB pojawiają się równocześnie z dużymi zmianami organizacyjnymi na polskim rynku promowym.
Od 30 marca 2026 roku Polska Żegluga Bałtycka i Unity Line funkcjonują pod wspólnym szyldem POLSCA. Integracja ma pozwolić na połączenie potencjału polskich operatorów promowych i wzmocnienie ich pozycji na rynku bałtyckim.
Zmiany organizacyjne nie rozwiązują jednak automatycznie wcześniejszych zobowiązań Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.
Kluczowa będzie płynność finansowa PŻB
Najważniejszą kwestią w najbliższym czasie pozostaje tempo regulowania zaległości.
W przypadku Ystad wiadomo, że PŻB znacząco zmniejszyła zadłużenie – z kwoty 18 mln koron wskazywanej w kwietniu spłacono 12 mln koron. W Nynäshamn również uregulowano znaczną część faktur, choć nadal pozostają zaległości.
Deklaracja PŻB wskazuje, że przedsiębiorstwo zamierza spłacić pozostałe zobowiązania w niedługim czasie. Nie przedstawiono jednak konkretnego harmonogramu.
Jednocześnie regularne rejsy są kontynuowane, a przygotowania do przeniesienia połączenia z Nynäshamn do Stockholm Norvik Hamn pokazują, że po stronie szwedzkiej prowadzone są działania zakładające dalszą obecność polskiego operatora. Kluczowe dla oceny sytuacji PŻB będzie więc to, czy armator w najbliższych tygodniach rzeczywiście ureguluje pozostałe należności wobec portów i ustabilizuje swoją sytuację płynnościową.
Komentarze