Molslinjen żegna ostatni konwencjonalny prom. Duńczycy przyspieszają elektryfikację żeglugi
Duński Molslinjen sprzedał do recyklingu prom FRIGG SYDFYEN zbudowany w 1984 roku. Tym samym z floty zniknął ostatni konwencjonalnie napędzany prom związany z trasami Bøjden–Fynshav i Ballen–Kalundborg, objętymi drugim etapem programu elektryfikacji armatora. Jego miejsce zajęły nowe jednostki elektryczne. To jednak dopiero część znacznie większego planu – w kolejnych latach na prąd mają przejść także szybkie połączenia przez Kattegat.
FRIGG SYDFYEN zakończył swoją długą historię w duńskiej żegludze. Prom opuścił Faaborg 10 września 2026 roku, a następnego dnia dotarł o własnych siłach do Grenaa. Jednostkę kupiła działająca tam firma Fornæs, zajmująca się recyklingiem statków.
Rozkład jazdy:
- Jakie kolejne etapy elektryfikacji floty planuje Molslinjen i czy cel przejścia wszystkich tras na napęd elektryczny do 2030 roku pozostaje aktualny?
- Jakie doświadczenia z eksploatacji promów NERTHUS i TYRFING mogą zostać wykorzystane przy elektryfikacji kolejnych połączeń Molslinjen?
- Jak przebiegają przygotowania do wprowadzenia trzech dużych elektrycznych katamaranów na połączenia przez Kattegat i kiedy pierwszy z nich rozpocznie regularne rejsy?
FRIGG SYDFYEN po 42 latach kończy służbę
Dla Molslinjen nie jest to jednak wyłącznie wycofanie kolejnego starego statku. Sprzedaż promu symbolicznie zamyka drugi etap elektryfikacji części krajowych połączeń promowych operatora.
FRIGG SYDFYEN został zbudowany w 1984 roku. W ostatnim okresie eksploatacji obsługiwał połączenie Bøjden–Fynshav, łączące wyspy Fionia i Als. Jednostka miała 1676 GT i osiągała prędkość około 13,5 węzła.
Prom przez dziesięciolecia zmieniał operatorów i obsługiwane połączenia, ale zachował swoją pierwotną nazwę. Według informacji Vesseltracker przez około 42 lata pozostawał związany z żeglugą na wodach południowej Fionii.
W ostatnich miesiącach FRIGG SYDFYEN pozostawał odstawiony w Faaborg. 10 września około godz. 18:00 rozpoczął swoją ostatnią podróż. Celem nie była już kolejna przystań pasażerska, lecz zakład recyklingu Fornæs Ship Recycling w Grenaa, do którego statek dotarł 11 września.
Elektryczny NERTHUS zastąpił stary prom
Wycofanie FRIGG SYDFYEN jest bezpośrednio związane z modernizacją połączenia Bøjden–Fynshav. Na początku 2026 roku do jego obsługi skierowano nowy, całkowicie elektryczny prom NERTHUS.
Wcześniej na trasie wykorzystywano również zbudowany w 1998 roku prom FYNSHAV. Ta jednostka także opuściła flotę Molslinjen i została sprzedana włoskiemu Medmar Navi, gdzie pływa pod nazwą MEDMAR MARTINA.
Podobna wymiana taboru nastąpiła na połączeniu Ballen–Kalundborg. Trafił tam TYRFING – siostrzana jednostka NERTHUS-a. Jego pojawienie się pozwoliło na wycofanie promu SAMSØ, pierwotnie dostarczonego w 2009 roku jako KANHAVE. Statek został ostatecznie sprzedany włoskiemu operatorowi Blu Navy i otrzymał nazwę AETHALIA.
W efekcie z dwóch tras objętych drugim etapem elektryfikacji Molslinjen zniknęły konwencjonalne promy, a podstawą ich obsługi stały się nowe jednostki elektryczne.
Więcej rejsów na prąd niż na olej napędowy
Skala zmian we flocie Molslinjen jest coraz większa. Latem 2026 roku operator zaplanował niemal 30 tys. rejsów na swoich trasach w Danii. Aż 57,6 proc. z nich miało być wykonywanych przy wykorzystaniu energii elektrycznej, podczas gdy rok wcześniej udział ten wynosił 25 proc. Liczba rejsów realizowanych na prąd wzrosła więc o 131 proc.
W pełni elektrycznie obsługiwane są już Alslinjen i Samsølinjen. Na Fanølinjen na energii elektrycznej pływa najbardziej intensywnie wykorzystywany z trzech promów. Na Øresundslinjen trzy z czterech jednostek są elektryczne, a w tegorocznym sezonie letnim aż 95 proc. rejsów na tej trasie zaplanowano z wykorzystaniem energii elektrycznej.
Do elektryfikacji pozostają jednak największe i najbardziej wymagające połączenia, przede wszystkim szybkie rejsy przez Kattegat oraz Bornholmslinjen.
Trzy elektryczne megakatamarany na Kattegat
Największy etap transformacji Molslinjen dopiero nadchodzi. W australijskiej stoczni Incat w Hobart na Tasmanii trwa budowa trzech ogromnych, bateryjnych katamaranów, które mają przejąć obsługę szybkich połączeń przez Kattegat.
Każdy będzie miał 129 metrów długości i 30,5 metra szerokości. Na pokładzie znajdzie się miejsce dla 1483 pasażerów oraz 500 samochodów. Jednostki mają osiągać prędkość przekraczającą 40 węzłów, czyli około 74 km/h. Źródłem energii będą baterie o pojemności 45 000 kWh.
Skala przedsięwzięcia jest wyjątkowa również pod względem infrastruktury. Elektryfikacja wymaga przebudowy portów i przygotowania systemów energetycznych umożliwiających dostarczenie w krótkim czasie ogromnych ilości energii do baterii statków. Całość inwestycji w trzy promy oraz infrastrukturę lądową oszacowano na około 3,5 mld koron duńskich.
Pierwszy elektryczny katamaran w 2028 roku
Według aktualnych informacji Molslinjen pierwszy nowy katamaran ma rozpocząć regularną eksploatację w lutym 2028 roku. Kolejne jednostki będą sukcesywnie wprowadzane do ruchu.
Nowe promy będą ładowane w portach Aarhus i Odden. Molslinjen zakłada, że elektryfikacja połączeń przez Kattegat może ograniczyć emisję CO2 nawet o około 132 tys. ton rocznie.
To szczególnie istotne, ponieważ mowa o szybkich promach, dla których przejście z silników spalinowych na napęd bateryjny jest znacznie trudniejsze niż w przypadku niewielkich jednostek pokonujących krótkie przeprawy.
Molslinjen chce całkowicie przejść na prąd
Ambicje duńskiego operatora sięgają jeszcze dalej. Molslinjen deklaruje, że do 2030 roku wszystkie jego trasy mają zostać przestawione na napęd elektryczny. W czerwcu 2026 roku przewoźnik przyznawał, że największym wyzwaniem pozostają właśnie połączenia przez Kattegat i na Bornholm, gdzie dopiero rozwój technologii umożliwia zastosowanie baterii w dużych, szybkich katamaranach.
Transformacja odbywa się przy jednoczesnym utrzymywaniu bardzo dużej skali przewozów. Tylko w 2025 roku szybkie promy Molslinjen na Kattegat przewiozły ponad 3,33 mln pasażerów oraz 1,36 mln samochodów.
Sprzedaż FRIGG SYDFYEN jest więc niewielkim, ale symbolicznym elementem znacznie większej zmiany. Prom, który rozpoczął służbę w połowie lat 80., kończy ją w momencie, gdy jego operator przechodzi od pojedynczych elektrycznych jednostek na lokalnych przeprawach do bateryjnych statków mogących zabierać jednorazowo niemal 1,5 tys. pasażerów. Jeśli plan zostanie zrealizowany, w ciągu kilku najbliższych lat napęd elektryczny stanie się podstawą działalności jednego z największych duńskich operatorów promowych.
Komentarze