Koniec sezonu karetek wodnych na Mazurach i Jezioraku. Ponad 350 osób otrzymało pomoc
Zakończył się tegoroczny sezon pracy karetek wodnych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich i Jezioraku. Od początku czerwca zespoły ratownictwa medycznego stacjonujące w pięciu miejscowościach wypływały do interwencji 376 razy.
Pomocy medycznej udzielono 353 osobom. Na funkcjonowanie wodnego ratownictwa medycznego w tym sezonie NFZ przeznaczył ponad 5 mln zł.
Rozkład jazdy:
- Czy NFZ planuje w przyszłym sezonie zwiększyć liczbę karetek wodnych lub rozszerzyć obszar ich działania na Mazurach i Jezioraku?
- Jak tegoroczna liczba 376 interwencji i 353 osób, którym udzielono pomocy, wypada w porównaniu z poprzednimi sezonami?
- Czy rozważane jest wydłużenie okresu dyżurowania karetek wodnych poza koniec września, skoro sezon żeglugowy na Mazurach trwa zwykle dłużej?
376 interwencji w ciągu sezonu
Środa była ostatnim w tym roku dniem dyżurów karetek wodnych działających na Mazurach i Jezioraku. Specjalistyczne zespoły tradycyjnie rozpoczynają pracę na początku czerwca i pozostają w gotowości do końca września, czyli w okresie największego ruchu turystycznego i żeglarskiego.
W tegorocznym sezonie karetki wodne stacjonowały w Giżycku, Kamieniu, Sztynorcie, Rynie oraz Iławie.
Od początku czerwca zespoły wypływały do interwencji 376 razy. Łącznie pomocy medycznej udzielono 353 osobom.
Powody wezwań były bardzo różne i nie zawsze bezpośrednio wiązały się z wypadkami na wodzie.
– Najczęstszymi powodami wezwań w mijającym sezonie były ugryzienia lub ukąszenia przez owady, bóle brzucha, alergie, omdlenie i zapaść oraz nadciśnienie samoistne – poinformowała Magdalena Mil, rzeczniczka warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ.
Karetki wodne są istotnym elementem systemu ratownictwa przede wszystkim ze względu na specyfikę Wielkich Jezior Mazurskich. Ich zadaniem jest możliwie szybkie dotarcie do osób znajdujących się bezpośrednio na wodzie, ale również w miejscach położonych przy brzegu, do których dostęp drogą lądową jest utrudniony.
Ratownicy, sprzęt medyczny i sternik
Załogi karetek wodnych składają się z co najmniej dwóch osób posiadających uprawnienia do wykonywania medycznych czynności ratunkowych. W praktyce zespoły są jednak najczęściej trzyosobowe.
Oprócz ratowników medycznych na pokładzie znajduje się sternik posiadający odpowiednie uprawnienia do prowadzenia łodzi ratunkowej.
Same jednostki wyposażone są w sprzęt pozwalający na udzielanie profesjonalnej pomocy medycznej jeszcze przed dotarciem pacjenta na ląd. Możliwe jest między innymi prowadzenie czynności ratujących życie i resuscytacji, a także stabilizacja stanu poszkodowanego przed dalszym transportem.
W razie konieczności pacjent jest następnie bezpiecznie przewożony do brzegu.
Z łodzi do ambulansu lub śmigłowca
Interwencja wodnego zespołu ratownictwa medycznego może być jedynie pierwszym etapem akcji ratunkowej.
Jeżeli stan pacjenta wymaga dalszego leczenia, po dotarciu na brzeg może on zostać przekazany załodze tradycyjnej karetki i przewieziony do szpitala. W poważniejszych przypadkach do dalszego transportu może zostać wykorzystany również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Taki sposób organizacji pomocy pozwala połączyć możliwość szybkiego dotarcia do poszkodowanego od strony wody z dalszym transportem do odpowiedniej placówki medycznej.
Ponad 5 mln zł na wodne ratownictwo
Na funkcjonowanie karetek wodnych w tegorocznym sezonie Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył ponad 5 mln zł.
Środki finansowały gotowość zespołów działających w pięciu lokalizacjach na Mazurach i nad Jeziorakiem oraz udzielanie pomocy w okresie od początku czerwca do końca września.
Zakończenie dyżurów karetek wodnych nie oznacza jednak, że osoby przebywające na mazurskich jeziorach zostają bez pomocy ratowników.
MOPR pozostaje na jeziorach przez cały rok
Od 1 października pomoc osobom przebywającym na jeziorach zapewniać będą między innymi ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W przeciwieństwie do sezonowych karetek wodnych MOPR działa przez cały rok. Ma to szczególne znaczenie w okresie jesiennym, ponieważ ruch na jeziorach nie kończy się wraz z ostatnim dniem września.
Formalny sezon żeglugowy na Mazurach trwa do momentu wydania odpowiedniego komunikatu nawigacyjnego przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej.
W ubiegłym roku sezon zakończył się 20 października.
Żegluga trwa dłużej niż dyżury karetek
Oznacza to, że również po zakończeniu pracy sezonowych karetek na jeziorach mogą znajdować się żeglarze i inni użytkownicy szlaków wodnych.
Dopiero po oficjalnym zakończeniu sezonu żeglugowego rozpoczyna się redukcja oznakowania nawigacyjnego. Następnie wyłączany jest również system masztów ostrzegających przed niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi na szlaku.
Tegoroczny bilans działania karetek wodnych zamknął się 376 interwencjami i pomocą udzieloną 353 osobom. Choć sezonowe zespoły kończą już pracę, ruch na mazurskich jeziorach może być kontynuowany do czasu formalnego zamknięcia sezonu nawigacyjnego.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze