Słabszy sezon Żeglugi Augustowskiej. 74 tys. pasażerów do końca sierpnia
Statki Żeglugi Augustowskiej przewiozły w tegorocznym sezonie do końca sierpnia 74 tys. pasażerów. To wynik słabszy od wieloletniej średniej, która wynosi około 100 tys. osób rocznie. Jednostki nadal jednak pływają, dlatego przewoźnik spodziewa się poprawienia rezultatu.
Według wiceprezesa Żeglugi Augustowskiej Sławomira Aleksandrowicza sezon może zakończyć się wynikiem około 90 tys. pasażerów. Największym problemem ponownie okazała się pogoda, szczególnie w kluczowym dla turystyki lipcu.
Rozkład jazdy:
- Ilu pasażerów Żegluga Augustowska spodziewa się przewieźć do końca sezonu 2026 i czy możliwe jest osiągnięcie poziomu 90 tys. osób?
- Jak duży wpływ na tegoroczny wynik miała niekorzystna pogoda w lipcu i czy sierpień pozwolił częściowo odrobić straty?
- Które rejsy cieszą się największym zainteresowaniem pasażerów i jaką rolę w ofercie nadal odgrywa „rejs papieski” do Studzienicznej?
Średnio około 100 tys. pasażerów rocznie
Żegluga Augustowska podsumowała dotychczasową część sezonu turystycznego. Do końca sierpnia z rejsów statkami przewoźnika skorzystało 74 tys. osób.
Choć sezon jeszcze się nie zakończył i statki będą kursowały również we wrześniu, a przy sprzyjających warunkach pogodowych także w październiku, już wiadomo, że tegoroczny wynik będzie słabszy od rezultatów osiąganych w najlepszych latach.
– Statki Żeglugi Augustowskiej przewiozły dotąd w sezonie 74 tys. pasażerów. Jednostki ciągle pływają, więc wynik na pewno poprawimy, ale jest to słabszy sezon – powiedział PAP wiceprezes ŻA Sławomir Aleksandrowicz.
W poprzednich latach Żegluga Augustowska przewoziła średnio około 100 tys. pasażerów rocznie.
Szczególnie dobrym okresem był czas przed pandemią. W 2019 roku, czyli ostatnim pełnym sezonie przed wybuchem pandemii COVID-19, z rejsów skorzystało aż 115 tys. osób.
Na tym tle tegoroczne 74 tys. pasażerów odnotowane do końca sierpnia pokazuje wyraźnie słabszy sezon.
Według przedstawiciela spółki sytuacja jest zbliżona do ubiegłorocznej, choć ostateczny rezultat może okazać się nieco gorszy.
Żegluga Augustowska zakłada obecnie, że cały sezon może zakończyć się wynikiem w granicach 90 tys. pasażerów.
Pogoda uderzyła w najważniejszy miesiąc sezonu
Największy wpływ na tegoroczne wyniki miała pogoda. Problem okazał się szczególnie dotkliwy w lipcu, czyli w miesiącu, w którym w Augustowie przebywa najwięcej turystów.
– To słabszy sezon, głównie z powodu pogody, która znowu w tym roku nie dopisała. Największe straty ponieśliśmy w lipcu, kiedy jest najwięcej turystów. Tego w sierpniu nie dało się już odrobić – powiedział Aleksandrowicz.
W przypadku turystycznych rejsów statkami warunki atmosferyczne mają bezpośredni wpływ na zainteresowanie pasażerów. Słabszy wynik w szczycie wakacyjnego sezonu jest przy tym szczególnie trudny do nadrobienia w kolejnych miesiącach.
Sierpień nie wystarczył więc do zrekompensowania strat poniesionych w lipcu.
Sezon jeszcze się nie skończył
74 tys. pasażerów nie jest jednak ostatecznym wynikiem Żeglugi Augustowskiej za 2026 rok.
Statki nadal kursują, a przewoźnik liczy na zainteresowanie turystów we wrześniu. Jeżeli pogoda będzie sprzyjająca, rejsy będą realizowane również w październiku.
Jesienna część sezonu może przynieść nie tylko pasażerów indywidualnych. Istotną grupę klientów stanowią w tym okresie również wycieczki zorganizowane.
To właśnie dodatkowe rejsy we wrześniu i październiku mają pozwolić na zbliżenie się do prognozowanych przez przewoźnika około 90 tys. pasażerów.
„Rejs papieski” nadal najpopularniejszy
Niezmiennie największym zainteresowaniem pasażerów cieszy się tzw. rejs papieski do Sanktuarium Maryjnego w Studzienicznej.
Popularność tej trasy jest związana z wydarzeniami z czerwca 1999 roku. Podczas pielgrzymki do Polski papież Jan Paweł II odpoczywał wówczas w klasztorze w Wigrach i odbył rejs statkiem „Serwy”.
Jednym z miejsc, do których popłynął, była właśnie Studzieniczna.
Od tamtego wydarzenia trasa stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych Augustowa, a rejs śladami Jana Pawła II pozostaje najpopularniejszą propozycją Żeglugi Augustowskiej.
Rodziny wybierają krótsze rejsy do Rospudy
Inne preferencje mają rodziny podróżujące z dziećmi. W ich przypadku dużą popularnością cieszą się krótsze wycieczki.
– Bardzo dużym zainteresowaniem wśród rodzin z dziećmi cieszyły się też krótsze rejsy do Rospudy – podkreślił wiceprezes Żeglugi Augustowskiej.
Oferta przewoźnika jest więc zróżnicowana pod względem długości i charakteru rejsów. Obok dłuższych tras turystycznych dostępne są krótsze warianty pozwalające zobaczyć część augustowskich jezior i rzek.
Żegluga realizuje zarówno regularne rejsy dostępne dla turystów, jak i kursy organizowane na specjalne zamówienie.
Cztery statki Żeglugi Augustowskiej
Przewoźnik dysponuje obecnie czterema statkami pasażerskimi. Największym z nich jest „Swoboda”, która może jednorazowo zabrać na pokład 330 osób.
Dwie kolejne jednostki – „Serwy” i „Sajno” – mogą przewozić po 200 pasażerów.
Najmłodszym statkiem we flocie jest natomiast „Bystry”, zbudowany kilka lat temu. Jego maksymalna pojemność wynosi 250 osób.
Łącznie cztery jednostki mogą więc jednorazowo przyjąć na pokłady 980 pasażerów.
Kanał Augustowski jedną z największych atrakcji regionu
Rejsy Żeglugi Augustowskiej są ściśle związane z wyjątkowymi walorami wodnymi regionu.
Kompleks augustowskich jezior i rzek wraz z wybudowanym w XIX wieku Kanałem Augustowskim i jego systemem kilkunastu śluz należy do najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystyki wodnej w Polsce.
Pod względem znaczenia turystycznego obszar ten jest wymieniany obok Wielkich Jezior Mazurskich.
Szczególnym momentem w historii lokalnej turystyki był 1999 rok. Rejs Jana Pawła II statkiem „Serwy” sprawił, że zainteresowanie wycieczkami Żeglugi Augustowskiej znacząco wzrosło, a trasa związana z papieską wizytą do dziś pozostaje najpopularniejszym rejsem przewoźnika.
Żegluga liczy na około 90 tys. pasażerów
Ostateczny wynik sezonu 2026 będzie zależał przede wszystkim od pogody w najbliższych tygodniach oraz zainteresowania grup zorganizowanych.
Po ośmiu miesiącach roku Żegluga Augustowska ma na koncie 74 tys. pasażerów. Do prognozowanego wyniku na poziomie około 90 tys. brakuje zatem około 16 tys. osób.
Nawet osiągnięcie tego poziomu oznaczałoby jednak sezon słabszy od wieloletniej średniej wynoszącej około 100 tys. pasażerów, a tym bardziej od rekordowych rezultatów sprzed pandemii. Dla porównania w 2019 roku statki Żeglugi Augustowskiej przewiozły 115 tys. osób.
Przewoźnik ma jednak przed sobą jeszcze wrzesień i – jeżeli pozwoli na to pogoda – część października. To właśnie ostatnie tygodnie żeglugowego sezonu zdecydują, jak bardzo uda się zmniejszyć tegoroczną stratę wobec wyników osiąganych w lepszych latach.
Komentarze