Zima w centrum Katowic: chodniki czyste, ścieżki rowerowe pod śniegiem
Katowice od lat promują ograniczanie ruchu samochodowego w centrum i zachęcają do przesiadki na rower.
Hasła o ekologii i „zielonej alternatywie” brzmią dobrze — do momentu, gdy spadnie śnieg. Po ostatnich opadach na ul. Korfantego w centrum Katowice odśnieżono chodnik, ale droga dla rowerów została pod warstwą śniegu i błota pośniegowego.
To kolejny przykład pokazujący, że zimowe utrzymanie infrastruktury rowerowej wciąż bywa traktowane jak opcjonalny dodatek.
Rozkład jazdy:
- Jak wygląda zimowe utrzymanie ścieżek rowerowych w centrum Katowic?
- Jakie wybory ma rowerzysta, gdy droga dla rowerów znika pod śniegiem?
- Co miasto powinno zmienić, by rower był realną alternatywą zimą?
Jak wygląda zimowe utrzymanie ścieżek rowerowych w centrum Katowic?
Zdjęcie z ul. Korfantego pokazuje wyraźny kontrast: chodnik czysty i przejezdny, a tuż obok — zasypana ścieżka rowerowa. Po dwóch dniach opadów śniegu rowerowy pas ruchu zamienił się w śnieżną breję z koleinami.
Problem nie dotyczy wyłącznie jednego miejsca. Kilka dni wcześniej zwracano uwagę na zły stan nawierzchni drogi dla rowerów przy ul. Pańki. Teraz dochodzi kwestia odśnieżania w ścisłym centrum miasta.
Jeśli infrastruktura rowerowa ma funkcjonować jako element systemu transportowego, nie może „znikać” na kilka dni po opadach.
Jakie wybory ma rowerzysta, gdy droga dla rowerów znika pod śniegiem?
W praktyce rowerzysta staje przed trzema opcjami — żadna nie jest idealna.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Opcja pierwsza: jezdnia.
Zimą oznacza to jazdę w bliskim kontakcie z samochodami, ryzyko poślizgu i opryskania błotem pośniegowym.
Opcja druga: nieodśnieżona ścieżka.
Śnieg i koleiny mogą być realnym zagrożeniem, szczególnie dla mniej doświadczonych użytkowników. Utrzymanie równowagi w takich warunkach wymaga nie tylko umiejętności, ale i odpowiedniego sprzętu.
Opcja trzecia: chodnik.
To rozwiązanie rodzi konflikty z pieszymi i bywa niezgodne z przepisami. Efektem są niepotrzebne napięcia między użytkownikami przestrzeni publicznej.
W rezultacie rowerzysta zostaje z wyborem między ryzykiem a konfliktem — trudno uznać to za zachętę do korzystania z dwóch kółek.
Co miasto powinno zmienić, by rower był realną alternatywą zimą?
Nie chodzi o utrzymywanie każdej trasy w standardzie toru kolarskiego. Kluczowa jest konsekwencja.
Jeżeli miasto promuje rower jako alternatywę dla samochodu, główne ciągi rowerowe — szczególnie w centrum — powinny być odśnieżane równolegle z chodnikami i jezdniami.
W praktyce oznacza to:
- wyznaczenie priorytetowych tras rowerowych do zimowego utrzymania,
- synchronizację prac odśnieżania,
- jasne komunikowanie standardów utrzymania,
- szybką reakcję na zgłoszenia mieszkańców.
Transport miejski nie może być sezonowy. Jeśli rower ma być pełnoprawnym elementem systemu komunikacyjnego, musi być traktowany poważnie także w lutym — nie tylko w słoneczny majowy poranek.





Komentarze