Polski kapitan wycieczkowca MV Hondius wróci do kraju. Trafi do Instytutu Medycyny Morskiej w Gdyni
Polski kapitan wycieczkowca MV Hondius, na pokładzie którego doszło do zakażeń groźnym hantawirusem, ma wrócić do Polski po zakończeniu procedur sanitarnych prowadzonych przez służby holenderskie. Jak poinformował główny inspektor sanitarny Paweł Grzesiowski, kapitan nie wykazuje objawów zakażenia, a dotychczasowe badania wykluczyły obecność wirusa w jego organizmie.
Po przyjeździe do kraju mężczyzna trafi do Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni, gdzie przejdzie dalszą obserwację i ocenę stanu zdrowia.
Rozkład jazdy:
- Jaki jest obecny stan zdrowia polskiego kapitana wycieczkowca MV Hondius?
- Jakie procedury zostaną przeprowadzone po sprowadzeniu kapitana do Polski?
- Dlaczego wycieczkowiec MV Hondius znalazł się pod nadzorem służb sanitarnych i WHO?
Kapitan jest zdrowy i pozostaje pod opieką służb
Sprawa dotyczy polskiego kapitana Jana Dobrogowskiego, dowodzącego wycieczkowcem MV Hondius. Jednostka znalazła się w centrum uwagi po tym, jak na jej pokładzie wykryto przypadki zakażeń hantawirusem Andes – groźnym wirusem występującym w Ameryce Południowej.
Podczas konferencji prasowej Paweł Grzesiowski podkreślił, że GIS pozostaje w stałym kontakcie z kapitanem, polskim konsulem w Holandii oraz tamtejszymi służbami sanitarnymi. Statek przebywa obecnie w Rotterdamie, gdzie trwa jego dezynfekcja.
– Współpracujemy z powiatową stacją w Gdyni, wojewódzką stacją w Gdańsku i z Ministerstwem Zdrowia. Po zakończeniu czynności sanitarnych, jeśli kapitan zostanie zwolniony przez służby holenderskie, zostanie sprowadzony do Polski – poinformował szef GIS.
Jak zaznaczył, kapitan przeszedł już trzy badania, które wykluczyły zakażenie wirusem. Nie stwierdzono u niego żadnych objawów chorobowych.
Transport do Polski pod opieką lekarza
Polskie służby są przygotowane do sprowadzenia kapitana do kraju. Według zapowiedzi, jeśli procedura rozpocznie się w najbliższych dniach, transport odbędzie się drogą lądową pod opieką lekarza.
Ze względu na brak objawów zakażenia nie będzie konieczne wykorzystanie specjalistycznego transportu medycznego ani karetki pogotowia. Po przyjeździe do Polski kapitan zostanie skierowany do Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni.
Placówka funkcjonująca w strukturach Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego dysponuje specjalnym oddziałem izolacyjnym przeznaczonym do obserwacji i leczenia pacjentów z chorobami zakaźnymi oraz tropikalnymi. To właśnie tam będą prowadzone dalsze procedury medyczne i sanitarne.
Możliwa autokwarantanna po badaniach
Po przeprowadzeniu szczegółowej oceny lekarze zdecydują o dalszym postępowaniu. Jeśli stan zdrowia kapitana nadal nie będzie budził zastrzeżeń, możliwe będzie skierowanie go na tzw. autokwarantannę, czyli izolację w warunkach domowych.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Paweł Grzesiowski zaznaczył jednak, że decyzje będą podejmowane na bieżąco, w zależności od wyników badań oraz oceny lekarzy specjalistów.
Szef GIS poinformował także, że od 12 maja nie odnotowano nowych przypadków zachorowań związanych z ogniskiem zakażeń na statku.
Trzy ofiary śmiertelne na pokładzie wycieczkowca
Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała 3 maja o śmierci trzech osób podróżujących wycieczkowcem MV Hondius. Jednostka na początku kwietnia wypłynęła z południowej Argentyny w rejs po Atlantyku.
Do tej pory potwierdzono 11 przypadków zakażeń hantawirusem, w tym dziewięć laboratoryjnie potwierdzonych oraz dwa prawdopodobne. Na pokładzie wykryto wirusa Andes – szczególnie niebezpieczny szczep hantawirusa występujący głównie w Ameryce Południowej.
Hantawirusy przenoszone są przede wszystkim przez gryzonie. Do zakażenia może dojść poprzez kontakt z ich wydzielinami lub skażonym środowiskiem. Choroba może prowadzić do ciężkich powikłań oddechowych i krążeniowych.
Ewakuacja pasażerów i kwarantanna załogi
10 maja statek dopłynął do Teneryfy, gdzie rozpoczęto ewakuację pasażerów. Najpierw pokład opuścili obywatele Hiszpanii, następnie zorganizowano loty dla pasażerów z innych krajów.
Część załogi pozostała na statku i następnego dnia jednostka wyruszyła do Holandii. W poniedziałek MV Hondius dotarł do Rotterdamu, gdzie rozpoczęto procedury dezynfekcji oraz kwarantanny załogi.
Władze portu w Rotterdamie poinformowały, że dla członków załogi spoza Holandii przygotowano specjalne miejsca izolacji. Nadal jednak nie wiadomo, czy wszyscy marynarze pozostaną tam przez pełny, zalecany okres 42 dni kwarantanny.
Sprawa wywołuje duże zainteresowanie służb sanitarnych oraz środowiska medycznego ze względu na rzadkość występowania hantawirusa Andes poza Ameryką Południową oraz potencjalne zagrożenie epidemiologiczne związane z podróżami międzynarodowymi.

Komentarze