USA: Z powodu zimowych warunków odwołano rekordową liczbę lotów
W USA z powodu ekstremalnej zimy odwołano w niedzielę - 25 stycznia - 17 tys. lotów.To najwięcej od czasu pandemii Covid-19
Zapowiedziano odwołanie co najmniej 3,5 tys. połączeń w poniedziałek - podała stacja CBS. Z kolei w Toronto w niedzielę sadło do 40 cm śniegu, podobnie duże opady prognozowane są dla Nowej Szkocji. Kanada doświadcza podobnych efektów polarnego wiru jak Stany Zjednoczone.
Rozkład lotów:
- Ile lotów odwołano w USA w niedzielę 25 stycznia z powodu ekstremalnej zimy?
- Które waszyngtońskie lotnisko w niedzielę nie działało wcale?
- Ile połączeń zapowiedziano do odwołania w poniedziałek?
Great news! Flights will gradually return to DCA on Monday. Confirm your itinerary directly with your airline. Thanks to our hard-working snow team who drove around the clock to plow, broom and de-ice the airfield.
— Reagan Airport (@Reagan_Airport) January 26, 2026
More details for passengers: https://t.co/pAxOy2PtzS pic.twitter.com/mnLlW3KIA9
USA
Z powodu burzy śnieżnej, wiatru i mrozu odwołano około 30 proc. przylotów międzynarodowych. Waszyngtońskie lotnisko Ronalda Reagana w niedzielę nie działało wcale - podała CBS.
Linie lotnicze Delta poinformowały, że przywracają tylko te połączenia, które mogą być ocenione jako bezpieczne. Monitorujący światowe loty portal Flightradar24 oszacował, że mrozy, wiatr i śnieg uderzyły najsilniej w linię American i nieco lżej w United i Delta Airlines.
Przeciętnie każdego dnia w Stanach Zjednoczonych z 44 tys. lotów korzysta ponad 3 mln pasażerów - informuje na swojej stronie internetowej amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa. W szczytowych momentach w powietrzu znajduje się ponad 5,5 tys. samolotów pasażerskich.
Ekstremalna zima paraliżuje Stany Zjednoczone i zbiera śmiertelne żniwo. W samym Nowym Jorku służby badają sześć zgonów osób przebywających na zewnątrz podczas fali mrozów i intensywnych opadów śniegu. Miliony Amerykanów objęto alertami pogodowymi.
Według ABC News, w Nowym Jorku służby badają łącznie sześć przypadków zgonów osób przebywających na zewnątrz, w związku z siarczystym mrozem i intensywnymi opadami śniegu. Jak poinformowała NBC News 2 śmiertelne ofiary potwierdzono m.in. w Luizjanie, a po jednej w Teksasie i Kansas.
Rozległy zimowy system pogodowy objął niemal połowę USA. Powoduje wielodniowe przerwy w dostawach prądu, zamykanie szkół, setki wypadków drogowych i poważne zakłócenia w transporcie lotniczym.
Stan Nowy Jork i region Tristate, do którego zaliczają się też New Jersey i Connecticut, zmagają się z jedną z największych śnieżyc od lat. W nowojorskim Central Parku spadło ponad 22 cm śniegu, a na lotniskach LaGuardia i Newark niemal 25 cm.
Gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul poinformowała, że był to najdłuższy okres ekstremalnych mrozów i najwyższych sum opadów od wielu lat, a miejscami śnieg padał z intensywnością kilku centymetrów na godzinę przy silnym wietrze.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani apelował do mieszkańców o pozostanie w domach i ograniczenie podróży, ostrzegając przed wyjątkowo niebezpiecznymi warunkami na drogach. Władze miejskie uruchomiły ogrzewane centra pomocy i patrolują ulice w poszukiwaniu osób bezdomnych, a nowojorskie szkoły publiczne przeszły na naukę zdalną.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Na lotniskach regionu wprowadzono procedury kryzysowe, a niemal wszystkie loty z lotniska LaGuardia zostały odwołane.
Jednocześnie skutki zimowej nawałnicy odczuwalne są w dziesiątkach innych stanów — od Środkowego Zachodu po Południe — gdzie śnieg, lód i ślizgawice doprowadziły do setek kolizji. Np. funkcjonariusze policji stanowej, interweniowali w związku z około 250 wypadkami na terenie stanu Nowy Jork i 365 w Indianie.
Odnotowano masowe awarie sieci energetycznych. 23 stany ogłosiły stan wyjątkowy z powodu fali surowej zimowej pogody.
Synoptycy ostrzegają, że to jeszcze nie koniec zagrożenia. Około 185 mln Amerykanów objęto alertami pogodowymi, a w wielu regionach temperatury spadły nawet do –30 stopni Celsjusza. Niskie temperatury, które według prognoz mają utrzymać się co najmniej do piątku, mogą pogłębić skutki burzy i zwiększyć ryzyko kolejnych przerw w dostawach prądu oraz zagrożeń dla zdrowia.
Severe weather continues to impact flight operations with 41cm of snow accumulation at Toronto Pearson as of 7 p.m.
— Toronto Pearson (@TorontoPearson) January 26, 2026
Air traffic management initiatives remain in effect to ensure the safe movement of aircraft. Crews continue snow clearing operations on runways, taxiways, and… pic.twitter.com/aps2XuL6Iu
Kanada
Kanada doświadcza podobnych efektów polarnego wiru jak Stany Zjednoczone.
W największym kanadyjskim mieście, Toronto, gdzie meteorolodzy ostrzegli przed zerową widocznością w trakcie śnieżycy, zamknięte zostały oddziały miejskiej biblioteki, Toronto Public Library, kuratoria monitorują sytuację szkół, a Uniwersytet Torontoński od soboty ma zamknięty kampus w Mississauga, mieście na zachód od Toronto.
Władze miasta zaapelowały na portalach społecznościowych do mieszkańców, by pozostali w domach i wybierali się na zakupy tylko wtedy, jeśli jest to konieczne oraz zaopatrywali się w żywność i leki przed największymi opadami śniegu.
Międzynarodowe lotnisko Pearsona w Toronto zamieściło na swojej stronie internetowej ostrzeżenie dla podróżnych, by sprawdzili status swojego lotu przed przyjazdem na lotnisko. Około 60 proc. wylotów i przylotów planowanych na niedzielne przedpołudnie zostało odwołanych, lotnisko informowało o trwającym odśnieżaniu ok. 5 mln metrów kwadratowych pasów startowych, pasów dojazdowych i miejsc postoju samolotów. Informowano też, że wylatujące samoloty muszą najpierw zostać poddane odlodzeniu. Na innym torontońskim lotnisku, Billy Bishop, odwołano prawie połowę lotów – podawały media.
W Nowej Fundlandii i Labradorze, na wschodzie Kanady, problemy miała od piątku największa elektrownia wodna prowincji - Bay d’Espoir, gdzie ze względu na niskie temperatury doszło do tworzenia się śryżu, skupisk drobnych kawałków lodu utrudniających pobór wody. W piątek praca elektrowni została wstrzymana, po raz pierwszy od 1967 roku. W niedzielę poinformowano, że dzięki pracy nurków i użyciu kompresorów powietrza udało się przywrócić pobór wody – podał publiczny nadawca CBC. Niemniej operatorzy sieci energetycznych proszą o ograniczenie zużycia prądu.
W Nowej Szkocji, także w atlantyckiej części Kanady, spodziewane są opady śniegu aż do wtorku, sięgające nawet 40 cm.
Dla znacznych części prowincji Ontario, Saskatchewan i Manitoba meteorolodzy ogłosili pomarańczowy alert, drugi w trzystopniowej skali, oznaczający możliwość szkód spowodowanych pogodą.


Komentarze