Wodzisław Śląski bez pociągu do Warszawy w HRJ? Mieszkańcy protestują
Na początku lipca 2026 r. mieszkańcy Ziemi Wodzisławskiej rozpoczęli protest przeciwko najnowszej wersji Horyzontalnego Rozkładu Jazdy, w której Wodzisław Śląski ma stracić bezpośrednie połączenie kolejowe z Warszawą.
Według autorów petycji wcześniejsza wersja projektu przewidywała takie pociągi, ale po konsultacjach trasa do stolicy została poprowadzona z pominięciem miasta. Największy zarzut brzmi: zamiast wzmocnienia oferty dla ponad 150-tysięcznego powiatu, pasażerowie mają zostać skazani na przesiadki poza własnym regionem.
Rozkład jazdy
- Czym jest Horyzontalny Rozkład Jazdy?
- Jakie połączenie może stracić Wodzisław Śląski według autorów petycji?
- Jakiej korekty tras domagają się mieszkańcy Ziemi Wodzisławskiej?
HRJ, czyli kolej po 2030 roku
Horyzontalny Rozkład Jazdy, w skrócie HRJ, to projekt docelowej siatki połączeń kolejowych po 2030 r. Ma obejmować kolejne horyzonty rozkładowe, od 2030/2031 do 2039/2040, i być podstawą do układania cyklicznej oferty dalekobieżnej, regionalnej oraz międzyregionalnej.
W założeniu HRJ ma uporządkować kolej pasażerską w Polsce. Chodzi o stabilne takty, przewidywalne połączenia, lepsze skomunikowania i jasny podział ról między przewozami dalekobieżnymi, regionalnymi i dowozowymi. To dokument planistyczny, ale jego znaczenie jest duże, bo po 2030 r. ma wpływać na przetargi, umowy PSC i przydział przepustowości na sieci kolejowej.
Dlatego reakcja Wodzisławia Śląskiego nie jest wyłącznie lokalnym protestem. Jeżeli dane miasto wypada z docelowej siatki połączeń dalekobieżnych, może to oznaczać wieloletnie konsekwencje dla dostępności transportu publicznego, atrakcyjności kolei i pozycji regionu w krajowym układzie komunikacyjnym.
Petycja do Ministerstwa Infrastruktury
Autorzy petycji skierowanej do Ministerstwa Infrastruktury alarmują, że Wodzisław Śląski w najnowszej wersji HRJ ma utracić bezpośrednie połączenia ze stolicą. Wskazują, że w pierwotnej wersji dokumentu miasto miało zachować pociągi do Warszawy, podobnie jak obecnie.
Według strony społecznej mieszkańcy i społecznicy zgłosili ponad 40 merytorycznych uwag, licząc na rozwinięcie oferty. Efekt miał być odwrotny: zamiast większej liczby połączeń, miasto zostało pominięte w trasowaniu relacji do stolicy.
W petycji pojawia się mocne sformułowanie o „zepchnięciu Ziemi Wodzisławskiej na margines”. Autorzy wskazują, że pasażerowie z ponad 150-tysięcznego powiatu wodzisławskiego musieliby korzystać z przesiadek na stacjach węzłowych poza powiatem. Dla codziennego pasażera oznacza to dłuższą podróż, większe ryzyko utraty skomunikowania i mniejszą atrakcyjność kolei wobec samochodu.
Spór o linię P23
Największe kontrowersje budzi argument, że połączenie aglomeracji ze stolicą ma zapewniać linia P23. Problem w tym, że według autorów petycji linia ta została wytrasowana z pominięciem stacji Wodzisław Śląski.
To właśnie ten punkt nazwano w petycji „rażącym absurdem”. Społecznicy wskazują, że nie można uznać obsługi regionu za zapewnioną, jeśli główna linia wskazywana jako odpowiedź na uwagi mieszkańców nie zatrzymuje się w mieście powiatowym i omija zasadniczy obszar, którego dotyczy postulat.
W praktyce oznaczałoby to, że pasażer z Wodzisławia Śląskiego nie wsiada bezpośrednio do pociągu do Warszawy, lecz najpierw musi dojechać do innej stacji. Przy podróżach dalekobieżnych każda dodatkowa przesiadka obniża konkurencyjność kolei, szczególnie jeśli dotyczy osób starszych, rodzin z dziećmi, pasażerów z bagażem albo osób o ograniczonej mobilności.
Czego chcą mieszkańcy?
Postulat społeczny jest konkretny. Autorzy petycji domagają się rewizji projektu HRJ i realizacji jednego z dwóch rozwiązań: przetrasowania linii Ex03 przez Wodzisław Śląski albo przetrasowania linii P23 bezpośrednio przez Wodzisław Śląski.
To ważne, bo petycja nie ogranicza się do ogólnego sprzeciwu. Proponuje dwa warianty korekty, które mają przywrócić miastu bezpośredni dostęp do połączeń ze stolicą. Z punktu widzenia planowania rozkładu jazdy to różnica między protestem politycznym a uwagą transportową.
Mieszkańcy nie domagają się więc nowej linii od zera, lecz korekty trasowania w ramach projektowanego układu. To może być argument w dalszych rozmowach z Ministerstwem Infrastruktury, zespołem HRJ, przewoźnikami i organizatorami transportu.
Warszawa znika, zostają Kraków i Praga
Według społeczników w nowym projekcie pozytywnym elementem jest utrzymanie albo zaplanowanie bezpośrednich połączeń do Krakowa i Pragi. To kierunki ważne historycznie i funkcjonalnie dla południowej części województwa śląskiego.
Problem polega jednak na tym, że brak bezpośredniego pociągu do Warszawy ma zupełnie inny ciężar. Stolica jest centrum administracyjnym, biznesowym, akademickim i przesiadkowym. Bezpośrednie połączenie z Warszawą jest dla miasta powiatowego nie tylko wygodą, ale też symbolem włączenia w krajową sieć transportu publicznego.
Dodatkowo autorzy protestu zwracają uwagę na brak bezpośrednich połączeń nad Bałtyk. To oznacza, że w docelowej siatce dalekobieżnej Wodzisław Śląski mógłby zostać silniej związany z kierunkami południowymi, ale słabiej z głównymi relacjami krajowymi.
Czy Wodzisław rzeczywiście straci Warszawę?
Na dziś mówimy o projekcie HRJ, a nie o obowiązującym rozkładzie jazdy. To ważne rozróżnienie. Obecne połączenia kolejowe nie znikają automatycznie z dnia na dzień, a HRJ dotyczy horyzontu po 2030 r.
Jednocześnie właśnie teraz rozstrzygają się założenia, które później mogą być trudne do zmiany. Jeśli w planistycznym układzie połączeń Wodzisław Śląski nie znajdzie się na trasie relacji do Warszawy, to w przyszłości trudniej będzie uzasadnić bezpośredni pociąg, zwłaszcza w przewozach dotowanych i w systemie cyklicznym.
Dlatego odpowiedź na pytanie z tytułu brzmi: tak, według autorów petycji najnowszy projekt HRJ oznacza utratę bezpośredniego połączenia Wodzisławia Śląskiego z Warszawą po 2030 r., ale dokument jest nadal przedmiotem debaty i może zostać skorygowany.Szczegółowe informacje o petycji: https://www.petycjeonline.com/hrj
Komentarze