Kolej w delegacjach krajowych Ministerstwa Spraw Zagranicznych? Tylko dwa przypadki
10 czerwca 2026 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało odpowiedź na interpelację nr 17200 w sprawie korzystania z kolei w delegacjach krajowych szefa resortu.
Z danych przedstawionych przez sekretarza stanu Władysława Teofila Bartoszewskiego wynika, że w okresie objętym pytaniem odnotowano 29 delegacji krajowych. Kolej pojawiła się w nich tylko dwa razy, mimo że wewnętrzne regulacje MSZ wskazują transport kolejowy lub autobusowy jako podstawowy wybór w podróżach krajowych.
Rozkład jazdy
- Ile delegacji krajowych wykazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych?
- Ile razy w tych delegacjach użyto kolei?
- Jaki środek transportu dominował w krajowych podróżach?
Kolej w dwóch delegacjach
Odpowiedź na interpelację nr 17200 została przygotowana po pytaniach posła Janusza Cieszyńskiego, który zapytał o korzystanie z kolei w delegacjach krajowych Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Kontekstem była publiczna zachęta do korzystania z polskiej kolei, połączona ze zdjęciem z wagonu Wars.
Z odpowiedzi MSZ wynika, że w analizowanym okresie odbyło się łącznie 29 delegacji krajowych. Kolej została wskazana jako środek transportu dwa razy. W jednym przypadku był to przejazd PKP Intercity, a w drugim pociąg opłacony przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, przy czym chodziło o przejazd w jedną stronę.
Dla branży transportu publicznego to ciekawy sygnał. Z jednej strony administracja państwowa deklaruje preferowanie kolei i autobusu w podróżach krajowych. Z drugiej strony praktyka pokazana w odpowiedzi MSZ jest zdecydowanie samochodowa.
Samochód służbowy na pierwszym miejscu
Najczęściej wykorzystywanym środkiem transportu był samochód służbowy Służby Ochrony Państwa. W odpowiedzi podano 22 takie przypadki. To oznacza, że samochód SOP odpowiadał za wyraźną większość delegacji krajowych.
Pozostałe kombinacje środków transportu obejmowały: samolot rejsowy połączony z samochodem służbowym, pociąg opłacony przez organizatora połączony z samochodem służbowym SOP, przejazd PKP Intercity połączony z samochodem służbowym SOP, dwa przeloty samolotem specjalnym oraz dwa przypadki użycia samolotu specjalnego połączonego z samochodem służbowym.
W ujęciu branżowym najważniejsza jest proporcja. Na 29 delegacji kolej pojawiła się tylko w dwóch przypadkach, czyli w ok. 6,9% podróży. Samochód służbowy SOP jako samodzielny środek transportu wystąpił 22 razy, czyli w ok. 75,9% delegacji. Po doliczeniu wariantów łączonych z samochodem jego udział w praktyce był jeszcze większy.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało także łączny koszt transportu w analizowanych delegacjach. Wyniósł on 1.236,16 PLN. Z tej kwoty 947,16 PLN przypadło na samolot rejsowy, a 289,00 PLN na pociąg.
W odpowiedzi nie podano kosztów samochodów służbowych SOP ani samolotów specjalnych w takim samym rozbiciu kosztowym. Dlatego nie da się na podstawie tej informacji porównać pełnego kosztu wszystkich środków transportu. Można natomiast wskazać, że wykazany koszt kolejowy był niski, bo dotyczył pojedynczego przejazdu PKP Intercity.
Wytyczne są, ale kolej nie dominuje
Najważniejszy fragment odpowiedzi dotyczy wewnętrznych zasad podróży służbowych. MSZ wskazało, że obowiązuje Zarządzenie nr 9 Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej z 21 sierpnia 2019 roku w sprawie podróży służbowych w MSZ i placówkach zagranicznych.
Zgodnie z odpowiedzią, w przypadku podróży krajowych należy korzystać z transportu kolejowego lub autobusowego. Transport lotniczy dopuszcza się w szczególnych przypadkach. To oznacza, że kolej i autobus są w regulacjach ustawione jako podstawowe środki transportu publicznego w delegacjach krajowych, ale w praktyce opisanej przez MSZ nie były rozwiązaniem dominującym.
Odpowiedź MSZ pokazuje napięcie dobrze znane w administracji: z jednej strony kolej i autobus są najbardziej naturalnym wyborem w krajowym transporcie publicznym, zwłaszcza między dużymi miastami. Z drugiej strony w przypadku osób objętych ochroną dochodzą wymogi bezpieczeństwa, logistyka przejazdu, dostępność pojazdów ochronnych i konieczność zapewnienia ciągłości przemieszczania.
Nie zmienia to faktu, że liczby są jednoznaczne. Kolej została użyta marginalnie, a podstawowym środkiem transportu pozostawał samochód służbowy. Dla PKP Intercity, przewoźników regionalnych i całego rynku kolejowego to kolejny przykład, że nawet przy formalnej preferencji dla transportu zbiorowego decyzje operacyjne często idą w stronę transportu indywidualnego lub specjalnego.
Więćej na https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/interpelacja.xsp?typ=INT&nr=17200&view=S
Komentarze