Zielona Góra: konflikt PKSów
Wszystko zaczęło się w momencie rozstrzygnięcia przetargu na prywatyzację PKS Nowa Sól, do którego stanęło PKS Zielona Góra, konsorcjum PKSów z Gorzowa Wielkopolskiego i Żarów oraz kilku prywatnych przewoźników. Władze wojewódzkie wybrały ofertę konsorcjum, które zdaniem pokonanych konkurentów zdobyło w ten sposób pozycję monopolisty na rynku przewozów międzymiastowych. Przedstawiciele obu stron wzajemnie oskarżają się o nielegalne praktyki, nieuczciwe obniżki cen biletów, podkradanie pasażerów i wykorzystywanie wpływów politycznych. Dyrektor PKS Zielona Góra mówi, że konsorcjum obniżyło ceny, ale tylko na tych trasach, które pokrywają się z połączeniami prowadzonymi przez jego przedsiębiorstwo. PKS Żary odrzucają zarzuty i oskarżają z kolei dyrektora zielonogórskiego PKS o wykorzystywanie kontaktów politycznych. Na trasie z Żarów do Zielonej Góry przez jeden dzień, w ramach akcji protestacyjnej, pasażerowie mogli jeździć autobusami PKS Żary za darmo. Władze PKS Zielona Góra uważają, iż sytuacja ta jest rezultatem podjęcia złej decyzji przez Wojewodę, która doprowadziła do stworzenia monopolisty. -„Obecnie prowadzi to do obniżki cen, na czym korzystają klienci, ale jeśli konsorcjum przejmie cały rynek przewozów w województwie, to ceny znów wzrosną” – uważa dyrektor PKS Zielona Góra, Zenon Bambrowicz.