Zgorzelec: PKS zawiesza kursy
PKS Zgorzelec od 3 listopada zawiesił ponad 60 kursów na różnych trasach. Po przeprowadzonej ostatnio analizie okazało się, że są one deficytowe – czytamy w „Słowie Polskim – Gazecie Wrocławskiej”. Cięcia dotyczą głównie połączeń z Bogatynią, Pieńskiem, Sulikowem i Zawidowem. Kursy zawieszono więc na tych trasach, które obsługują także prywatni przewoźnicy, korzystający z busów. „Moglibyśmy z nimi konkurować, gdyby wszystkich obowiązywały takie same reguły. Busiarze nie przestrzegają zapisów ustawy o transporcie, do czego my jesteśmy zobligowani.” – mówi Mirosław Kaczmarek, wicedyrektor PKS Zgorzelec. „My musimy trzymać się ściśle określonego rozkładu jazdy. Oni tego nie robią. W rezultacie na kilka minut przed odjazdem autobusu na trasę wyjeżdża bus i zabiera nam z przystanków pasażerów. To nieuczciwe.” Tymczasem, prywatni przewoźnicy odpierają zarzuty, twierdząc że działają zgodnie z prawem, na podstawie zezwoleń wydanych przez starostę. Z powodu rosnącej konkurencji, 350 kierowców zatrudnionych w PKS boi się o pracę. Obwiniają za ten stan rzeczy urzędników starostwa, którzy wydają zezwolenia na przewozy osób. „Jeśli zgłasza się do nas przedsiębiorca z wnioskiem i ma wszystkie wymagane dokumenty, nie możemy odmówić.” – odpowiada Kazimierz Prosyniak, sekretarz powiatu. W rezultacie pozwolenia na regularny transport osób ma już w powiecie, oprócz PKS-u, także pięć innych firm.