Zduńska Wola: Pijany kierowca MPK
Prawie 0,25 promila alkoholu we krwi miał kierowca miejskiego autobusu w Zduńskiej Woli. Niewykluczone, że jego jazda na podwójnym gazie nie wyszłaby na jaw, gdyby nie to, że autobus zderzył się z autem straży miejskiej. Wprawdzie, jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, to strażnik uderzył służbowym samochodem w miejski autobus, ale to kierowca autobusu straci prawo jazdy.
Do zdarzenia doszło w czwartek na skrzyżowaniu ulic Zielonej i Szkolnej w Zduńskiej Woli. Trwa nie tylko policyjne postępowanie w tej sprawie. Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Zduńskiej Woli Krzysztof Jędrzejewski wyjaśnia, jak doszło do tego, że kierowca w stanie nietrzeźwym prowadził autobus z ludźmi.
– Sprawdzanie, w jakim stanie są kierowcy, należy do obowiązków dyspozytora. Niewykluczone, że on też poniesie konsekwencje – zapowiada prezes Jędrzejewski.
Kierowca, zdaniem prezesa, powinien stracić pracę w spółce natychmiast i to w trybie dyscyplinarnym. Jednak w tym przypadku nie jest to takie proste. Rzeczony kierowca jest bowiem przewodniczącym NSZZ Solidarność w MPK. – Z tej racji jest związkowcem prawnie chronionym i aby go zwolnić z pracy, muszę mieć na to zgodę związków zawodowych – wyjaśnia prezes Jędrzejewski. Szef MPK zapowiada, że w spółce zaostrzy się nadzór nad kierowcami. Na razie rozważa, w jaki sposób rozwiązać tę kwestię.