Zamieszanie w PKS Tomaszów Mazowiecki
PKS Tomaszów Mazowiecki przechodzi obecnie proces przekształcania z przedsiębiorstwa budżetowego w spółkę. Jak możemy przeczytać w Dzienniku Łódzkim (wydanie z 06.09.2004) w trakcie tej transformacji nie obyło się bez problemów z powołaniem prezesa firmy. W konkursie wybrano Czesława Matusika, a formalności z jego zatwierdzeniem i wpisem do KRS załatwiono w ciągu jednego dnia. Nazajutrz jednak okazało się, że nowy prezes jest równocześnie kierownikiem terenowego oddziału PPKS Skierniewice w Rawie Mazowieckiej. Czesław Matusik podał się więc do dymisji. Jak pisze Gazeta Łódzka to jednak nie koniec problemów, bowiem, jak się okazuje, odwołanie prezesa ze stanowiska jest znacznie bardziej skomplikowane, niż jego powołanie. Procedura ta może zająć około dwóch tygodni. Dzisiaj nikt właściwie nie jest w stanie powiedzieć, czy tomaszowski PKS ma prezesa, czy już nie. Proces prywatyzacji został więc praktycznie wstrzymany. Po rezygnacji Czesława Matusika, kolejnym kandydatem jest Jerzy Maruszewski, który pracował w PKS Opoczno, w Wydziale Komunikacji oraz firmie transportowej. Gazeta Łódzka donosi jednak, że pojawił się nowy kandydat, który do tej pory nie ubiegał się o to stanowisko.