Z fotela pilota… – papierosek w autobusie
Szanowni Czytelnicy.
Serdecznie zapraszam do nowej stałej rubryki w InfoBusie, gdzie zamieszczamy felietony pilotów autobusów. Tak, tak – pilotów autobusów, nie pomyliliście się. To chyba najbardziej zapomniana i niezauważana grupa na autobusowym forum. Postanowiliśmy to nadrobić, gdyż pilot w autobusie pełni funkcję "drugiego po Bogu" (pierwszy jest kierowca) i od niego zależy, czy wycieczka szybko i bezpiecznie dotrze na miejsce przeznaczenia, czy też zgubi się na jakiejś lokalnej drodze, a rozkrzyczani i pomstujący pasażerowie spowodują nerwową jazdę kierowcy. Chcemy poznać od podszewki ten – również autobusowy – zawód i dlatego zachęcamy Was, pilotów wycieczek autobusowych, do przesyłania na nasz adres ( [email protected] ) swoich historii widzianych z fotela pilota. Czekamy na Wasze opinie dotyczące funkcjonalności miejsca pilota w poszczególnych autobusach, opowieści o co bardziej interesujących pasażerach, opisów niesamowitych miejsc odwiedzonych podczas podróży lub po prostu relacji z codziennej, mrówczej pracy.
Naszym felietonistą w tej rubryce jest Patrycja Kłos – pilotka wycieczek autobusowych, osoba zakochana w autobusach od pierwszego spojrzenia. Zapraszamy do lektury jej opowieści z autobusowego szlaku.
Papierosy w autobusie, czyli jak NIE postępować z turystami…(?)
E Viva Espana!!!.
Ani nie wiem jak i kiedy, a znowu jechałam do Hiszpanii. Costa Brava przed nami, granica austriacka za nami, wszystko pięknie. Wyruszyliśmy na wybrzeże w trójkę – dwa autokary piętrowe i „mały”. Miałam akurat kurs jako wychowawczyni, co dawało trochę więcej luzu. Jedziemy więc doskonałą austriacką autostradą, popijamy herbatki, kawy, zupy, opowiadamy, w tle muzyka – istna sielanka. Nagle widzimy, że piętro przed nami ma włączony migacz, po chwili zjeżdża na parking. Nie była pora zmiany chłopaków za kierownicą, ani przerwy – o co więc chodzi? Cóż robić, zjechaliśmy za nimi, „mały” podobnie. Od razu poszliśmy się naturalnie wywiedzieć, co w trawie piszczy.
Gdy zobaczyłam koleżankę, która robiła pilotaż w drugim piętrze, wiedziałam, że nie jest najlepiej. Izabela była jakaś blada i zdenerwowana (co nie zdarza się każdego dnia). Oczami wyobraźni zobaczyłam tragiczne sceny, jakie pewnie przed chwilą przeżyła u siebie w autobusie. A tu niespodzianka – główny powodem tego zamieszania są … papierosy. Kierowca podobno poczuł dym papierosowy; powiedział Izie. Iza przeszła między młodzieżą, ale nic nie stwierdziła, nie znalazła dowodów zbrodni, ani też nikt się nie chciał przyznać.
I rozpoczęła się afera. Kierowca W. oznajmił, że dopóki palacz się nie przyzna – on nie zamierza wypuścić nikogo z autokaru i dalej nie pojedzie. Drzwi autokaru zamknięte, młodzież w środku – tylko panie opiekunki biegały wokół pojazdu ze zjeżonym lekko włosem (na ten turnus jechała też grupa zorganizowana – klasa z nauczycielkami). Panie oburzone poinformowały naszą Szefową oraz Właściciela firmy przewozowej. Tymczasem kierowca W. się uparł i mimo że Iza prosiła, błagała, nie bardzo chciał z nią rozmawiać.
Atmosfera – uuu, gęsta. Bałam się w ogóle do kierowcy W. podejść – choć jeździłam z Nim niejeden raz i zawsze wszystko było w porządku… A biedna Iza tylko zerkała to na mnie, to na innych. Afera wydłużała znacznie postój, wszyscy się niecierpliwili, a młodzież nadal siedziała w zamkniętym autokarze… Niemiłosiernie długo kierowca W. pokazywał swoje fochy (krótko a treściwie mówiąc). W końcu zainterweniował po raz kolejny Antek – drugi kierowca (kto tylko mógł, został w sprawę zaangażowany) i nasz „bohater” w końcu skapitulował, ale spóźnienie trzeba było nadrobić, a o innych aspektach wspomnę…
„I było stresować ludzi?” – jak się okazuje, nie tylko piloci bywają „uciążliwi”. To kolejny temat do dyskusji na temat współpracy (znów ostatnio poruszany) pomiędzy kierowcami a pilotami. Kierowca – jak tylko zechce, to potrafi tak utrudnić życie pilotowi, że głowa mała. Oczywiście, nie każdego trzeba lubić od pierwszego spojrzenia, lecz to nie powód do psucia wszystkim wyjazdu, tym bardziej, że na dłuższą metę jest to po prostu bez sensu.
Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich Kierowców i pilotów, szczególne zaś dla kochających się i szanujących wzajemnie 🙂