Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Wrocław: pomysł na szybką kolej w mieście

infobus
23.12.2004 00:41

W lokalnej gazecie Słowo Polskie Gazeta Wrocławska ukazał się bardzo interesujący artykuł Bartłomieja Knapika i Przemysława Ziółka dotyczący konieczności utworzenia systemu szybkiej kolei miejskiej we Wrocławiu. Już pół roku temu, na początku czerwca, miłośnicy kolei z wrocławskiego Stowarzyszenia Zielona Koalicja Kolejowa pokazali, że jazda pociągiem po mieście jest możliwa. Zorganizowali kilkugodzinny przejazd po Wrocławiu. Pociąg zatrzymywał się na każdej wrocławskiej stacji. Na przykład na tyłach centrum handlowego Korona, skąd autobus na Nowy Dwór jedzie godzinę. Pociągiem tę trasę można pokonać dwa razy szybciej. Miłośnicy kolei nie przekonali jednak urzędników, ale teraz nadszedł do tego dobry moment. I to z kilku powodów. Po pierwsze – coraz większą popularnością cieszą się bilety aglomeracyjne. Miesięczne bilety, dzięki którym można po mieście podróżować tramwajem, autobusem i właśnie pociągiem. – „W lipcu kupiło je nieco ponad trzysta osób. Teraz sprzedajemy ponad 3 tys.” – mówi Andrzej Piech z dolnośląskiego oddziału PKP Przewozy Regionalne. Po drugie – z zapowiedzi przedstawicieli PKP wynika, że nie będą oni torpedowali tego pomysłu. Janusz Lach z zarządu kilka tygodni temu w rozmowie z nami zapowiadał: – Przyszłość kolei to wielkie aglomeracje, gdzie może ona pełnić funkcję metra. Atutem pociągów jest to, że szybko mogą one przewieźć dużo osób do samego centrum miasta – mówił. I wreszcie po trzecie – Wrocław doskonale się do tego nadaje. Plan wykorzystania pociągów do komunikacji miejskiej, przedstawiony przez miłośników kolei, zakłada, że wszystkie pociągi odjeżdżałyby z Dworca Świebodzkiego i zatrzymywały się na 24 obecnych stacjach i 17 przystankach.

Dopóki nie zostaną kupione lub wydzierżawione pociągi, wrocławianie podróżowaliby żółto-niebieskimi pociągami podmiejskimi. Po remoncie byłyby tańsze w eksploatacji o jedną trzecią – większość pieniędzy przekaże Unia Europejska. – „Zależy nam na wykorzystaniu kolei do komunikacji miejskiej, bo wiemy, że Wrocław ma do tego odpowiednie warunki” – tłumaczy pomysł Jacek Jerczyński ze Stowarzyszenia Zielona Koalicja Kolejowa. – „Sto siedemdziesiąt kilometrów torów kolejowych, szybki dojazd z niemal każdej dzielnicy do centrum. Gdyby jeszcze tylko przenieść koło stacji przystanki autobusowe i tramwajowe, podróżowanie, nawet z przesiadkami, nie sprawiałoby żadnego kłopotu” – dodaje. Problemem, który w praktyce uniemożliwia wcielenie tego pomysłu w życie, są jak zwykle pieniądze. Budowa najtańszego przystanku z ażurowym zadaszeniem to wydatek 80-100 tysięcy złotych. Najdroższego – nawet 5 milionów. Dla tonącej w długach kolei takie wydatki są utopią. Gmina na te najtańsze mogłaby sobie pozwolić. Ale jak do tej pory władze miasta nie spieszą się z deklaracjami. – „Miasto jest zainteresowane pomysłem, ale nie mogę powiedzieć, czy uda się nam wprowadzić takie rozwiązanie w pięć lat” – mówi Sławomir Najnigier, wiceprezydent Wrocławia. – „Podstawą będzie biznesplan, który jasno pokaże, jakie nakłady są potrzebne i gdzie będzie wystarczająco dużo pasażerów na tych liniach. Rozpoczynamy wspólnie z koleją prace nad takim biznesplanem, które powinny zakończyć się w ciągu dwóch lat. I dopiero wtedy będzie można mówić o jakichś realnych terminach.” Pierwsze pomysły na wykorzystanie pociągów dla komunikacji miejskiej pojawiły się w latach 70. Odświeżono je, gdy Wrocław starał się o organizację wystawy Expo 2010. Zaplanowano wybudowanie 600 m torów, łączących lotnisko z Dworcem Świebodzkim. Wrocław jednak przegrał rywalizację o Expo i pomysł znów odłożono do lamusa. Obecnie stolica Dolnego Śląska ponownie stara się o przyznanie organizacji wystawy Expo.