Wrocław: MPK chce skracać linie autobusowe?
Jak poinformowało „Słowo Polskie – Gazeta Wrocławska”, MPK Wrocław szuka możliwości ograniczenia wydatków. Jednym z nich ma być projekt skrócenia aż 14 linii autobusowych. O takich zmianach nie chcą nawet słyszeć mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska. Do zmian MPK miało przekonywać ZDiK podczas spotkania obu instytucji. Plany te jak narazie są tajne. Oficjalnie MPK przyznało jedynie, że chce skrócić trasę linii 409 tak, aby kończyła ona swój bieg przy Dworcu Świebodzkim, a nie – jak dotąd – przy ul. Dworcowej, obok Dworca Głównego PKP. „Chcemy skrócić tę linię, bo jazda autobusu od Dworca Świebodzkiego na Dworcową nie ma sensu. Autobus na tym odcinku przez cały czas stoi w korku. To najważniejsza przesłanka, ale nie jedyna.” – tłumaczy Janusz Rajces, rzecznik prasowy MPK Wrocław. „Dlatego lepiej przesiąść się w tramwaj i szybko dojechać do dworca, niż stać w korku pół godziny.” – dodaje. Nieoficjalnie wiadomo, że podobne zmiany miałyby objąć jeszcze 13 innych linii autobusowych, które zostałyby drastycznie skrócone i dowoziłyby Wrocławian jedynie do miejsc, gdzie mogą się przesiąść w tramwaj. 122 będzie jeździł z Nowego Dworu tylko na ulicę Kwiską. 132, 142, 139, 149 i 409 na Dworzec Świebodzki, a 135 z Kozanowa na plac Solidarności. Aby jechać dalej, trzeba będzie się przesiąść do tramwaju. Propozycja ta oznacza wprawdzie oszczędności dla MPK, ale znaczne utrudnienia dla samych pasażerów. Dojazd to centrum wraz z przesiadką będzie zajmował więcej czasu, a na tej samej trasie trzeba będzie skasować dwa bilety, zamiast jednego. A więc koszty podróży wzrosną o 100%. Podróżujący dzięki 30-dniowym imiennym biletom na jedną linię, które kosztują 50 złotych, będą musieli kupować o 17 zł droższe bilety na dwie linie. Pomysł ten nie wzbudza entuzjazmu szczególnie wśród osób starszych i matek z małymi dziećmi. „To chory pomysł. Ludzie będą musieli przesiadać się z autobusu przystosowanego do przewozów wózków w kompletnie nie nadające się do tego tramwaje.” – mówi jedna z mieszkanek Wrocławia. MPK nie posiada w swoim taborze ani jednego tramwaju niskopodłogowego.