Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Wojna przewoźników na trasie Międzyzdroje – Świnoujście

infobus
23.01.2006 11:33

Historia konfliktu

Linia nr 10 łącząca Świnoujście z Międzyzdrojami obsługiwana była od ponad dwóch lat tylko przez prywatne autobusy. W lipcu ubiegłego roku pojawiła się konkurencja w postaci Komunikacji Autobusowej – miejskiego przewoźnika ze Świnoujścia.
Autobusy należące do Komunikacji Autobusowej rozpoczęły regularne kursy na mocy porozumienia prezydenta Świnoujścia i burmistrza Międzyzdrojów zawartego 30 czerwca 2005 roku.
Według właściciela Prywatnego Zakładu Komunikacji Miejskiej – Jana Karapulki, wpuszczenie na trasę spółki należącej do Świnoujścia przeprowadzono niezgodnie z obowiązującymi przepisami i na jego niekorzyść.
Jan Karapulka uważa, że burmistrz Międzyzdrojów i prezydent Świnoujścia nie mieli prawa podpisać porozumienia, na podstawie którego linią zaczęły kursować również świnoujskie autobusy. Jak twierdzi – świnoujska spółka komunikacyjna powinna dostać takie zezwolenie od Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego.
Złożyłem skargę na działalność burmistrza, bo uważam, że zostałem oszukany – mówi Jan Karapulka. – Przed wprowadzeniem innych autobusów nie zrobiono żadnych analiz rynku, nie zapytano o zdanie ani radnych, ani mnie. Takie działania narażają moją firmę na ogromne straty – dodaje właściciel prywatnej firmy.
Lista zarzutów jest bardzo długa. Jednym z najpoważniejszych jest stosowanie niezdrowej konkurencji, czyli ustalanie takich rozkładów jazdy, żeby wyprzedzić autobusy drugiej firmy i zabrać im klientów.
– To są bzdury! – twierdzi dyrektor Komunikacji Autobusowej Kazimierz Reimus. – Żaden nasz rozkład się nie pokrywa. To oni działają tak, żeby nam utrudnić funkcjonowanie. Zawsze staraliśmy się żyć w zgodzie. Udostępniałem im plac na ulicy Dworcowej za niewielką opłatą, udzielaliśmy pomocy technicznej, czy po prostu pożyczaliśmy części. A teraz ktoś chce nas wyrzucić z Międzyzdrojów. Przecież działamy zgodnie z prawem.
Jan Karapulka złożył skargę do Rady Miejskiej w Międzyzdrojach na działalność burmistrza, wniósł również skargę do Urzędu Marszałkowskiego oraz warszawskiej Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej.

Rozstrzygnięcie sporu

29 grudnia 2005 roku Rada Miejska w Międzyzdrojach w specjalnej uchwale podzieliła pogląd właściciela Prywatnego Zakładu Komunikacji Autobusowej. Zdaniem radnych burmistrz Międzyzdrojów nie miał prawa zawrzeć z prezydentem Świnoujścia na mocy, którego Komunikacja Autobusowa rozpoczęła obsługę połączenia.
Zdaniem radnych, na podstawie art. 18 ust. 1 pkt 1 lit. f ustawy o transporcie drogowym, zezwolenie na wykonywanie przewozów regularnych na linii komunikacyjnej Świnoujście – Międzyzdroje – Świnoujście wkraczającej poza obszar , co najmniej jednego powiatu , a nie wykraczającej poza obszar województwa, powinien wydać Marszałek Województwa w uzgodnieniu ze Starostami właściwymi ze względu na planowany przebieg linii komunikacyjnej , a nie Prezydent Miasta Świnoujście. Rada uznała również, że bezwątpienia doszło do naruszenia interesu Jana Karapulki, ponieważ organ wydający zezwolenie nie uwzględnił , czy projektowana linia regularna stanowić będzie zagrożenie dla linii już istniejącej.
Zarzuty prywatnego przewoźnika poparł również Główny Inspektor Transportu Drogowego.
Mimo, że prezydent i burmistrz wykroczyli poza swoje uprawnienia, nikt – ani główny, ani wojewódzki inspektor transportu drogowego czy marszałek województwa – nie nakazał Komunikacji Autobusowej wstrzymania kursów. Ona sama też nie zamierza wycofywać się z linii.
Autobusy jeździły i będą jeździć nadal – zapewnia Robert Karelus. – Wystąpiliśmy już do marszałka o wydanie zgody i mamy zapewnienie, że ją dostaniemy.