Wielka Brytania: Kolejny tragiczny wypadek autobusu
Jeden mężczyzna nie żyje, a 3 osoby są w stanie krytycznym – po tym jak rozbił się autobus jadący do Alton Towers. Autobus kursowy jadący do Alton Towers stoczył się z 6-metrowego nasypu. Wypadek wydarzył się wczoraj w nocy. Jak podaje brytyjski Daily Mail ofiary to głównie emigranci z Europy Wschodniej. Śmiertelna ofiara wypadku to 27-letni mężczyzna, mieszkaniec województwa lubelskiego. Rannych zostało w sumie 21 osób, w tym jedenastu Polaków. We wtorek w szpitalu pozostało czterech obywateli polskich. Jedna osoba znajduje się w stanie krytycznym, stan dwóch innych lekarze określają jak stabilny, a jednej jako lekki. 71 ratowników, strażaków i lekarzy wzięło udział w akcji ratunkowej. Kilka godzin trwało uwolnienie rannych i wyciągnięcie ofiar z wraku pojazdu. Ofiary to w większości młodzi emigranci w wieku około 20 lat, pracujący na pobliskich farmach. Kierowca autobusu jest ciężko ranny. Dwa helikoptery, 10 karetek pogotowia, 5 radiowozów, 5 wozów strażackich przyjechało na miejsce zdarzenia. Sprowadzono także tłumaczy, gdyż wielu z poszkodowanych miało trudności z porozumiewaniu się językiem angielskim.
Przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Kierowca nie opanował autobusu na zakręcie, uderzył w dwa inne samochody, po czym wypadł z trasy. Do wypadku przyczyniły się także złe warunki atmosferyczne, między innymi obfite opady deszczu, które sprawiły, że droga w miejscu wypadku była niebezpiecznie śliska.
Świadkowie wypadku, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia mówią o panice wśród pasażerów autobusu. Pasażerowie zostali przetransportowani do szpitali w University Hospital North Staffordshire.