Wicko: busy zamiast PPKS?
Od początku listopada, PPKS Słupsk zlikwidowało kursy na kilku liniach w Gminie Wicko (Województwo Pomorskie), które dla przewoźnika były nierentowne. Chcąc rozwiązać trudną sytuację, w jakiej znaleźli się mieszkańcy gminy, wójt Zdzisław Michalak, zwrócił się z prośbą o uruchomienie połączeń lokalnych do prywatnej firmy minibusowej „Boguś Bus” – czytamy w „Dzienniku Bałtyckim”. Bogusław Andrzejczak, właściciel firmy Boguś-bus skierował busy m.in. do Żarnowskiej, Maszewka i Strzeszewa. Wcześniej z mieszkańcami tych wsi spotkali się sołtysi i ustalili godziny wyjazdu i powrotu oraz przypuszczalną liczbę pasażerów. Nowe połączenia zostały wprowadzone próbnie na miesiąc. Zainteresowanie liniami nie jest jednak zbyt duże. „Pierwszego dnia w Żarnowskiej wsiadło tylko dwóch pasażerów.” – mówi Andrzejczak. – „Uzgodniliśmy z wójtem, że ten miesiąc jest próbny. Sprawdzamy, czy jeżdżenie nam się opłaci. Nie możemy zejść poniżej kosztów własnych.” – zaznacza. Nie ukrywa, że jeśli przewozy okażą się deficytowe, wycofa swoje minibusy z trasy. Wówczas, mieszkańcy kilku okolicznych wsi zostaliby całkowicie pozbawieni komunikacji publicznej. PPKS Słupsk zaznacza, że możliwe jest przywrócenie zlikwidowanych kursów pod warunkiem, że gmina zgodziłaby się je dofinansować. „Na to nie możemy się zgodzić.” – ucina spekulacje wójt Michalak.