Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Wejherowo: Związkowcy negocjowali podwyżki z prezydentem

infobus
27.03.2007 15:27

Spotkanie związkowców z Miejskiego Zakładu Komunikacji z prezydentem Wejherowa, właścicielem spółki, w sprawie podwyżek wynagrodzeń nie zakończyło się porozumieniem. Związkowcy liczyli, że po namowach prezydent znajdzie dodatkowe pieniądze, by przekazać je na podwyżkę wynagrodzeń w spółce. Niestety, miasto nie ma obecnie na to pieniędzy. Zdaniem związkowców, zostały wyczerpane możliwości „pokojowego“zakończenia sporu. W poniedziałek na kolejnym zebraniu związków zawodowych zapadnie decyzja o zaostrzeniu akcji protestacyjnej. Obie strony różnie oceniają przebieg ponadgodzinnych negocjacji i zakończenie tego spotkania. – Jesteśmy zdecydowanie niezadowoleni – mówi Ryszard Janiuk, członek komitetu protestacyjnego w MZK Wejherowo. – Stanowisko władz miasta jest sztywne. Czekamy, by emocje opadły, a w poniedziałek spotka się komisja zakładowa. – Przyjąłem do wiadomości postulaty związkowców – wyjaśnia Krzysztof Hildebrandt, prezydent Wejherowa. – Przedstawili oni możliwości znalezienia oszczędności w zakładzie i przekazania tych pieniędzy na podwyżki. To trzeba jednak sprawdzić. Jeśli chodzi o znalezienie pieniędzy poza zakładem, poradziłem związkowcom, by negocjowali większe dofinansowanie ze wszystkimi gminami, w których MZK świadczy usługi. Wejherowa nie stać na to, by dopłacać do transportu wykonywanego w innych gminach. Jeśli inne samorządy zgodzą się na przekazywanie większych kwot MZK, my też tak zrobimy. Tymczasem z firmy odchodzą doświadczeni kierowcy. Powodem są zbyt niskie płace, a konkurencyjni przewoźnicy kuszą kierowców wyższymi zarobkami. Dyrekcja MZK stara się zapewnić ciągłość kursów. Autobusami jeżdżą np. mechanicy. – Jak tak dalej pójdzie, nie trzeba będzie wcale strajku. Autobusy nie wyjadą na trasę, bo zabraknie kierowców – dodaje Ryszard Janiuk.