Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawskie hybrydowe „pszczółki”

infobus
08.02.2012 22:12
Na początku stycznia na ulice Warszawy wyjechały Solarisy Urbino 18 Hybrid –pierwsze autobusy hybrydowe w stolicy. Cztery pojazdy zostały kupione przez Miejskie Zakłady Autobusowe w ramach ostatniego przetargu na zakup 168 autobusów. Na łamach najnowszego wydania miesięcznika ZTM Warszawa – 'iZTM”2/49 ukazał się ciekawy wywiad z kierowcą jednej z hybryd, Kazimierzem Boguszem. Publikujemy ten ciekawy materiał w InfoBusie. Na początek wprowadzenie: „W Solarisach Urbino 18 Hybrid wykorzystano układ hybrydowy amerykańskiej firmy Allison, łączący możliwości silnika spalinowego oraz napędu hybrydowego. Silnik przez cały czas pracuje na optymalnych obrotach, dzięki czemu spala o 24 proc. mniej paliwa niż autobus z silnikiem spalinowym. Nadwyżki mocy silnika ładują baterie. Dodatkowo, w bateriach kumulowana jest energia powstająca podczas hamowania pojazdu. Ostatecznie energia „przechowywana”w bateriach wykorzystywana jest przy przyspieszaniu autobusu. Baterie niklowo-kadmowo-wodorowe, ważące 410 kg, umieszczone są na dachu autobusu. Okres ich działania, uzależniony od sposobu eksploatacji, wynosi 6-7 lat. Hybryda może zabrać na pokład nawet 160 osób. Pasażerowie mają do dyspozycji 51 miejsc siedzących. Autobusy zostały wyposażone w klimatyzację śródziemnomorską (wydajniejszą od standardowej), monitoring oraz sys-tem informacji wizualnej, w postaci dużych elektronicznych wyświetlaczy na zewnątrz i wewnątrz pojazdu. Z myślą o osobach poruszających się na wózkach inwalidzkich, przy drugich drzwiach zamontowano rampę. Jednocześnie, dzięki funkcji przyklęku, istnieje możliwość opuszczenia podłogi o dodatkowe 7 cm. Dzięki połączeniu możliwości napędu hybrydowego i spalinowego, Solarisy Urbino 18 Hybrid zużywają mniej paliwa, a tym samym znacznie zredukowana jest emisja spalin. Emisja tlenku azotu (NO2) może być mniejsza nawet o 39 proc., a dwutlenku węgla (CO2) i związków węglowodoru o 90 proc. Zmniejszanie wydzielania cząstek stałych może zostać zmniejszone o 97 proc. A teraz o „dwoistej naturze”hybrydy opowie Kazimierz Bogusz –kierowca MZA:
Kazimierz Bogusz –kierowca MZA. Fot. iZTM 2/49, ZTM Warszawa
iZTM: Ogórek, lewar, pszczółka –to słowa klucze w Pańskiej branży. Gdyby nie ten lewar, stawiałabym na ogrodnictwo. Tymczasem jest Pan kierowcą w warszawskich Miejskich Zakładach Autobusowych.
Kazimierz Bogusz –kierowca MZA: Ogórkiem nazywaliśmy autobusy Jelcz, zresztą nie tylko my kierowcy, ale też większość osób korzystających z komunikacji miejskiej w latach 60., 70. i 80. ubiegłego stulecia. Właśnie na Jelczach, przypominających kształtem ogórka, zaczynałem w 1978 roku pracę. Później przesiadłem się na Berliety, a następnie na lewary, czyli Ikarusy 280. Nazwa wzięła się od manualnej skrzyni biegów, która delikatnie mówiąc, była masywna, a zmiana biegów wymagała sporego wysiłku. Została nam jeszcze pszczółka. Pszczółka to pieszczotliwa nazwa najnowszego warszawskiego nabytku –hybrydowego Solarisa Urbino 18. Mój zmiennik przyprowadził naszą hybrydę do Warszawy z Bolechowa, gdzie mieści się zakład produkcyjny Solarisa. Jak tylko dojechał, zadałem pytanie, najbardziej przewidywalne z możliwych –No i jaka jest? Tomek zastanowił się chwilę, i odpowiedź, w przeciwieństwie do pytania, nie była już tak przewidywalna –Cicha, ekologiczna i pracowita, jak pszczółka! I tak hybryda została pszczółką :-).
iZTM: 3 stycznia 2012 roku –zapamięta Pan tę datę na długo?
Kazimierz Bogusz: Na bardzo długo! 3 stycznia rano zadebiutowałem jako kierowca hybrydy. Skoro świt usiadłem za kierownicą i wyruszyłem w trasę na linii 514 z Metra Politechniki do Woli Grzybowskiej. Stres ogromny, porównywalny do tego sprzed lat, gdy pierwszy raz prowadziłem Solarisa Urbino. Dostałem wówczas linię 525 łączącą centrum miasta z Międzylesiem. Tylko nie do Międzylesia. Ja tam mieszkam, wszyscy mnie znają. Jak coś pójdzie nie tak, stracę szacunek wśród sąsiadów 🙂 –żartowałem z dyspozytorem.
iZTM: Prowadził Pan już Solarisy. Skąd więc obawy? Czy prowadzenie autobusu hybrydowego wymaga innych umiejętności?
Kazimierz Bogusz: Nie. W obsłudze jest podobny do klasycznego Solarisa Urbino. Stres był związany przede wszystkim z tym, że powierzono mi najnowocześniejszy pojazd w Warszawie, a tym samym obdarzono mnie ogromnym zaufaniem. Reprezentuję starą szkołę. Gdy prowadzisz autobus, jesteś odpowiedzialny za niego i za pasażerów. Traktuj pojazd tak, jakby był twoją własnością –mawiała jedna z wykładowczyń podczas wykładów organizowanych w ramach kursu na kierowcę. Pamiętam te słowa do dziś.
iZTM: Zapytam, w podobny sposób, jak Pan zmiennika po debiutanckim kursie. No i jaki był ten pierwszy dzień?
Kazimierz Bogusz: Przystanek po przystanku, jeden kurs, drugi i emocje odrobinę opadły. Poza tym było niewiele czasu na rozmyślania. Na przystankach krańcowych, ale też pośrednich, mnóstwo osób podchodziło i zadawało pytania albo dzieliło się opiniami na temat hybrydy.
Autobusy Solaris Urbino Hybrid 18;fot. iZTM 2/49, ZTM Warszawa Autobusy Solaris Urbino Hybrid 18;fot. iZTM 2/49, ZTM Warszawa
iZTM: Jak warszawiacy przyjęli nowy autobus?
Kazimierz Bogusz: Wielu pasażerów było doskonale przygotowanych. Mieli wydrukowane informacje o autobusach hybrydowych i chcieli tylko dopytać o szczegóły. Z kolei pasażerowie, którzy na co dzień nie interesują się nowinkami technicznymi w dziedzinie autobusów, byli zaciekawieni, co to takiego podjechało na przystanek. Po pierwsze wyższy, niż standardowy Solaris, po drugie, z tyłu ma zamontowane wentylatory, a po trzecie, jest pomalowany inaczej niż pozostałe warszawskie autobusy. Ale, zarówno znawcy tematu, jak i pasażerowie, którzy dopiero ode mnie dowiedzieli się, że jadą autobusem hybrydowym, wyciągali telefony komórkowe, żeby zrobić zdjęcia i zadzwonić do znajomych. Pierwsze zdanie zawsze było takie samo –Jadę hybrydą! Muszę też dodać, że nowy autobus zaciekawił nie tylko osoby korzystające z komunikacji miejskiej. Z jakiegoś powodu budzi on także respekt wśród kierowców samochodów osobowych. Zdecydowanie łatwiej jest mi włączyć się do ruchu, np. po postoju na przystanku. Kierowcy chętniej się zatrzymują.
iZTM: Czy, gdyby ćwierć wieku temu, założył się Pan z kolegą, że w 2012 roku warszawiacy będę mogli podróżować autobusem o napędzie hybrydowym, wygrałby Pan?
Kazimierz Bogusz: Przegrałbym, i to z kretesem. Mając w pamięci podziurawione, od naciskania sprzęgła w ogórkach, podeszwy w butach, a później „ciężkie”w obsłudze lewary w Ikarusach, byłem w stanie wiele sobie wyobrazić, ale nie autobusy o napędzie hybrydowym. To jest technologiczna przepaść. Nie tylko, jeśli chodzi o połączenie możliwości silnika spalinowego i elektrycznego. Hybryda jest autobusem przyjaznym dla pasażerów i kierowcy. Podróżuje się nią komfortowo. Jest przestronna, cicha, wyposażona w rozbudowany system informacji wizualnej.
iZTM: Wspomniał Pan, że jest również przyjazna dla kierowcy.
Kazimierz Bogusz: Mam osobne wejście do kabiny. W zależności od potrzeb, mogę regulować ogrzewanie i klimatyzację. Jeśli zaparują lusterka umieszczone na zewnątrz pojazdu, mogę je wyczyścić, a także zmienić ich położenie za pomocą pokrętła znajdującego się w kabinie. Na monitorze wyświetlają się wszystkie niezbędne dane: przebieg trasy, przystanki na żądanie, odległość do przystanku, strefa biletowa, nazwy ulic. Dodatkowo, na monitorach mam podgląd na trzecie i czwarte drzwi, co zdecydowanie ułatwia kontrolę wysiadania i wsiadania pasażerów do pojazdu, zwłaszcza na przystankach o krótkiej linii podjazdu, gdy dochodzi do tzw. złamania autobusu. Te udogodnienia mają bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo pasażerów. Wszystkie niezbędne dane mam w zasięgu wzroku. Mogę więc skupić się przede wszystkim na sytuacji na drodze.
iZTM: Hybryda jest już w trasie od miesiąca. Ile ma na liczniku?
Kazimierz Bogusz: Gdy pierwszy raz usiadłem za kierownicą, miała niewiele ponad 400 km. W tym momencie ma już 5,5 tys. km. Znamy się już trochę i z całą pewnością mogę powiedzieć, że posłuży mieszkańcom Warszawy i stołecznemu środowisku naturalnemu wiele lat.
Warszawskie autobusy w akcji. fot. iZTM 2/49, ZTM Warszawa Warszawskie autobusy w akcji. fot. iZTM 2/49, ZTM Warszawa Warszawskie autobusy w akcji. fot. iZTM 2/49, ZTM Warszawa