Warszawa: Zamkną wiadukt przy Dworcu Gdańskim
Szykuje się paraliż komunikacyjny na Żoliborzu. Rozsypujący się wiadukt przy Dworcu Gdańskim na wiosnę trzeba będzie zamknąć. Przynajmniej przez rok trzeba będzie korzystać z objazdów. Wiadukt na przedłużeniu ul. Andersa łączący Śródmieście z Żoliborzem jest w katastrofalnym stanie. Odpadają z niego kawały betonu, a konstrukcja jest skorodowana. Będzie można po nim jeździć tylko do końca marca przyszłego roku. Potem trzeba go zamknąć i zbudować nową konstrukcję. Zamknięcie ruchliwego przejazdu oznacza ogromne kłopoty dla mieszkańców. Przynajmniej rok objazdami będą musiały kursować samochody osobowe, autobusy i tramwaje. Kierowcy będą musieli wybrać jedną z równoległych ulic: Wisłostradę, al. Jana Pawła II lub wąską ul. Krajewskiego koło Cytadeli, która dociera do przejazdu pod ul. Słomińskiego. Niestety, odbudowa wiaduktu prędko się nie rozpocznie. Wszystko przez to, że drogowcy długo nie mogli się porozumieć z kolejarzami. Kiedy wreszcie rozpocznie się odbudowa wiaduktu przy Dworcu Gdańskim? Andrzej Marecki, kierownik wydziału mostów w Zarządzie Dróg Miejskich, nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć. Twierdzi, że około trzech miesięcy zajmie zmiana projektu.