Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Naprawiona pętla już zniszczona

infobus
26.01.2009 12:28

Na wyremontowanej kilka miesięcy temu pętli autobusowej wozy mogą połamać resory – pisze Dziennik. Pętla autobusowa na Żeraniu przedstawia obraz nędzy i rozpaczy. Nadaje się do kapitalnego remontu. I nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że remontowano ją kilka miesięcy temu. Miejskie Zakłady Autobusowe ostrzegają, że z pętli na Żeraniu wycofają nowoczesne autobusy, by nie łamały resorów. Niezależni fachowcy mówią wprost: wykonawca zawalił robotę. Kapitalny remont żerańskiej pętli trwał od 18 lipca do 21 listopada 2008 r. i kosztował milion złotych. Robotnicy stołecznej firmy Ziel-Bud zerwali stary asfalt i położyli kostkę brukową. Zbudowali nowe perony przystankowe. Dopóki było mroźno, nawierzchnia się trzymała. Po odwilży stała się nierówna. W jednym miejscu bruk się zapada, w innym – wybrzusza. Stoją gigantyczne kałuże wody i autobusy ochlapują pasażerów. Między kostkami na przystankach porobiły się szczeliny. – Szkoda nowych autobusów, na takiej nawierzchni można zniszczyć zawieszenie – mówią kierowcy MZA.
Prawdziwą sztuką jest wjechać przegubowcem na Żerań FSO od strony Trasy Toruńskiej. Na samym wjeździe powstała dziura takich rozmiarów, że ominąć jej nie sposób.
Uwagi kierowców potwierdzają ich przełożeni. – Na Żeraniu jest tragicznie. Wystąpimy do ZTM z żądaniem remontu. W przeciwnym razie będziemy musieli rozważyć wycofanie wszystkich niskopodłogowych autobusów z linii, które tam zawracają -powiedział anonimowo jeden z członków kierownictwa MZA.
Roboty zlecił ZTM. – Nasz inspektor nadzoru nie dopatrzył się nieprawidłowości. To, że pojawiły się teraz nierówności, wynika z niesprawnej kanalizacji deszczowej, którą nie należy do nas – podtrzymuje Igor Krajnow, rzecznik ZTM, i zrzuca winę na siły natury. – Pętla na Żeraniu położona jest na trudnym gruncie, który nasiąka wodą. Tworzy się wtedy tzw. wodna poduszka i dlatego pętlę może podmywać – dodaje. Dlaczego zatem nie wyremontowano odwodnienia? – Bo nie należy ono do nas – mówi rzecznik ZTM. Firma ma jednak zobowiązać wykonawcę do naprawy pętli na własny koszt. Pracownicy Ziel-Budu przyznają, że nie wszystko zrobili tak, jak należało. – Woda ze studzienek podmyła podbudowę- powiedział jeden z przedstawicieli firmy. No i się zepsuło.