Warszawa: Na Dworcu Południowym PKS nie ma gdzie usiąść
Z Dworca przy alei Wilanowskiej każdego dnia odjeżdża ponad 450 autobusów. Dla kilkunastu tysięcy pasażerów dziennie korzystających z dworca ustawiono 5 wiat i 6 ławek. Każdego dnia przejeżdża tędy 450 autobusów. Około godziny dwudziestej na przystanku, z którego odjeżdżają linie 709 i 727, stoi ponad 50 osób. Na małej ławeczce pod wiatą z ledwością mieści się sześć. – Tak jest zawsze. Autobusy podjeżdżają co kilka minut, ale na przystanku i tak nie ma miejsca. Najgorzej jest, kiedy pada. Wtedy wszyscy chcą zmieścić się pod wiatą, ale to niewykonalne – mówi Natalia Miszta, studentka z Warszawy, która mieszka w Piasecznie. – Na całym dworcu jest tylko pięć niewielkich wiat. Razem wzięte nie wystarczyłyby nawet dla osób czekających na autobus 709 – dodaje jej koleżanka. Pasażerowie narzekają, że na dworcu jest mnóstwo miejsca na nowe wiaty i ławki. Każdy z pięciu autobusowych peronów ma 116 metrów, a przystanki znajdują się jedynie na ich końcach. Kiedyś były też przystanki dla wysiadających, ale po zakończonym rok temu remoncie powierzchni dworca nie zostały odbudowane. – Jesienią odbudujemy w tamtym miejscu barierki, ale innych modernizacji dworca na razie nie planujemy – mówi Michał Powałka z ZTM.