Warszawa/Łódź: Polski Express traci zaufanie klientów
Najpierw z internetu zniknęła strona www firmy, potem okazało się, że również punktualność nie jest już mocną stroną przewoźnika. Ostatnio zdarzyło się nawet, że autokar w ogóle nie odjechał z Łodzi, a klienci musieli na własny koszt zamawiać taksówki –pisze Gazeta Wyborcza. To jednak nie jedyna rysa na wizerunku przewoźnika. Jeszcze niedawno gdy pasażer chciał zaplanować podróż charakterystycznym żółtym autokarem, po prostu zaglądał na stronę www.polskiexpress.pl. Tam przeglądał siatkę połączeń i sprawdzał ceny. Ale strony już nie ma, a internauci są automatycznie przenoszeni na stronę firmy Progreso (dostawca usług internetowych) – Ludzie ciągle dzwonią i pytają o Polski Express. Owszem utrzymywaliśmy ich stronę, ale już dawno przestali nam płacić, więc w końcu musieliśmy ją zlikwidować – wyjaśniają administratorzy serwisu Progreso.pl. W próbach kontaktu z firmą nie pomoże też internetowa książka telefoniczna. Wszystkie wpisane w nie numery są nieaktualne. Gdy w końcu udało nam się znaleźć właściwy numer telefonu, to okazało się, że żaden z pracowników nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące skarg pasażerów. Więcej w Gazecie Wyborczej: http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3689570.html .