Warszawa: Chrzest bojowy autobusów z klimatyzacją
Po ulicach Warszawy jeździ kilkadziesiąt przegubowych solarisów z klimatyzacją. Według pasażerów, w upalne dni w autobusach wcale nie jest chłodno –pisze Życie Warszawy . Ponad trzydzieści stopni w cieniu, jeszcze goręcej w autobusach i tramwajach komunikacji miejskiej. Swój chrzest bojowy przechodzą właśnie klimatyzowane autobusy zakupione w zeszłym roku przez miasto. Jest ich 80 i można je spotkać na liniach: 111, 117, 122, 131, 167, 172, 175, 189, 193, 195, 519, 520. Niestety, nie spełniają oczekiwań pasażerów. –W autobusach jest duszno. Wszystko przez kierowców, którzy podjeżdżając na przystanek, otwierają cztery pary drzwi, bez względu na to, ilu czeka pasażerów. Czasami stoi jeden człowiek, więc wystarczyłoby otworzyć jedne drzwi i wtedy do autobusu wpadłoby mniej gorącego powietrza. Władze Miejskich Zakładów Autobusowych poleciły kierowcom, by nie otwierali drzwi na przystankach, jeśli nie ma takiej potrzeby. Osoby, które chcą wsiąść lub wysiąść z autobusu, powinny skorzystać z guzika do otwierania drzwi –tego samego, który w zimę miał chronić przed wychłodzeniem pojazdu. Jednak mimo oznaczeń informujących o potrzebie użycia przycisku pasażerom trudno jest się do niego przyzwyczaić. Więcej w Życiu Warszawy: http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&newl_cat_id=11&newl_id=89979 .