Volvo kontra promile w mieście
Coraz więcej firm wybiera zakup nowych autobusów, aby tym samym zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów. Volvo chce jeszcze bardziej wzmocnić tą tendencję poprzez wprowadzenie na seryjnym wyposażeniu alkomatów połączonych z systemem napędowym autobusów. Tym samym firma ogranicza wpływ „czynnika ludzkiego”na możliwość spowodowania wypadku. Alkomat pozwala kierowcy sprawdzić poziom alkoholu, jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Jeśli kierowca jest pod wpływem alkoholu lub nie chce wykonać testu, autobus nie ruszy. Górny limit dopuszczalnego stężenia alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila.
Miejska wersja alkomatu
Volvo zorganizowało premierowy pokaz działania alkomatu dla pojazdów użytkowych jeszcze w 2007 roku. Pierwsza generacja systemu była jednak bardziej dedykowana dla samochodów ciężarowych lub autokarów. Bez testu zapłon był blokowany, uniemożliwiając odpalenie silnika. –„W poprzednim systemie kierowca, który kończył zmianę musiał wyłączyć silnik na 15 minut, aby zresetować alcolock systemu. Dopiero po tym czasie kolejny kierowcy mógł być poddany próbie’ – wyjaśnia Jan-Olov Åkersten, dyrektor ds. bezpieczeństwa w Volvo Buses. To zabierało mnóstwo czasu, dlatego Volvo –specjalnie dla miejskich przewoźników –opracowało nową generację alkomatu. Jest ona już dostosowana do warunków pracy miejskich przedsiębiorstw komunikacyjnych, gdzie kierowcy mogą rozpocząć lub zakończyć dzień pracy na przystanku, a nie na zajezdni. Ponadto, aby utrzymać harmonogram, zmiana kierowcy musi nastąpić jak najszybciej. 15 minut oczekiwania na restart systemu to zdecydowanie za długo. Dlatego druga generację urządzenia umożliwia natychmiastową wręcz zmianę kierowców. Bez testu oddechowego autobus blokują tylko hamulce, co pozwala nowemu kierowcy uruchomić silnik. Po wykonaniu testu – jeżeli wszystko jest OK –kierowca rusza w podróż. Jeżeli nie –autobus nie ruszy i będzie potrzebny zmiennik. Ta nowość –możliwość uruchomienia silnika –ma także ogromne znacznie dla pracy zajezdni. Tutaj rozgrzewaniem całej floty pojazdów przed porannym kursem w zimie często zajmuje się jeden człowiek. Jeżeli miałby on wykonać przykładowo 30 testów oddechowych w 30 autobusach to zabrałoby mu to sporo czasu. Teraz jest to możliwe –jeszcze przed przybyciem kierowców. System przystosowany jest również do pracy warsztatów. Jeżeli jest urządzeniu jest włączony tryb „serwis”–autobus może być prowadzony w zajezdni bez wcześniejszego przeprowadzenia testu oddechowego, ale przy maksymalnej prędkości 15 km / h i automatycznym załączeniu się świateł awaryjnych.
Alkomat Volvo Buses składa się z przenośnego panelu, podłączonego do wyświetlacza na desce rozdzielczej. Czyli wyniki widoczne są tam, gdzie wszystkie inne informacje na temat autobusu. Wyniki badania pojawiają się natychmiast, bez konieczności nawet przerywania wydechu przez kierowcę. Z punktu technicznego zarządzanie alkomatami jest także dość proste. Są to urządzenia uniwersalne, bez przypisania to określonego typu autobusu. Ich kalibracja możliwa jest w serwisie Volvo Buses. –„Nowy system alcolock jest dostępny dla wszystkich autobusów z systemem elektronicznym BEA 2, co oznacza, że urządzenia możemy zastosować w większość modeli autobusów Volvo wyprodukowany w ciągu ostatnich czterech lat’ –mówi Jan-Olov Åkersten. To oznacza, że system może być instalowany także w używanych autobusach, a nie tylko fabrycznie nowych.
Pierwszy test urządzenia w Polsce nastąpił dość nieoficjalnie –podczas testów autobus hybrydowego Volvo 7700 Hybrid we Wrocławiu. Rzeczywiście alkomat działa bardzo prosto i szybko. Zapytani przez nas kierowcy MPK raczej byli za ewentualnym wprowadzeniem takich urządzeń. Lepiej nie ruszyć autobusem w trasę i tłumaczyć się dyspozytorowi niż policjantowi podczas jakiegoś zdarzenia na mieście –twierdzili kierowcy. Jedyne zastrzeżenie dotyczyło dostępności wymiennych, jednorazowych ustników. W hybrydzie –były.