Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Tychy: będzie fuzja PKM i TLT?

infobus
17.11.2005 16:05

W Tychach trwają obecnie intensywne rozmowy dotyczące przyszłości komunikacji miejskiej w tym mieście. Jedna z propozycji przewiduje połączenie PKM i Tyskich Linii Trolejbusowych (TLT), co jednak nie wszystkim się podoba – czytamy w „Dzienniku Zachodnim”. Sprzeciw wobec takich zamiarów wyraził m.in. radny Jan Szczyrba. Związkowcy z PKM, którzy są zwolennikami fuzji, zarzucili radnemu, że nie lubi PKMu. Konflikt rozpoczął się podczas sesji Rady Miasta pod koniec września. Radny skomentował wówczas swoją wizytę w TLT, której pracownicy protestowali przeciwko połączeniu z PKM. Spotkanie zostało zorganizowane w połączonych ze sobą bokiem trolejbusach, bo PKM nie chciał udostępnić uczestnikom swojej sali posiedzeń. „Na tym spotkaniu dowiedziałem się, że pojawił się pomysł połączenia PKM i TLT.” – mówi radny Jan Szczyrba. „Jestem mu przeciwny. To jednak nie oznacza, że mam coś przeciwko PKM! Dlatego nie wiem, o ci im chodzi. Jestem za tym, by przedsiębiorstwo się rozwijało.” – dodaje. „W tym roku udało się nie doprowadzić do zwolnienia 98 kierowców, co nam groziło.” – mówi Andrzej Hoffman, przewodniczący Związku Zawodowego Kierowców Autobusów przy PKM Tychy. „Od kilku lat pracujemy bez podwyżek, ale najważniejsze dla nas jest to, by firma inwestowała w sprzęt, by było czym jeździć. Nas interesuje to, by była robota. Wspólnie z TLT moglibyśmy razem stawać do przetargów, razem mielibyśmy w nich większe szanse.” – zaznacza. Głównym celem fuzji miałoby być obniżenie kosztów działalności. Jak wyjaśnia wiceprezydent Tychów, Andrzej Dziuba, rocznie miasto dopłaca do komunikacji ok. 100 zł na jednego mieszkańca, gdy w KZK GOP suma ta wynosi tylko 60 zł. Połączenie obu przedsiębiorstw umożliwiłoby m.in. zaoszczędzenie na administracji, bo zamiast dwóch zarządów, funkcjonowałby tylko jeden. Zdaniem wiceprezydenta, Henryka Borczyka, propozycja połączenia PKM i TLT to narazie czysta teoria. Bardziej prawdopodobne wydaje się utworzenie konsorcjum obu firm – zgodę na to wyraziły zarządy. Kwestia powinna rozstrzygnąć się w najbliższych tygodniach, ponieważ wkrótce trzeba będzie ogłosić przetarg na obsługę komunikacji w Tychach. Obecna umowa obowiązuje tylko do końca tego roku.