Tusk: do 2012 roku standard polskich dróg będzie wysoki
Premier Donald Tusk zapowiedział w Gołdapi (warmińsko-mazurskie) uruchomienie narodowego programu budowy dróg lokalnych. Szef rządu poinformował podczas konferencji prasowej w Gołdapi, że budowa tych dróg ma być wspólnym przedsięwzięciem rządowo- samorządowym, podobnym do realizowanego właśnie programu budowy boisk sportowych 'Orlik 2012′.
Zaznaczył, że chodzi nie tylko o to, by samorząd po części uczestniczył w kosztach, ale 'przede wszystkim, aby mądrze i skutecznie wskazywał, gdzie najprędzej i najmądrzej można wydać pieniądze państwowe’. Według premiera, do 2012 roku standard polskich dróg lokalnych powinien odpowiadać poziomowi europejskiemu.
Pytany przez dziennikarzy o finansowanie tych lokalnych inwestycji dodał, że powinien być to 'montaż finansowy’, podobny jak w przypadku boisk gminnych.
Donald Tusk powiedział, że w pierwszych dwóch latach potrzebny będzie ponad miliard złotych. Mówił, że wkład finansowy budżetu państwa będzie na poziomie 50 proc., w szczególnych przypadkach do 60 proc. inwestycji.
Będziemy skłaniali samorządy, aby resztę finansowały – dodał szef rządu. Ocenił, że na poziomie 'tych najskromniejszych dzisiaj dróg lokalnych, na poziomie gmin wiejskich’ to powinno wystarczyć.
W Gołdapi premier wziął udział w rozpoczęciu budowy obwodnicy tego miasta. Inwestycja ma kosztować 125 mln zł. Nowa droga ma omijać Gołdap od strony zachodniej, wyprowadzając z miasta ruch tranzytowy, kierujący się do przejścia granicznego z obwodem kaliningradzkim Rosji Gołdap-Gusiew. Budowa obwodnicy ma potrwać do końca października 2010 roku.
Premier obiecał w Gołdapi przyspieszenie budowy obwodnic w Polsce. Poinformował, że do końca 2008 roku zakończone zostaną inwestycje m.in. w Wyszkowie, Płońsku, Grójcu, Koninie i Chojnicach. Trwa budowa innych obwodnic, ogłaszane są przetargi na budowę kolejnych. Wydaje się, że rok 2008 może być przełomowy, jeśli chodzi o przyspieszenie tych prac – mówił Tusk.
Pytany o tempo budowy dróg ekspresowych, które to inwestycje związane są z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku, premier powiedział, że zależy mu na tym, by drogi w Polsce powstawały 'nie pod kalendarz sportowy’.
Mówił, że w ocenie UEFA przygotowania do mistrzostw przebiegają w dobrym tempie.
A drogi chcemy budować nawet gdyby nie było Euro 2012. One są potrzebne ludziom, a nie tylko kibicom europejskim od święta – dodał.