TRANSEXPO 2005: pełna oferta Solarisa
Solaris Urbino 12 III
Sercem tegorocznego stoiska Solarisa na kieleckich targach był oczywiście najnowszy autobus miejski – Urbino III generacji. Nowe pokolenie autobusów miejskich Solarisa to przede wszystkim odmienna od dotychczasowej linia sylwetki i wnętrza autobusu. Autorami designu Solarisa Urbino III są projektanci berlińskiej agencji FischundVogel Design. Oryginalny kształt bryły pojazdu tworzą typowe dla niej linie i krzywizny. Nowa sylwetka autobusów Urbino to połączenie ekspresji, elegancji i energii. Jedną z najbardziej widocznych zmian wzornictwa Solaris Urbino III jest inna od dotychczasowej linia frontu autobusu. Dotychczasowa linia pasa podszybia, mająca postać opadającej fali, zastąpiona została linią dynamicznego łuku. Krawędź szyby przedniej obniżona została w porównaniu do Urbino II o 50 mm, dzięki czemu uzyskano znacznie lepszą widoczność prawej strony drogi. Oznacza to wyższy komfort pracy kierowcy i większe bezpieczeństwo oczekujących na przystanku pasażerów autobusu. Wyraźną zmianę w wyglądzie Solaris Urbino III niesie z sobą konstrukcja górnego narożnika nadwozia, w którym charakterystyczne zaokrąglenia zastąpione zostały linią łuków. Zastosowana stroma krzywizna pasa nadwozia daje wzrost sztywności ściany bocznej pojazdu. Zintegrowana z poszyciem bocznym autobusu rynienka deszczowa zapobiega spływaniu wody z dachu pojazdu po jego ścianach i szybach bocznych. Dalsze nowości w designie frontu Solaris Urbino III to zmieniony kształt osłony przedniej tablicy kierunkowej, zderzaka, maski przedniej oraz otwieranych obrotowo bocznych masek przednich, zintegrowanych z maskami reflektorów. Z prawej strony autobusu, dla wygody i lepszej informacji pasażerów, Solaris Urbino III wyposażony został w elektroniczną tablicę informacyjną umieszczoną w górnej części boku. Systemu informacji pasażerskiej dopełniają kolejne tablice w górnej części frontu i tyłu autobusu oraz w jego wnętrzu. Spojrzenie na bok autobusu uwidacznia zmiany w kształcie nadkoli, które w nowym designie przybrały ostrzejszą, bardziej geometryczną linię. Nowoczesność, dynamika i elegancja widoczne są także w wyglądzie tyłu autobusu. Zmiany wzornictwa dotyczą tu pokrywy komory silnika, tylnego zderzaka, górnej osłony tablicy kierunkowej i tylnych świateł.
Solaris Urbino trzeciej generacji zapewnia maksymalną łatwość obsługi pojazdu zarówno kierowcy, jak i personelowi technicznemu dokonującemu przeglądów i serwisu. Zastosowane w Solarisie Urbino III rozwiązania techniczne w najdrobniejszych szczegółach zaprojektowane zostały z myślą o wygodzie przyszłych klientów. Przykładem tego jest łatwy dostęp do umiejscowionych pod sufitem autobusu zbiorników sprężonego powietrza czy proste w obsłudze klapy rewizyjne wieży silnika (otwierane poprzez uchwyt na krawędzi dolnej). Kierowcy Solarisa Urbino trzeciej generacji mają mniej skomplikowany niż w przypadku porównywalnych modeli dostęp do elementów obsługujących. Uwadze naszych konstruktorów nie umknął nawet taki szczegół, jak możliwość złożenia lusterek bocznych – prawego lusterka na przednią szybę, a lewego na bok pojazdu. Dzięki temu autobus bez problemów może wjechać na myjnię bez zdejmowania lusterek.
Silniki, w które wyposażone są autobusy Solaris Urbino III, spełniają rygorystyczne normy czystości spalin EURO III. O ich ekologicznym charakterze najlepiej świadczą parametry redukcji niekorzystnych dla środowiska naturalnego substancji. Emisja zanieczyszczeń w postaci cząstek stałych osiąga poziom 0,1 g/kWh, emisja tlenku węgla wielkość 0,8 g/kWh, a emisja cząsteczek NOx – 4,8 g/kWh. Solaris Urbino III na życzenie klienta może zostać wyposażony w filtr CRT, dodatkowo redukujący emisję zanieczyszczeń. Premiera autobusu z silnikiem spełniającym jeszcze surowsze normy czystości spalin Euro IV odbyła się w październiku br. na targach Busworld w belgijskim Kortrijk.
Solaris Urbino 18, Urbino 12 LE i Vacanza 13
Drugi zaprezentowany na stoisku Solarisa autobus – przegubowy Urbino 18 III wystąpił w barwach Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. Pojazd ten wyposażony jest w silnik firmy DAF PE 228 i skrzynię biegów firmy Voith 864.3. Autobus posiada klimatyzację kabiny kierowcy. Trzecim pokazanym pojazdem był Solaris Urbino III typu Low Entry, który jest odpowiedzią producenta na potrzeby przewoźników miast i gmin poszukujących pojazdów o maksymalnej liczbie miejsc siedzących, dostosowanych do przewożenia pasażerów także na dystansach dłuższych niż w ruchu wielkomiejskim, a jednocześnie ekonomicznych w zakupie i eksploatacji. Ze względów technicznych, Solaris Urbino Low Entry III jest konstrukcją wyższą od standardowych autobusów miejskich z rodziny Solaris Urbino. Przy 12000 mm długości i 2550 mm szerokości autobus ten osiąga wysokość 3000 mm. Dzięki podestowi wbudowanemu w tylnej części autobusu (od drugich drzwi), w modelu Low Entry uzyskaliśmy w standardzie aż 42 + 1 miejsc siedzących. Pod podniesioną podłogą w tylnej części pojazdu zabudowana jest komora silnika, która w innych modelach naszej marki umieszczona jest w specjalnej wieży lub pod rzędem siedzeń w tyle autobusu. Wygodne wsiadanie i poruszanie się we wnętrzu autobusu zapewnia niska podłoga, która od połowy, tj. od drugich drzwi pojazdu, zastąpiona jest podestem z miejscami siedzącymi. Przejście z niskiej podłogi na podest umożliwiają dwa stopnie. Prezentowany model Solaris Urbino Low Entry wyposażony został w silnik DAF PE 183 C oraz skrzynię biegów Voith 854.3. Autobus wyposażony jest w klimatyzację miejsca pracy kierowcy. Ofertę Solarisa podczas targów TRANSEXPO 2005 zamykał autobus turystyczny – Solaris Vacanza 13, który obecnie jest bardziej popularny na polskim rynku niż jego wersja 12-metrowa. Niestety – w tym roku nie zostanie zaprezentowana wersja 14-metrowa, będąca jednocześnie kolejną, zmodernizowaną generacją całej rodziny Vacanza. Może zobaczymy ją w przyszłym roku….
Będzie lepiej…
O rozwoju polskiego rynku autobusowego i jego przyszłości rozmawiamy z Wiesławem Cieślą, dyrektorem sprzedaży autobusów miejskich Solaris Bus & Coach. Oto zapis wywiadu przeprowadzonego w pierwszy dzień targów TRANSEXPO 2005:
Panie Dyrektorze, jest Pan prawdziwym weteranem targów komunikacji miejskiej w Polskiej. Proszę powiedzieć, jak się Panu podoba nowa, rozszerzona formuła targów w Kielcach?
Podoba mi się, aczkolwiek widzę już jedną „wadę” – mianowicie jak kiedyś przyjeżdżaliśmy na dzień rozpoczynający targi to byliśmy w stanie w ciągu 10 minut zwiedzić całą ekspozycję i zobaczyć, co tam słychać u szacownej konkurencji – dzisiaj (22 września br. – red.) to nam się nie udało…
Czyli można to odebrać jako pozytyw. Przejdźmy teraz do polskiego rynku autobusów miejskich. Jaki poziom sprzedaży prognozuje Pan na zakończenie roku?
Według moich obliczeń sprzedaż autobusów miejskich powyżej 12 ton DMC wyniesie pomiędzy 323 a 343 szt., co oznacza wzrost w graniach 10-15% w porównaniu z wynikiem uzyskanym w ubiegłym roku. Bardzo mnie ten wzrost cieszy, gdyż przyszły rok zapowiada się jeszcze bardziej interesująco, czyli nareszcie będziemy mogli mówić już o pojawieniu się trwałej tendencji wzrostowej w tym segmencie rynku. Jak mówi przysłowie – „Lepiej późno niż wcale…”
W tym roku szczególnie dużym zainteresowaniem w tym segmencie cieszą się autobusy gazowe…
Tak to prawda. Ten temat ewoluował od sprawy tzw. „omawianej” do konkretów, które w tym roku wyraziły się przetargami w Rzeszowie i w Radomiu. W tym pierwszy mieście wygraliśmy zamówienie na dostawę 9 egzemplarzy. Niestety przetarg w Radomiu na 16 szt. został unieważniony ze względów proceduralnych. Oczywiście nie są to ilości gigantyczne, ale to dobry prognostyk na przyszłość. Moim zdaniem w 2006 r. autobusy gazowe mogą okazać się wiodącym tematem na rynku, gdyż do ogłoszenia przetargu na ich zakup bardzo poważnie przygotowuje się MZA Warszawa. Tradycyjnie stołeczny przetarg trudno będzie liczebnie przebić, bo to co dla Warszawy jest małym zamówieniem, dla innych miast jest poważnym wysiłkiem. Ponadto MZA zamierza zakupić pojazdy zasilane CNG za własne pieniądze, co jest gwarantem, ze ten przetarg rzeczywiście się odbędzie. Natomiast inne przedsiębiorstwa zainteresowane tym tematem, uzależniają ogłoszenie przetargów od przyznania środków finansowych z Unii Europejskiej. A z tym to – jak wiadomo – różnie bywa.
Zatrzymajmy się na chwilę na przetargu rzeszowskim, gdzie zaproponowaliście bardzo dobrą cenę – 745 000zł netto…
Rzeczywiście trudno jest zaprzeczyć, że to bardzo dobra cena. Mogę tylko zapewnić, że była to jednorazowa historia i nikt inny nie może spodziewać się już takiej ceny. To po prostu koszt naszego zaistnienia w tym segmencie rynku. Dzięki temu już na początku 2006 r. będziemy mogli zapraszać naszych klientów do wizyty w Rzeszowie, aby mogli oni bezpośrednio sprawdzić, jak spisują się nasze autobusy w normalnym ruchu. W przypadku nowych konstrukcji to najlepszy dostępny argument, aby przekonać przewoźników do ich zakupu.
W przyszłym roku czekają nas wybory samorządowe, czyli ta tendencja wzrostowa, o której mówiliśmy na początku rozmowy, powinna jeszcze bardziej się wzmocnić…
Rzeczywiście sprzedaż powinna pójść w górę. Nie chciałbym jeszcze podawać konkretnych liczb, ale według moich wstępnych szacunków to rok 2006 powinien przynieść wzrost na poziomie przynajmniej 25% w porównaniu bieżącym rokiem, który – jak przypomnę – ma się zakończyć 10-15%-ową zwyżką. Tak to wygląda dzisiaj, a jak się okaże w rzeczywistości – zobaczymy.
W tym roku po raz kolejny możemy oglądać na stoisku Solarisa niskowejściowy model Urbino 12 LE. Jak na razie żaden z polskich przewoźników nie zdecydował się na jego zakup…
Ja już w zeszłym roku podkreślałem, że ten autobus przeznaczony jest do komunikacji lokalnej, ale gdyby ktoś się upierał i chciał go wprowadzić na linie miejskie to oczywiście z wielką przyjemnością mu go sprzedamy. Bądźmy szczerzy – to rozwiązanie to pół kroku wstecz pod względem funkcjonalnym. Jednak rozglądają się dookoła można szybko zauważyć, że ostatnio również inni producenci dołączyli do swojej oferty pojazdy typu „low entry”. I chociażby z tego powodu my musimy mieć taki pojazd „w pogotowiu”. Ja jednak większej przyszłości dla tego typu autobusów w komunikacji miejskiej nie widzę – w przeciwieństwie do transportu lokalnego w Polsce, gdzie niskowejściowe pojazdy powinny się z czasem pojawić.
Bardzo dziękuję za rozmowę.