Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

TRAKTORIADA – pierwsza polska wyprawa traktorem do Ameryki Południowej – raport nr 12

infobus
04.11.2003 21:52

Jest koniec stycznia 2003. Mój czas wypełnia mi obecnie latanie dosłownie
z wy wieszonym językiem między sklepami z częściami zamiennymi, telewizją,
mechanikami, radiem, giełdą i prasą. Okazało się, że w silniku wymienić musimy
wszystkie tłoki z pierścieniami. Wał idzie do regeneracji. W bloku mamy poważną
rysę, którą trzeba jakoś zabezpieczyć. Turbo do wymiany. Pompa paliwa do naprawy,
podobnie zresztą jak chłodnica i tylne hamulce. Żartowaliśmy już ostatnio,
że jedyne, co działa w tej kupie złomu to wentylator i kuchnia w budzie oraz
system bezpiecznego cofania. Tak, tak, on nie zawiódł nas ani razu! Mój trud
opłacił się – powoli zaczęły napływać pieniądze, dzięki apelom publikowanym
w boliwijskich mediach. Kilka osób z Polski również okazało się wspaniałomyślnych.

A poza tym, zeszły się z powrotem nasze drogi, tzn. moje i mojej załogi –
spotkałem znowu Verenę i Marieke oraz Echia i Andiego. W międzyczasie odwiedziliśmy
położone nieopodal jeziora Titicaca ruiny preinkaskiego centrum religijnego
Tihuanaco oraz Soratę , której okolice obfitują w groty i jaskinie.
Gdy nocowaliśmy w jednej z nich, zaskoczyła nas porządna ulewa, która podtopiła
nasze tymczasowe obozowisko. Ogień z ogniska na szczęście szybko nas wysuszył.

Andrzej Szwagrzak i Zbigniew GrześkowiakW piątek 31 stycznia 2003 docierają z Polski posiłki w osobie Zbigniewa Grześkowiaka
z Leszna. Chłop jak dąb, ale bez aklimatyzacji pobyt w najwyższej stolicy świata
– 3600 – 4100 m n.p.m. – nie wpływa korzystnie na samopoczucie. Po kilku dniach
wybieramy się z dr. Andrzejem Szwagrzakiem – pracownikiem naukowym uniwersytetu
w La Paz – na obserwację ptaków. Nasza wycieczka zaowocowała obserwacjami,
filmowaniem i fotografowaniem takich gatunków ptaków, jak gołębie Columba livia,
sierpówki Zenaida auriculata, turkaweczki Metropelia ceciliae, kolibry Colibri
curuscans, Sappho sparganura, Lesbia nuna, wróble andyjskie Zonotrichia capensis
, kosy Turdus chiguanco , szczygły Carduelis atratus, jeden samiec grubodzioba
Saltaltor aurantiirostris , dzwońce Phygyllus punensis. Oprócz ptaków, mieliśmy
okazję spotkać po drodze okazy takich roślin, jak Paja cedrón czy Eukaliptusy.

Postanawiamy ze Zbyszkiem odwiedzić kolejną, już trzecią Dolinę Księżycową
(do poprzednich dotarliśmy w Chile oraz w Argentynie). Szczerze mówiąc, ta
boliwijska prezentuje się najsłabiej w porównaniu z poprzedniczkami, ale będąc
już w La Paz warto tu wpaść, tym bardziej, że z centrum dojazd zajmuje ok.
45 minut. Uwagę przyciągają przede wszystkim uformowane erozją ziemne iglice
sterczące często na kilkanaście metrów w górę. Dla zwiedzających przygotowano
ścieżkę, którą w miarę bezpiecznie można zwiedzić teren. Dobrze jest pamiętać
o zabraniu ze sobą odpowiedniego, dobrego obuwia!

Wyrywamy w końcu z Boliwii. Siedzimy w autobusie jadącym do Puno w Peru. W
miasteczku Copacabana, centrum kultu maryjnego w Boliwii, przeprawiamy się
przez cieśninę na jeziorze Titicaca. Autobus wędruje na prom, a my małą łodzią
motorową na drugą stronę przesmyku. Odprawa graniczna ma miejsce nadzwyczaj
sprawnie. No tak, zapomniałem, przecież jestem bez traktora i nikt nie musi
zastanawiać się jak go zakwalifikować!…

Mieszkańcy pływającej wyspyPływająca wyspa na jeziorze TiticacaPrzeprawa promem

Ruiny preinkaskie TihuanacoW Puno kolejna atrakcja – pływające wyspy na jeziorze Titicaca. Wyspy skonstruowane
są z trzciny totora , która dzięki dużej wyporności utrzymuje się oraz ludzi
wraz z ich domostwami na powierzchni wody. Pierwsze wyspy powstały już w zamierzchłych
czasach, kiedy to Indianie z plemienia Uros schronili się na wodzie przed innymi
wojowniczymi plemionami. Z czasem nauczyli się żyć, polować i budować domy
na pływających wyspach. Jednak to, co widzimy dziś na wyspach położonych o
30 minut rejsu motorową łodzią od Puno, to nie prawdziwy folklor i nawet nie
prawdziwi Uros, tylko mieszkańcy Puno sprzedający na wyspach wyroby rękodzielnicze,
jęczący za każdym odwiedzającym, aby ten kupił cokolwiek. Smutny to obrazek…
Ale zobaczyć mimo wszystko warto.

Naszym kolejnym celem jest miasto Cuzco – stolica Inków, ale o tym w następnym
odcinku…

Tekst i zdjęcia: Marcin Obałek

* * *

InfoBus jest patronem medialnym pierwszej polskiej wyprawy
traktorem po krajach Ameryki Południowej. Będziemy w comiesięcznych odcinkach
informować o wydarzeniach na trasie tej historycznej eskapady. Oczywiście nie
doszła ona by to skutku gdyby nie sponsorzy. Jednym z nich jest firma Groeneveld
Polska, która zainstalowała w pojeździe serwisowym wyprawy

, stosowany również w

i

eksploatowanych w Polsce. Jego parametry techniczne i użytkowe zyskały zaufanie
wielu firm przewozowych, dystrybucyjnych oraz jednostek

, czy

. Jesteśmy bardzo ciekawi jak to urządzenie poradzi sobie w skrajnie trudnych
warunkach panujących na trasie TRAKTORIADY. I to jest jeden z powodów objęcia
patronatu medialnego nad tą wyprawą. Drugim – to chęć pokazania firmom z branży
autobusowej, że istnieją również takie formy promocji, dzięki którym można
sprawdzić własne produkty w ekstremalnych sytuacjach, a przy okazji spełnić
czyjeś marzenia.

Z życzeniami udanej wyprawy i wielu niezapomnianych wrażeń
Aleksander Kierecki

Więcej informacji o ofercie firmy Groeneveld Polska można
uzyskać na stronie www.groeneveld-groep.com.
Natomiast pełne dane na temat wyprawy Traktoriada 2002: zdjęcia, filmy, relacje
z poszczególnych dni i wiele innych ciekawostek zawiera strona www.traktoriada.icpnet.pl.