Toruń: Nie zasną za kierownicą
MZK zadba o zdrowie swoich pracowników. Ponad 200 kierowców autobusów i motorniczych idzie na szkolenie dotyczące bezdechu sennego. Wiedza o tej groźnej chorobie ma też zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów miejskiej komunikacji – czytamy w Gazecie Wyborczej. Program szkoleniowy 'Zdążyć przed wypadkiem’ poprowadzi fundacja Oddech Nadziei oraz lekarze z Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologii w Bydgoszczy. Podczas zajęć kierowcy i motorniczy zatrudnieni w toruńskim Miejskim Zakładzie Komunikacji dowiedzą się, czym jest bezdech senny, jak rozpoznać chorobę i jakie może mieć ona konsekwencje. – Po spotkaniu z przedstawicielami fundacji postanowiliśmy połączyć okresowe szkolenia bhp z przedstawionym programem – mówi Sylwia Kowalska, rzeczniczka MZK. Czy takie szkolenie ma sens? Ma, zważywszy fakt, że obturacyjny bezdech podczas snu (OBPS) jest schorzeniem bardzo podstępnym i większość osób nim dotkniętych nawet nie wie, że są chore. Wszystko dlatego, że objawy wydają się całkiem niewinne. Jednym z podstawowych symptomów jest chrapanie. Nie oznacza to jednak, że każdy chrapiący jest chory. Czujność powinno wzbudzić głośne i nieregularne chrapanie nawet podczas krótkiej drzemki i w pozycji siedzącej. Najbardziej charakterystycznym objawem są przerwy w oddychaniu podczas snu. Ludzie często budzący się lub śpiący niespokojnie, ruszający się przez sen oraz chodzący do toalety kilkakrotnie w ciągu jednej nocy, powinni pójść do lekarza. Dlaczego właśnie kierowcy powinni być szczególnie uczuleni na te objawy? Bo OBPS skutkuje dolegliwościami również w ciągu dnia. Dotknięci bezdechem są niewyspani (nawet jeśli wydaje im się, że spali długo i głęboko), cierpią na bóle głowy i gardła, są drażliwi. Lekarze twierdzą, że te symptomy bywają równie silne, jak u osób przebywających w warunkach wysokogórskich. U kierowców jest to szczególnie niebezpieczne, bo drastycznie spada poziom ich koncentracji. Co więcej, cierpiący na bezdech mają tendencję do niekontrolowanego zasypiania w ciągu dnia, zwłaszcza podczas czynności wymagających skupienia. Szacuje się, że OBPS odpowiada nawet kilku procentom wypadków samochodowych. Szacunkowe dane mówią, że w Polsce wśród ludzi powyżej 40. roku życia problem dotyczy 11 proc., z czego 8,7 proc. stanowią mężczyźni. Oznacza to, że wśród 210 pracowników toruńskiego MZK chorych może być około 18 osób na co dzień prowadzących autobusy i tramwaje. – Mamy nadzieję, że zdobyta wiedza wpłynie na poprawę bezpieczeństwa jazdy zarówno prowadzących pojazd jak i pasażerów – mówi Sylwia Kowalska.