Tarnów: Kombatancki protest w sprawie przystanku
Tarnowskie środowiska kombatanckie protestują przeciwko pomysłowi ustawienia wiaty przystankowej na nowym przystanku autobusowym przy ul. Narutowicza, na wysokości zabytkowego kościółka. Ich zdaniem, postawienie tu wiaty przystankowej będzie kolidowało nie tylko z architekturą drewnianego kościółka, ale przede wszystkim pozostanie w kolizji z Pomnikiem Ofiar Faszyzmu, znajdującym się kilka metrów dalej, przy murze Starego Cmentarza.
Wczoraj pismo w sprawie niestawiania tu wiaty przystankowej trafiło do Zarządu Komunikacji Miejskiej. Kombatanci są w nim zbulwersowani samym pomysłem ustawienia przystanku w tym miejscu. – Nie będziemy mogli teraz organizować żadnych uroczystości związanych z rocznicami II wojny światowej lub na przykład wyzwoleniem obozu zagłady KL Auschwitz, które właśnie w tym miejscu się odbywają – załamuje ręce Ryszard Lis, rzecznik tarnowskich organizacji kombatanckich. – Teraz, gdy będziemy organizowali te uroczystości, to nawet będzie można napisać w zaproszeniu, że prosimy wszystkich o przyjście na przystanek przed pomnikiem – ironizuje.
Jak napisali w piśmie, protestują także przeciw sposobowi załatwienia tego problemu przez ZKM, gdyż o pomyśle ustawienia przystanku przy ul. Narutowicza dowiedzieli się z lektury 'Dziennika Polskiego’ i nikt z nimi wcześniej nie konsultował tego pomysłu. Jak powiedział nam dyrektor Kluza, sprawa ewentualnego ustawienia wiaty przystankowej na nowym przystanku przy Narutowicza, gdzie sporym nakładem środków i sił wykonana została już zatoka autobusowa, trafiła do konserwatora zabytków. W sprawę musiano zaangażować konserwatora właśnie dlatego, że jest to ścisłe centrum miasta i znajduje się tu Pomnik Walki i Męczeństwa.