Sztum: Autobusy jeździły za blisko domów
Mieszkańcy ulicy Galla Anonima odetchnęli z ulgą. Żaden autobus ani samochód ciężarowy nie może już przejeżdżać pod ich oknami. Przy wjeździe w tę wąską uliczkę stoją znaki zakazujące wjazdu autobusom i samochodom o masie powyżej 5 ton. Ustawienie obu znaków wprowadziło zamęt w ruchu autobusów komunikacji miejskiej należących do prywatnego przewoźnika.- Starosta sztumski zatwierdził wprowadzenie zakazu zgodnie z wymogami prawa – mówi Mieczysław Kłopoto- wski, kierownik referatu gospodarki i spraw obywatelskich Urzędu Miasta i Gminy w Sztumie. – Ulica ta ma status miejskiej, ale decyzję w sprawie zmian w organizacji ruchu zatwierdza starosta. Wystąpiliśmy o zmianę organizacji ruchy i ustawienie znaków zakazu parkowania i postoju oraz zakazu wjazdu autobusów i pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej powyżej 5 ton na prośbę mieszkańców.Mieszkańcy ulicy Galla Anonima skarżyli się , że z powodu wąskiej jezdni ich domy narażone są na uszkodzenia.- Uliczka jest wąska, po obu jej stronach często parkują samochody, a pomiędzy nie wciskają się autobusy – mówi jeden z autorów skargi. – Boimy się wyjść na balkon, bo zdarzyło się, że autobus chcąc dojechać na przystanek zawadził o krawędź balkonu i urwał kawał betonu.Właściciel firmy transportowej obsługującej Sztum nie ukrywa, że zakaz wymusił na nim zmianę tras.- Nie są to drastyczne zmiany – mówi Krzysztof Żurawski, właściciel firmy transportowej. – Po wprowadzeniu zakazu jeździmy nieco inną trasą. Zajeżdżamy na przystanek wprost z głównej ulicy miasta. Wydłuża to czas oczekiwania na nasz autobus. Mamy napięty rozkład jazdy i każda minuta, którą kierowca będzie musiał spędzić czekając na możliwość wjazdu na rynek, opóźnia dotarcie do celu. Dlatego też prosimy pasażerów o trochę wyrozumiałości.