Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Szczecin: ZDiTM wyrzucił w błoto 150 tys. zł

infobus
21.04.2006 20:28
Od badań komunikacji miejskiej minęło pięć miesięcy. Do dziś nie poznaliśmy wyników. ZDiTM wydał na to 150 tys. zł z publicznych pieniędzy. Wiceprezydent Andrzej Grabiec: W środę zażądam wyjaśnień w tej sprawie. Badania zlecił w listopadzie Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Mieliśmy się dowiedzieć, gdzie szczecinianie jeżdżą najczęściej i jak przebudować układ połączeń autobusowych i tramwajowych. By wyniki były miarodajne i profesjonalne, ZDiTM zlecił zadanie Uniwersytetowi Szczecińskiemu oraz Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Komunikacji Miejskiej.
– Takie badania były prowadzone przez tych naukowców także w innych miastach. Oni mają doświadczenie – zapewniał jeszcze w listopadzie ówczesny wicedyrektor ZDiTM-u Zbigniew Wicik.
Do pracy zatrudniono 400 studentów. Przez dwa dni (jeden dzień powszedni i jedna sobota) notowali, ilu pasażerów wsiada i wysiada na poszczególnych przystankach. W sumie wypełnili tysiące ankiet. Minęło pięć miesięcy, a wyników nie ma do dziś. ZDiTM nie może sobie poradzić z ich przeanalizowaniem.
– Dostaliśmy całe tomy analiz badań, ale to lektura kompletnie niezrozumiała. Ci, którzy przeprowadzali badania, potraktowali temat zbyt naukowo – uważa Wicik, który dziś jest na emeryturze. W firmie pracuje jeszcze na zlecenie, żeby zamknąć kilka prowadzonych spraw, m.in. właśnie sprawę badań. – Prosiliśmy ich, by na podstawie tego, co otrzymaliśmy, sporządzili podsumowanie i rozrysowali proponowaną siatkę połączeń. Potrzebują na to jeszcze trochę czasu.
– Wykonujemy syntetyczne opracowanie rezultatów – przyznaje prof. Piotr Niedzielski z Wydziału Zarządzania i Efektywności Usług US. – Oddamy je niebawem.
Brak wyników już się odbija na pasażerach. To na ich podstawie miały być zmienione trasy autobusów. Nie będą. Pod koniec marca ZDiTM ogłosił przetarg na obsługę komunikacji autobusowej na cały rok. Autobusy nadal będą jeździć według dotychczasowej siatki połączeń! Gdyby wyniki były chociaż w lutym (zgodnie z umową miały być do 28 lutego), udałoby się ją zreorganizować przed przetargiem.
Z badań mieliśmy się też dowiedzieć, czy warto przywrócić tramwajowe połączenie między pl. Rodła i Basenem Górniczym, które obowiązywało tymczasowo podczas przebudowy torowiska na ul. Krzywoustego. 'Gazeta’ proponowała utrzymanie go. Poparło to wielu pasażerów, lecz ZDiTM twierdził, że bez badań takiej decyzji nie podejmie. Nieoficjalnie wiemy, że ciągle nieopracowane wyniki badań potwierdzają konieczność zmian, że są trasy, na których autobusy rzeczywiście jeżdżą prawie puste, a na innych przepełnione.
Kilkakrotnie próbowaliśmy porozmawiać o tej sprawie z dyrektorem ZDiTM-u Pawłem Tarczyńskim, ale za każdym razem sekretarka odsyłała nas do rzeczniczki, a ta z kolei do Zbigniewa Wicika.
Mówi wiceprezydent Andrzej Grabiec
– Źle się dzieje w ZDiTM-ie
Panie wiceprezydencie, od kilkunastu dni próbuję ustalić, co się stało z badaniami komunikacji miejskiej i nikt nie potrafi mi odpowiedzieć.
– Też domagałem się tych wyników, dotychczas bezskutecznie. Ciągle mi powtarzano, że jeszcze tydzień i jeszcze tydzień. Muszę to przerwać. Dalej tak nie może być.
Co Pan zrobi?
– Przez tydzień nie było w pracy dyrektora Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego pana Pawła Tarczyńskiego. Był na zwolnieniu, ale jutro [w środę – red.] wraca. Zażądam od niego wyjaśnień. Wcześniej sprawą zajmował się wicedyrektor Zbigniew Wicik. Po jego odejściu na emeryturę kompetencje powinien przejąć Włodzimierz Szafrański, ale nie wiadomo, czy to zrobił. Coś złego dzieje się w ZDiTM-ie. Muszą mi to wyjaśnić.