Świdnica: PKS zostanie ukarany?
Na początku września, PKS Świdnica ogłosił czasowe zawieszenie kursów niektórych kursów na 3 miesiące, tłumacząc się małym natężeniem ruchu na tych liniach, a więc ich nierentownością. Przez ten okres, PKS chce dokonać analizy i oceny potrzeb przewozowych mieszkańców miejscowości, do których kursy zawiesił. Tymczasem, mieszkańcy Jaworzyny czy Dobromierza nie mają czym dojechać do pracy w Świdnicy – informuje „Słowo Polskie – Gazeta Wrocławska”. Władze PKS skierowały w tej sprawie pismo do władz samorządowych. Jednak Urząd Marszałkowski i Starosta zaznaczają, że PKS zobowiązany był przed podjęciem takiej decyzji do wystąpienia o zgodę na likwidację połączeń. Zbigniew Sposób z wydziału komunikacji w starostwie powiatowym mówi, iż pismo w tej sprawie wpłynęło dopiero 22 września. „Tylko, że to nie jest dalej żaden wniosek. Żądamy natychmiastowe przywrócenia stanu poprzedniego. Jeśli sytuacja nie wróci do normy, możemy cofnąć licencję na te kursy, na które my wydajemy zezwolenie. Wtedy inni przewoźnicy będą mogli starać się o zezwolenia na te trasy, których PKS nie chce, ze względów ekonomicznych, obsługiwać.” – mówi Sposób. Z kolei zdaniem Anny Szejdy z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego, prawo nie przewiduje zawieszania kursów. „Można jedynie wystąpić o nowe zezwolenie, według nowego rozkładu jazdy, a świdnicki PKS tego nie zrobił. Za samowolne zmiany, grozi grzywna albo cofnięcie zezwolenia. Żądamy wyjaśnienia tej sytuacji.” – zaznacza. Więcej na: www.gazetawroclawska.pl