Stagecoach sprawdza CNG
Stagecoach, jeden z największych operatorów w Wielkiej Brytanii, przez sześć najbliższych tygodni będzie testował w Liverpoolu autobus miejski MAN Lion`s City zasilany gazem ziemnym. Czy to zmiana w dotychczasowym podejściu brytyjskich przewoźników do CNG? Zobaczymy. Ten rodzaj paliwa jest szeroko stosowany w Europie kontynentalnej, natomiast na Wyspach jest to jedna pierwszych tego typu prób. To się nazywa angielski konserwatyzm…Teraz jednak powoli się to zmienia. Wybór Stagecoach padł na standardowy autobus MAN Lion`s City CNG, wytwarzany w zakładach MAN Bus w Polsce. Łącznie MAN wyprodukował ok. 7000 gazowych autobusów. Ten testowany w Anglii został przystosowany do ruchu prawostronnego, a cały sprawdzian odbywa się na linii łączącej Liverpool z St Helens. Autobus napędzany jest silnikiem MAN E2876 o pojemności 12,8-l i mocy 310 KM. Gaz klasycznie jest magazynowany w zbiornikach na dachu pojazdu, co m.in. skutkuje wzrostem masy własnej do 11860 kg. Jak podaje angielska prasa to ok. 3000 kg więcej niż ADL Enviro 200 z silnikiem Diesla. Tym niemniej firma Stagecoach od dawna interesowała się paliwami alternatywnymi i będzie drążyć temat. –„Będziemy sprawdzać wszystkie dostępne opcje’ −mówi dyrektor regionalny Stagecoach, Sam Greer. –„Podczas testu sprawdzimy także wydajność magistrali gazu w Liverpoolu. To pozwoli nam na porównanie zużycia paliwa i kosztów operacyjnych w stosunku do innych typów pojazdów w naszej flocie.”Dodajmy, że gazowy MAN jest zasilany z tymczasowego zbiornika na zajezdni Gillmoss Stagecoach w Liverpoolu.
Historia ostatnich eksploatacji autobusów gazowych na Wyspach sięga lat 90-tych i nie zakończyła się ona „happy endem”. Na przeszkodzie stanęło wówczas wielu czynników, w tym jakość gazu i fakt, że pojazdy nie były fabrycznie nowe, ale konwertowane pod zasilanie CNG. To miało decydujący wpływ na niezawodność. Od tego czasu jednak wyciągnięto odpowiednie wnioski, a technologia posunęła się naprzód, o czym m.in. świadczy fakt popularności gazu jako paliwa do autobusów w kontynentalnej Europie. Dodatkowo Stagecoach na serio zaczął się obawiać normy Euro 6, które wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2014 roku i szuka rozmaitych tutaj alternatyw. Tym bardziej, że takie autobusy mogą być zasilane na biometan, który jest już stosowany jako paliwo przez Stagecoach w Lincoln. Oczywiście chodzi tutaj głównie o pieniądze, ale także o image – Stagecoach jest w Wielkiej Brytanii czołowym inwestorem w ekologiczne autobusy hybrydowe i na każdym kroku podkreśla swoje zaangażowanie na rzecz redukcji emisji dwutlenku węgla. A za tym idą fakty: Stagecoach uruchomił własną mieszalnię biopaliw przy użyciu nowych bio-mikserów (w zajezdni Kilmarnock). To pozwala zasilać około 100 autobusów w zachodniej Szkocji w 40% biopaliwa. Firma uruchomiła też eksperymentalną flotę 11 autobusów w Lincoln, które działają na biometan, pochodzący z domowych śmieci i odpadów zwierzęcych. Dodatkowo w ciągu ostatniego roku Stagecoach zamówił 142 autobusy hybrydowe oraz zrealizował projekt szkoleń dla kierowców, którego celem było zmniejszenie zużycia paliwa o 4% na każdy autobus. Program ten też oferuje pracownikom szansę na zdobycie 'zielonych punktów’, które są przeliczane na funty w ramach rocznej premii. Do tego można byłoby dołączyć jeszcze opracowanie nowego systemu 'inteligentnego’ oświetlenia –na czujniki ruchu –na sześciu dworcach autobusowych w Wielkiej Brytanii. Szkocka oszczędność z ekologiczną misją. Jedno jest pewne – ewentualne wejście MAN w angielski rynek autobusów miejskich byłoby dla polskich fabryk przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.