Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Spór o autokar

infobus
03.10.2005 23:04

Jeśli kontrahent się spóźnia, można odstąpić od umowy, ale dopiero po uprzednim wyznaczeniu mu dodatkowego terminu do wywiązania się z umowy. O tej ważnej zasadzie przypomniał Sąd Najwyższy w wyroku z 15 września 2005 r. (sygn. II CK 72/05). Dotyczy on sprawy wszczętej przez Jerzego Z., właściciela biura podróży, przeciwko producentowi i jednocześnie sprzedawcy autobusów – spółce akcyjnej.
W marcu 2002 r. dzisiejsi adwersarze zawarli umowę sprzedaży autobusu turystycznego. Producent zobowiązał się dostarczyć ten pojazd do 10 czerwca 2002 r. Potem termin ten został przysunięty na 19 czerwca 2002 r. Cenę autobusu ustalono na 227 tys. euro plus VAT. Kupujący zobowiązał się zapłacić zadatek w kwocie 22,7 tys. euro w trzech ratach, z tym że ostatnia miała być zapłacona przed dniem dostarczenia mu pojazdu. Resztę ceny zobowiązał się zapłacić w dniu odbioru autobusu. Umowa przewidywała, że w razie odstąpienia od niej z winy kontrahenta odstępujący otrzyma karę umowną w wysokości 5 proc. ceny pojazdu (zapłaci ją winny kontrahent). Na wypadek zwłoki w wykonaniu umowy przewidziano karę umowną w wysokości 1/10 proc. tej ceny za każdy dzień opóźnienia. Zawarto też drugą, warunkową umowę. Producent zobowiązał się w niej, że po otrzymaniu ceny za nowy autokar kupi należący do Jerzego Z. używany autokar za 165 tys. euro brutto.
Do realizacji umów nie doszło. Producent zawiadomił Jerzego Z., że nie dostarczy pojazdu w terminie. Proponował przesunięcie go na sierpień. Jerzy Z. na to się nie zgodził. Oświadczył, że „zrywa umowę” z powodu niedotrzymania terminu i żąda kary umownej. Zależało mu bowiem na otrzymaniu autokaru przed sezonem turystycznym, zwłaszcza że zawarł umowy z włoskimi kontrahentami. W dniu 12 lipca 2002 r. producent „przyjął do wiadomości” oświadczenie o odstąpieniu od umowy i oświadczył, że nie czuje się zobowiązany do odkupienia od Jerzego Z. jego używanego autokaru.
Sprawa znalazła się w sądzie. Sąd I instancji przyznał Jerzemu Z. żądaną karę umowną. Podstawową kwestią w tej sprawie była odpowiedź na pytanie, czy w świetle art. 492 kodeksu cywilnego Jerzemu Z. przysługiwało prawo odstąpienia od umowy. Według tego przepisu, jeśli w umowie zostało zastrzeżone prawo odstąpienia od umowy na wypadek niewykonania zobowiązania w ściśle określonym terminie, to kontrahent może w razie zwłoki odstąpić od niej bez wyznaczania dodatkowego terminu na jej wykonanie. Takie prawo ma również wtedy, gdy wykonanie zobowiązania po terminie nie miałoby dla niego znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo cel umowy. W umowie sprzedaży autobusu nie zastrzeżono prawa do odstąpienia od umowy bez wyznaczania dodatkowego terminu. Nie było też wątpliwości, że Jerzy Z. odstępując od umowy, nie wyznaczył producentowi dodatkowego terminu na dostarczenie autobusu.
Sąd I instancji uznał jednak, że Jerzy Z. miał takie prawo, bo ze względu na cel tej umowy – uzyskanie nowego pojazdu przed sezonem turystycznym, późniejsze dostarczenie samochodu nie miało dla niego sensu. Jeszcze w lipcu autokar nie był gotowy. Sąd II instancji oddalił apelację producenta. Jego kasację uwzględnił natomiast Sąd Najwyższy. Zgodził się z zarzutem naruszenia art. 492 kodeksu cywilnego.
– W świetle tego przepisu wyznaczenie dodatkowego terminu kontrahentowi opóźniającemu się w realizacji swego zobowiązania jest niezbędnym warunkiem dopuszczalności odstąpienia od umowy, chyba że zachodzą przewidziane w tym przepisie wyjątki od tej zasady – tłumaczył sędzia Gerard Bieniek. Klasycznym przykładem, kiedy wykonanie umowy po terminie nie ma dla strony znaczenia, jest dostarczenie sukni ślubnej po terminie ślubu. Autokar to nie suknia. Inaczej jednak rzecz się ma z autokarem turystycznym. Takiego pojazdu nie kupuje się na co dzień czy na jeden sezon i opóźnienie w jego dostarczeniu nie pozbawia tego zakupu znaczenia. Zwłoka w wykonaniu zobowiązania powoduje, że spóźniający się ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą. Ma on obowiązek naprawienia szkody, jaką jego kontrahent poniósł z powodu tego opóźnienia. Zwłoka nie daje natomiast – bez wyznaczenia dodatkowego terminu – prawa do odstąpienia od umowy.
W ocenie SN sądy w tej sprawie zbyt mało uwagi poświęciły na ustalenie, czy Jerzemu Z. mogło rzeczywiście przysługiwać prawo odstąpienia od umowy i w jaki sposób ocenić reakcję drugiej strony, wyrażającą się „przyjęciem tego do wiadomości”. Ich oceny prawne były zbyt powierzchowne. Dlatego sąd II instancji będzie musiał wrócić jeszcze do tej sprawy.