Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Sosnowiec: Walka o nowe przystanki

infobus
03.10.2007 16:21

W Sosnowcu do końca roku za pieniądze z Unii Europejskiej zostanie odnowionych 170 przystanków autobusowych. Władze miasta szukają pomysłów, jak uchronić je przed wandalami. M.in. roważany jest projekt płatnych donosów. – Chuligańskie wybryki kosztują miasto kilkadziesiąt tysięcy złotychy rocznie, a postawienie nowego przystanku to koszt sięgający nawet 10 tys. zł – żali się Grzegorz Dąbrowski, rzecznik sosnowieckiego magistratu. – Dlatego najprawdopodobniej ochroną przystanków zajmie się wynajęta firma ochroniarska – dodaje Dąbrowski. Inne miasta już prowadzą skuteczną wojnę z wandalami. – We wrześniu ruszyła akcja 'Bezpieczny przystanek’ i od tego czasu nic nie zostało zdewastowane – mówi Marcin Marzyński, rzecznik Urzędu Miejskiego w Jaworznie. W zeszłym miesiącu pisaliśmy, że miasto wykorzystuje monitoring i wzmocnione patrole policji oraz straży miejskiej do walki z chuliganami. Marzyński cieszy się, że mieszkańcy przyłączyli się do akcji. Chętnie rozmawiają ze strażnikami miejskimi i zwracają baczniejszą uwagę na to, co dzieje się dookoła. W Bydgoszczy władze postanowiły inaczej rozwiązać problem. Za donos, który przyczyni się do schwytania wandala, miasto płaci 1000 zł! Pomysł działa od 2 tygodni i jak mówią strażnicy miejscy z Bydgoszczy, do tej pory dzięki takiej informacji, udało się zatrzymać 1 osobę. I właśnie w taki sposób walkę z drobną przestępczością wyobraża sobie sosnowiecki radny Krzysztof Haładus. Ale mieszkańcy za donosy dostawaliby tylko 50-100 zł. Pomysłem radnego zniesmaczony jest Dąbrowski. – Nie można płacić za coś, co jest obowiązkiem każdego mieszkańca. To byłaby zupełna degrengolada. Zacznijmy piętnować tych, którzy niszczą przystanki, a nie skarżmy się od razu na gminę czy pracę policji – oburza się rzecznik. Dąbrowski uważa, że żadna firma ochroniarska czy monitoring nie pomogą, jeśli mieszkańcy będą obojętni wobec aktów wandalizmu.